30 września 2009

Video dokument

Zamieszczam dwa reportaże filmowe zrealizowane
12 września 2009 r. podczas uroczystej akademii Kresowian w Warszawie.

Pierwszy prezentuje wywiad Kol. Grzegorza Wysoka z płk Jerzym Niewińskim oraz
redaktorem naczelnym "Jednodniówki Narodowej" i znanym publicystą "Myśli
Polskiej" - p. Adamem Śmiechem.
Drugi film to dyskusja w kuluarach zjazdu na temat ludobójstwa
na Kresach i jego współczesnych reminiscencjach.

Tadeusz Zieliński

__________

Video 1:
Płk Jan Niewieński
i publicysta "Myśli Polskiej"
o zbrodniach UPA na Kresach





Video 2:
Ludobójstwo na Kresach -
rozmowa z uczestnikami Akademii
ku czci ofiar OUN-UPA





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

29 września 2009

Głośny proces

Rozpoczął się proces
przewodniczącego LPR w Lublinie

Działacz prawicowy i historyk Grzegorz Wysok został oskarżony o nawoływanie
na łamach wydawanego przez siebie miesięcznika "Biuletyn Narodowy" do niena-
wiści wobec Żydów. Na rozpoczynający się w ubiegły wtorek proces do Sądu Re-
jonowego w Lublinie przyszło kilkadziesiąt osób z transparentami w obronie oskarżonego.



Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Hol przy sali nr 5 Wydziału Karnego
Sądu Rejonowego. Jeszcze kwadrans do rozprawy,
a ludzie wciąż napływają...


Prokuratura Rejonowa w Lublinie wszczęła śledztwo po publikacjach Karola Adamaszka w "Gazecie Wyborczej", który pisał, że Grzegorz Wysok w swoich tekstach na łamach "Biuletynu" przedstawił Żydów jako "chciwców chcących z Polski wykro-
ić własne państwo". Wysok twierdzi, że w piśmie wyraził swoje stanowisko w zwią-
zku z roszczeniami majątkowymi i groźbami wysuwanymi wobec Polski przez niektóre wpływowe środowiska żydowskie, a akt oskarżenia został sporządzony w oparciu o fałszywą opinię podszywającego się pod rolę biegłego pracownika Wydziału Politologii UMCS.

Przed rozpoczęciem procesu zwolennicy Grzegorza Wysoka rozwinęli transparenty
w jego obronie, omówili różaniec i odśpiewali pieśni religijne. Modły nie podziałały na panią sędzię, która stanowczo wyprosiła z sali rozpraw część publiczności ze względu na brak miejsc. Na świadków zostały wezwane lubelskie radne Monika Wac, Sabina Włodek i Wioletta Szafrańska-Kocuń oraz Karol Adamaszek. Ale do prze-
słuchania świadków nie doszło, bo oskarżony złożył wniosek o doprecyzowanie aktu oskarżenia. - Jest on dla mnie niezrozumiały i nie precyzuje, w których publika-
cjach i jakimi słowami miałbym się dopuścić zarzucanych mi przestępstw. Dlatego
jest mi trudno się bronić - uzasadniał Wysok. W związku z tym sprawa została zwróco-
na do postępowania przygotowawczego w Prokuraturze. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 16 października, ale już bez udziału publiczności.

(Sl)

Źródło -
"Nowy Tydzień" - nr 39(152),
str. 2 z 28 IX 2009 r.

__________

Prezentuję trzecią część reportażu filmowego sprzed Sądu Rejonowego
w Lublinie, w którym "niepoprawny politycznie" Grzegorz Wysok udziela wywia-
du lubelskim mediom, w tym dziennikarzom Radia Lublin, "Dziennika
Wschodniego" oraz "Nowego Tygodnia w Lublinie" -

Tadeusz Zieliński

Video 1:
Proces polityczny (3)
22.09.2009 r.





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

__________

Zamieszczam trzecią część materiału filmowego z uroczystego spotkania
Kresowian w Warszawie, podczas którego marszałek Jarosław Kalinowski, obec-
nie poseł do Parlamentu Europejskiego uhonorował międzynarodowym Orderem
"Misja Pojednania" najbardziej wyróżniających się działaczy ruchu kreso-
wego -

Tadeusz Zielińki

Video 1:
Wręczenie Orderu "Misja
Pojednania"





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

__________

O wystawie raz jeszcze...

Okazuje się, że jeszcze ludzie, którym "nie jest wszystko jedno". 28 IX w godzi-
nach wieczornych ktoś zrobił co należy. Antypolska wystawa godząca w honor nasze-
go narodu, epatująca wulgarnością, drwiąca z tragicznych wydarzeń z naszej histo-
rii została zniszczona. Szkoda, że doszło do złamania prawa, ale innego sposo-
bu - niestety - nie było.

O wiele większym przestępstwem niż zniszczenie kilku plastikowych plansz było dopuszczenie do tego, aby taka wystawa mogła w ogóle zaistnieć. Niestety żyjemy
w czasach, w których na pomoc ze strony prokuratury i odpowiednich władz w sy-
tuacji ataków antypolonizmu nie możemy liczyć.

I jeszcze jedna uwaga. W polskojęzycznych mediach uparcie nazywa się sprawcę
(ów) zniszczenia prowokacyjnej wystawy "wandalami". Jest to nieprawda! "Wandale"
to osobnicy, którzy niszczą coś bezmyślnie, a tutaj mieliśmy do czynienia ze świa-
domą dobrze zaplanowaną robotą. Brawo!

Grzegorz Wysok

__________

Ktoś zniszczył prowokacyjną wystawę stojącą w centrum Lublina. Jak widać
cierpliwość Polaków ma jednak swoje granice. Organizatorzy wystawy odgrażają
się, że odtworzą zniszczone plakaty i wystawią je raz jeszcze. Wytrwałość go-
dna lepszej sprawy -

Video 1:
(filmował Adam Leks)
Antypolska wystawa zniszczona!
28 wrzenia 2009 r.





Powyższy film można
obejrzeć w Telewizji Narodowej -
http://www.youtube.com/user/GrzegorzWysok09

Redakcja "Biuletynu"

28 września 2009

Antypolska wystawa zniszczona!

28 wrzesień 2009 r.

Ktoś zniszczył
wystawę Konfrontacji Teatralnych

Ktoś zniszczył w nocy wystawę Konfrontacji Teatralnych na pl. Litewskim
w Lublinie. Nie spodobały mu się rysunki widniejące na plakatach. Wandal napi-
sał na chodniku, że na "gołe d... w centrum miasta" jego dzieci patrzeć nie
będą.



Zniszczono kilka plakatów. Obrazki są pocięte i pomazane spray'em, a na chod-
niku przy obrazkach ktoś napisał: "panie prezydencie czy gołe d... w centrum mias-
ta to dobry wizerunek? Moje dzieci na to muszą patrzeć!" Swój wywód wandal podpisał "artyści Lublina".

Rano policja o sprawie nic nie wiedziała. Okazuje się, że nikt nie zgłosił zawia-
domienia. - Jak dostaniemy zawiadomienie od organizatorów to rozpoczniemy do-
chodzenie w związku ze zniszczeniem mienia. Jeśli wartość zniszczonych prze-
dmiotów będzie wyższa niż 250 zł to będzie to przestępstwo, jeśli niższa to wykro-
czenie - usłyszeliśmy w biurze prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Lu-
blinie.

Kontrowersyjne reklamy rozpoczynającego się w środę festiwalu XIV Konfrontacje Teatralne stanęły na pl. Litewskim w Lublinie w ubiegły czwartek. Na tablicach dwie nagie kobiety biją się m.in. "za Katyń", "za Jedwabne" czy "za zamach na Jana
Pawła II". Jedna jest Polką a druga Rosjanką.

Na jednej z takich komiksowych plansz kobiety wymieniając ciosy krzyczą do sie-
bie "A masz za sąd nad Jaruzelskim", "A masz za zamach na Jana Pawła II". Wśród haseł są też "A masz za Katyń", "A masz za bliźniaka Kaczyńskiego" czy też "A
masz za pogromy w Kielcach i Jedwabnem". Autorami plakatów są Rosjanie z No-wosybirska Wiaczesław Mizin i Aleksander Szaburow, tworzący grupę Niebieskie
Nosy.

(łm, rp)

Źródło -
"Dziennik Wschodni"

27 września 2009

Akademia Kresowian


Foto 01:
Rektorat lubelskiej uczelni.
Organizatorem uroczystości był płk Jan Niewiński,
który na spotkaniu z rektorem KUL Stanisławem Wilkiem,
w imieniu Kresowiaków wystosował stanowczy pro-
test przeciwko w przyznaniu tytułu doktora
honoris causta Wiktorowi Juszczence


Akademia przemilczanego ludobójstwa

W sobotę, 12 września b.r. w sali warszawskiego Domu Przyjaźni odbyło się zor-ganizowane przez Społeczną Fundację Pamięci Narodu Polskiego, Ogólnopolski Komitet Obchodów 65 Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego Przez OUN-UPA Na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich oraz Stowarzyszenie Współpracy Polska-Wschód kolejne spotkanie Kresowian, działaczy i sympatyków ruchu kresowego, poświęco-
ne uhonorowaniu tych najaktywniejszych, którzy poprzez swoją pracę i zaangażowa-
nie podtrzymują pamięć o polskich Kresach. Spotkanie poprowadził Tadeusz Sa-
mborski - były poseł PSL, a jako pierwszy wystąpił marszałek Jarosław Kalinowski, obe-
cnie poseł do Parlamentu Europejskiego. Kalinowski przypomniał proste zasady, którymi kierują się ci wszyscy, którzy walczą o prawdę o banderowskim ludobójstwie
i o pamięć jego ofiar. Zwrócił uwagę na zauważalną, pozytywną zmianę w na-
stawienia mediów do tej sprawy w 2009 r. w stosunku do roku poprzedniego. Podkre-
ślił sukces ruchu kresowego, jakim było przyjęcie w bieżącym roku przez Sejm RP stosownej uchwały pamięci ofiar ludobójstwa, w której wskazano imiennie OUN/UPA jako formacje odpowiedzialne za zbrodnie i użyto zwrotu o "znamionach ludobó-
jstwa", nie do końca satysfakcjonującego niemniej stanowiącego poważny krok
naprzód.

Następnie udekorowano orderami "Polonia Mater Nostra Est" zasłużonych dzia-
łaczy ruchu kresowego: p. Ewę Siemaszko, która już prawie od 20 lat zajmuje się te-
matyką ludobójstwa na Kresach Południowo-Wschodnich, popularyzując wiedzę na ten temat w licznych publikacjach oraz poprzez swoje wystąpienia w mediach; p. Gra-
żynę Orłowską - redaktor wrocławskiego oddziału TVP, autorkę wielu audycji poświę-
conych Kresom, zaangażowaną również w ochronę kresowych zabytków i miejsc pamięci; pisarza Janusza Odrowąż-Pieniążka, dzięki któremu na dziedzińcu Muzeum Literatury została wmurowana tablica ku czci poety - męczennika Wołynia Zygmu-
nta Jana Rumla; prof. doktora Ryszarda Szawłowskiego - badacza pojęcia ludobójstwa, Andrzeja Tomasza Zapałowskiego - byłego posła do Parlamentu Europejskiego i au-
tora publikacji na temat OUN-UPA oraz Stanisława Żółkiewicza - założyciela i pre-
zesa Stowarzyszenia Pamięci Orląt Przemyskich. Niestety na uroczystość nie mogli przybyć ks. Isakowicz-Zaleski, którego zatrzymały ważne obowiązki oraz Andrzej Zapałowski, w imieniu którego odznaczenie odebrała córka. Odznaczono również pro-
fesora Mariana Koniecznego, autora projektu pomnika poświęconego ofiarom lu-
dobójstwa na Kresach Południowo-Wschodnich oraz Tadeusza Samborskiego - nie od dziś aktywnie wspierającego ruch kresowy. W imieniu odznaczonych wystąpiła reda-
ktor Grażyna Orłowska, która podziękowała za wyróżnienie, jakiego dostąpili. Opo-
wiadała również o swoje pracy, o trudnościach, jakie napotyka, a także o ludziach, któ-
rzy ją wspierają. Po części oficjalnej nastąpiła część artystyczna - z wiązanką pieś-
ni i wierszy recytowanych przez autorkę Marię Sulimę, wystąpił chór "Polska Macierz" z Brześcia. Na zakończenie, na specjalną prośbę Kresowian, solistka chóru zaśpie-
wała "Polesia czar".

Marzena Zawodzińska
"Jednodniówka Narodowa" - www.jednodniowka.pl
(zdjęcia - Tadeusz Zieliński)

__________

Fotoreportaż:


Foto 02:
Od lewej - mgr inż. Henryk
Krakowiak i były poseł PSL Tadeusz
Samborski



Foto 03:
Z kilkuset dostępnych
ezg. "Biuletynu" pozostało
jedynie parę sztuk



Foto 04:
W spotkaniu Kresowian
udział wzięli m.in. p. Jarosław
Kalinowski - poseł do Parlamentu Europej-
skiego, były wicemarszałek Sejmu
i prezes PSL...



Foto 05:
... oraz płk Jan Niewiński -
przewodniczący Kresowego Ruchu Patrio-
tycznego i Ogólnopolskiego Komitetu Budowy
Pomnika ofiar ludobójstwa dokonanego
przez UON-UPA na ludności pol-
skiej Kresów Wschodnich



Foto 06:
W skład Komitetu ochodów
ukraińskiego ludobójstwa weszły
liczne organizacje kresowe
oraz lokalne ogniwa PSL

26 września 2009

Konfrontacje Teatralne szokują

Rechot Anatola Fejgina

"Trzeba zabić polską dumę, rozstrzelać patriotyzm" - mówił Dyrektor Departame-
ntu X MBP Anatol Fejgin. Ale czasy są dziś inne. Wtedy Polaków zabijano, obecnie ktoś sprawdza, jak głęboko można wetknąć im knebel w usta, na ile będą tolero-
wać drwiny z własnej przeszłości, jak długo pozwolą pluć sobie w twarz.

W ramach tej "tresury" poddawani jesteśmy niemal codziennie nowym, coraz wy-
myślniejszym eksperymentom. A to jakiś telewizyjny trefniś powtyka polskie fla-
gi w psie odchody, a to "sławna" historyczka oskarży nas o śmierć 3 milionów Żydów,
a drugi o pogrom kielecki. Ktoś inny zorganizuje rajd rowerowy ku czci przywód-
cy ludobójczej UPA... I tak dzień po dniu, tydzień po tygodniu przyzwyczajani jes-
teśmy do nowego statusu w "jednoczącej się Europie".



Foto 1:
Lekcja historii dla
młodego pokolenia Polaków
w wydaniu władz miasta
Lublina...



Foto 2:
Patronem medialnym
XIV Konfrontacji Teatralnych jest
(a jakże by inaczej!) "Gazeta
Wyborcza w Lublinie"


Ostatnio w Lublinie doszło do kolejnego "eksperymentu artystycznego". Na cen-
tralnym placu rozmieszczono kilkanaście plansz przedstawiających fotografie dwóch obleśnych rozebranych kobiet symbolizujących - jak należy się domyślać - Polskę i Rosję. Do pornografii w miejscach publicznych już przywykliśmy. To już nas przestało razić, wrażliwość estetyczna i moralna zanikła - jednak w tym wypadku doszło do jeszcze czegoś gorszego. W usta tarzających się gołych kobiet włożono słowa, m.in. - "za Katyń", "za Wołyń", "za Poznań i Gdańsk", "za cud nad Wisłą", "za zamach na Jana Pawła II". Specjalnie wybrano tragiczne wydarzenia z naszej historii, aby umie-
szczając je w prześmiewczej otoczce utrwalić je w oczach - głównie młodzieży -
jako coś trywialnego i nie godnego szacunku, zabawkę.

Pytamy - czy gdyby zamiast wspomnianych słów umieszczono w podobnym konte-
kście np. nie Katyń lecz Holocaust, Treblinkę czy Bełżec - nasi "starsi bracia" milcze-
li by? Czy taka wystawa postałaby choćby 5 minut? Czy ich twórcy nie stanęli by
natychmiast w kajdankach przed "niezawisłym sądem"?

Smutną refleksję nasuwa też reakcja niektórych młodych ludzi, którzy nie widzą już
w tej prowokacji niczego zdrożnego. "Cel uświęca środki" - deklarują i zachwycają się dowcipnym przesłaniem wystawy. Ci już ulegli właściwej tresurze!

Kolejna sprawa budząca sprzeciw to to, że wspomniana wystawa została sfinanso-
wana z naszych podatków albowiem jej sponsorem jest lubelski Urząd Miejski, a pat-
ronat nad Konfrontacjami Teatralnymi, które w ten sposób są reklamowane spra-
wuje prezydent Lublina, a prywatnie przyjaciel posła PO Janusza Palikota - prof. A-
dam Wasilewski i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojew-
ski. Duch Anatola Fejgina rechocze z zadowolenia - znalazł sobie dobrych konty-
nuatorów!

Grzegorz Wysok
(zdjęcia -
Tadeusz Zieliński)

__________

Zbulwersowani mieszkańcy Lublina poinformo-
wali nas o antypolskiej wystawie w centrum Lublina.
Natychmiast udaliśmy się tam z kamerą...

Video 1:
Rechot Fejgina - bulwersująca
wystawa w centrum Lublina





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

25 września 2009

"Dziennik Wschodni" o procesie

Prezentuję drugą część reportażu filmowego sprzed Sądu Rejonowego
w Lublinie, w którym nasz Kolega Grzegorz Wysok wypowiada się w sprawie
nagonki prasowej podjętej przez żydowską gazetę dla Polaków dążącą
metodami administracyjnymi do ograniczenia swobody wypowiedzi i wolno-
ści słowa w Polsce. Pod koniec zrealizowanego materiału można dostrzec
dyskretnie obserwujących pikietę pracowników Sądu -

Tadeusz Zieliński

Video 1:
Proces polityczny (2)
22.09.2009 r.





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

__________

23 września 2009 r.

Modlitwa
przed procesem narodowca

Kilkadziesiąt osób odmawiało przed salą sądową różaniec i śpiewało religijną
pieśń. Przyszli bronić Grzegorza Wysoka, działacza narodowego z Lublina oskarżo-
nego o publiczne znieważanie osób narodowości żydowskiej.

Na proces Wysok zapraszał na stronie internetowej swego "Biuletynu Narodowe-
go". Rozwieszał też w Lublinie plakaty. Odpowiedziało kilkadziesiąt osób, które wczo-
raj o godz. 8.30 zjawiły się w Sądzie Rejonowym w Lublinie. Starszy mężczyzna
[p. Józef Kamola - przyp. Tadeusz Zieliński] z emblematem Radia Maryja zainicjował odmawianie różańca. - To jest sąd, proszę zachować powagę - zwracał im uwa-
gę policjant z sądowej ochrony. Na koniec sympatycy Wysoka odśpiewali pieśń reli-
gijną. Zamilkli tuż przed rozprawą. Wysok jest oskarżony o to, że na swoim blogu
oraz w ulotkach, które dostali radni z Lublina nawoływał do waśni z osobami narodo-
wości żydowskiej i ich znieważał. Jak twierdzi, pisał tam o ich roszczeniach wo-
bec Polski. Prokuratura nie wskazała, o które sformułowania chodzi.

- Chciałbym się dowiedzieć, za użycie których słów mam odpowiadać - stwierdził
Wysok składając wniosek o zwrócenie sprawy prokuraturze. Sędzia Agnieszka Smoluchowska zdecydowała, że rozpatrzy wniosek 16 października [na posiedzeniu niejawnym - przyp. Tadeusz Zieliński]. Na tym sprawa się zakończyła. Wysok jesz-
cze przed rozprawą umieścił zdjęcie sędzi na stronie internetowej "Biuletynu Narodo-
wego". Napisał, że uchodzi za najpiękniejszą kobietę w wydziale karnym Sądu Rejonowego w Lublinie.

Dariusz Jędryszka

Źródło -
"Dziennik Wschodni"
Nr 186 (4110), rok XV, str. 3



Foto:
W oczekiwaniu na przybycie
Sędzi Agnieszki Smoluchowskiej
oglądamy wokandę



Foto:
Na rozprawę wpuszczono
tylko dziennikarzy i małą grupę
publiczności. Na zdjęciu - p. Sędzia
Smoluchowska i "oskarżony"
Grzegorz Wysok



Foto:
Na proces przybyło ponad
100 osób, w tym dziennikarze i
koledzy red. Wysoka ze Stowarzyszenia Osób
Represjonowanych w Stanie Wojennym z p. Kazimierzem
Staszem - b. prezesem, a obecnie członkiem
władz Stowarzyszeniana na czele

24 września 2009

List do Redakcji


- Original Message -
From: Zdzisław Gabryel
To: mndystrybucja@o2.pl
Sent: Friday, September 18, 2009 7:13 PM
Subject: Walka o prawdę


Szanowny Panie!

Przez przypadek wpadło mi do ręki Pańskie pisemko. Jestem dużo starszy od Pa-
na, a moje poglądy są bardzo do Pańskich zbliżone. Lecz nie o tym chciałem napi-
sać. Proszę mi wybaczyć śmiałość porównania, lecz takich jak Pan i ja jest napra-
wdę niewielu.

Jestem członkiem PiS, a właściwie założycielem tej organizacji w gminie Głusk.
Jest nas coraz więcej i to mnie cieszy. Tak jak Pan wydawałem gazetkę gminną o ty-
tule "Gazeta Gminna Głusk". Na początku we współpracy z wójtem gminy, potem samodzielnie. A to dlatego, że ten ostatni zapragnął je przed drukiem cenzuro-
wać, a ponadto nie miałem dostępu do żadnych istotnych informacji.

Zacząłem pisać rzeczy niewygodne. Nastąpiło maksymalne "uszczelnienie" urzę-
du gminy. Najważniejszym celem wójta jest poszukiwanie "kreta". Ta sytuacja trwa już kilka ładnych lat. Tak się złożyło, że miałem istotne podstawy do złożenia kilku do-
niesień do prokuratury lubelskiej. Mimo twardych dowodów, np. w postaci zdjęć drogi budowanej bez żadnego zezwolenia do domu wójta czy podziału prywatnych dzia-
łek za gminne pieniądze, czy naciągnięcie 150 osób na tzw. darowizny - nie będę tu wszystkich wymieniał, prokuratura lubelska wszystkie te sprawy umorzyła. Znikoma szkodliwość społeczna. Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie było straszne! W jednym
z uzasadnień pani prokurator napisała, że mieszkańców gminy nie usprawiedliwia nieznajomość prawa, a nieco dalej sama usprawiedliwia wójta, który jakoby nie
wiedział, że na budowę drogi potrzebne jest pozwolenie. Problemu za jakie pienią-
dze została ona zbudowana nie tknięto. Jestem do dzisiaj przekonany, że za fun- dusze unijne.

Rezultatem tych doniesień, a potem umorzeń tych spraw, było doniesienie wójta gminy do prokuratury skierowane przeciwko mojej skromnej osobie. Miałem złośliwie
i bezzasadnie uniemożliwiać spokojną "pracę" temu panu. Moje domaganie się sprawiedliwości w tej gminie i przestrzegania prawa, ma taki skutek, że na początku października (7 i 14) mam dwie sprawy sądowe. Pierwsza to jazda samochodem bez posiadanych uprawnień. Jestem inwalidą wzroku i takowych nie posiadam, jak również nigdy nie zasiadam za kierownicą naszego samochodu. Złośliwy sąsiad (człowiek wójta) zrobił mi tą przysługę. Okazuje się, że wystarczy złożenie fałszywych zeznań przez dwoje małżonków (bez żadnych dowodów), aby zupełnie niewinnego człowieka skazać na grzywnę, bez posiedzenia sądu - zaocznie. Od wyroku oczywiście się od-
wołałem i 7 października ma się odbyć rozprawa. Mam pewne obawy, gdyż wszy-
stkie oznaki na ziemi i niebie wskazują na jej ustawienie.

Druga to zniesławienie wójta Gminy Głusk Pana Jacka Anasiewicza. Na posiedze-
niu Rady Gminy Głusk, odczytałem oświadczenie o wielokrotnym poświadczeniu nie-
prawdy w korespondencji do mnie. Pism tych wójt nie podpisywał, lecz dla mnie
to właśnie on jest za nie odpowiedzialny, jako kierujący urzędem. Jest to próba zastra-
szenia coraz większej w gminie opozycji. Oświadczenie było napisane całkowicie poprawnie i ani ja ani mój adwokat nie wiemy czym tak naprawdę wójta zniesławi-
łem.

Rozpisałem się troszeczkę za dużo, ale robię to po to, aby Pana ostrzec. Jest to kraj bezprawia! Nie znajdzie Pan sprawiedliwości - ani w prokuraturze - ani tym bardziej w sądzie. Moja wieloletnia walka o przestrzeganie prawa przypominała kopanie się
z koniem i doprowadziła do tego, że straciłem pracę oraz mam dwie sprawy sądowe. Jestem twardym człowiekiem, ale po tylu latach mam dokładnie dość! Wokół mnie dzieją się dziwne rzeczy. Czuję się zaszczuty i całkowicie bezbronny.

Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia!

Zdzisław Gabryel
Mętów k/Lublina

__________

Prezentujemy pierwszą część reportażu filmowego, w którym oskarżony Grzegorz
Wysok udziela wywiadu redaktorowi "Naszego Dziennika" p. Adamowi Kruczkowi na
temat kulisów "przestępstwa" polegającego na "nawoływaniu do nienawiści na
tle rasowym, narodowym i religijnym" -

Video 1:
Proces polityczny (1)
22.09.2009 r.





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

23 września 2009

Piszą o nas...


Dzieci sprzątają przy okrągłym stole

Wygląda na to, że najwięcej rocznic będziemy mieli we wrześniu. Akurat do tradycyjnie już obchodzonych doszła jeszcze jedna – rocznica zatwierdzenia przez tubylczego przywódcę komunistów, generała Jaruzelskiego, rządu "pierwszego niekomunistycznego premiera" Tadeusza Mazowieckiego. Z tej okazji, obok uroczystości ku czci Jubilata w Sejmie, odprawiona została uroczysta Msza Święta koncelebrowana z udziałem aż dwóch arcybiskupów i jednego biskupa, zareje-
strowanych - oczywiście "bez swojej wiedzy i zgody", jakże by inaczej! - w charakterze tajnych współpracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Co tu dużo ga-
dać; nawet samemu Panu Bogu nieczęsto trafia się taka gratka, więc dziękczyn-
na intencja mszalna z całą pewnością zostanie z Niebiesiech zauważona, zaś Tade-
usz Mazowiecki, który w ramach słynnej "postawy służebnej" skwapliwie się tym celebracjom poddaje, może zostać nawet santo subito - oczywiście po najdłuższym życiu. Zresztą - nie wszystek umrze, a pisząc to nie mam na myśli nieśmiertelnej
duszy Tadeusza Mazowieckiego, bo nieśmiertelną duszę miał też wybitny przywódca socjalistyczny Adolf Hitler i sławne globalne ocieplenie, z jakim podobnież mamy walczyć, jest, być może, następstwem zgrzytania zębów, jakiemu dzisiaj, wbrew apokatastatycznym opiniom, lansowanym u nas przez przewielebnego księdza Hry-
niewicza, oddawać się muszą socjalistyczni potępieńcy, reprezentujący zarówno nurt nazistowski, jak i bolszewicki. Przypuszczając, że Tadeusz Mazowiecki nie wszystek umrze, mam oczywiście na myśli pana redaktora Wojciecha Mazowieckiego,
który w niezawodnej w robieniu ludziom wody z mózgu "Gazecie Wyborczej" wez-
wał niedawno do "posprzątania" najnowszej historii Polski, "zaśmieconej spis-
kowymi mitami".

Pan red. Wojciech Mazowiecki niezłomnie stoi na nieubłaganym gruncie pos-
tępu, z czym wiążą się pewne serwituty, niczym u Brysia z mickiewiczowskiej bal-
lady "Pies i wilk". Jak pamiętamy, Bryś miał pod dostatkiem "okruchów, kostek, poliwek", ale za to musiał nosić obróżkę no i oczywiście - pilnować folwarku. Toteż
i pan red. Wojciech Mazowiecki posłusznie odrzuca wszelkie "spiskowe mity" - no, chyba, żeby red. Michnik zarządził dyspensę, jak podczas sławnej wizyty Lwa Rywina, co to w ramach straszliwego spisku przeciwko spółce "Agora" złożył był słynną
"propozycję korupcyjną" – i wierzy, że wszystko, co się u nas w 1989 roku, a także wcześniej i później wydarzyło, to pełny spontan i odlot. Podobno dzieci często byw-
ają głupsze od sławnych rodziców, w co podczas lektury artykułu pana red. Wo-
jciecha Mazowieckiego "Sprzątanie przy Okrągłym Stole" bardzo łatwo uwierzyć.

Rzecz w tym, że pan red. Wojciech Mazowiecki, pisząc o okrągłym stole, zupeł-
nie nie zauważa słonia w menażerii, w postaci powszechnie przecież znanych przy-
gotowań do ewakuacji sowieckiego imperium z Europy Środkowej, w których uczestniczyli z jednej strony prezydent Ronald Reagan, a z drugiej - sowiecki gensek Michał Gorbaczow. Pierwszą jaskółką zwiastującą "jesień ludów" była propozycja traktatu rozbrojeniowego, jaka M. Gorbaczow złożył prezydentowi Reaganowi w
1985 roku w Genewie. W następnym roku, podczas spotkania w Rejkjaviku na Islandii, obydwaj przywódcy zaczęli konkretyzować zasady tej ewakuacji, która z jednej stro-
ny musiała wyglądać zupełnie naturalnie i spontanicznie, ale z drugiej - cały czas być pod kontrolą, żeby nawet przypadkowo nie uruchomić Machiny Sądu Ostatecznego. Kolejne spotkanie obydwu przywódców miało miejsce w 1987 roku w Waszyngto-
nie, rok później - w Moskwie, a w roku 1989, kiedy Ronald Reagan prezydentem USA być już przestał, z Michałem Gorbaczowem spotkał się na okręcie w pobliżu Malty nowy amerykański prezydent Jerzy Bush. Wydarzenia w Polsce były zatem tylko niewielkim fragmentem ogólnego planu demontowania systemu komunistycznego
i likwidacji niektórych następstw II wojny światowej w Europie. Jest oczywiste, że sowieckie namiestnictwa we wszystkich "demoludach", a zwłaszcza namiestnictwo polskie, otrzymały od ruskich szachistów stosowne zadania, do których włączyły również demokratyczną opozycję - a zwłaszcza tę jej część, którą razwiedka sobie wyhodo-
wała tak samo, jak myśliwi dokarmiają łowną zwierzynę, żeby mieli na co polować. Właśnie ta okoliczność powoduje taką alergię tych środowisk na lustrację. Warto zwrócić uwagę, że "jesień ludów" nastąpiła nawet tam, gdzie żadnej demokratycznej opozycji, nawet wyhodowanej, nie było, a co najwyżej - jak np. w Bułgarii - tzw.
"dysydenci śniadaniowi", np. Żeliu Żelew. Tam zaś, gdzie bezpieczniacy nie zadbali nawet o "dysydentów śniadaniowych", jak np. w Rumunii - kiedy już ustalenia weszły w fazę realizacji - tam sami musieli robić za demokratyczną opozycję . Ale pan red. Wojciech Mazowiecki sprawia wrażenie, jakby tego nie wiedział i wierzył, że ruskich szachistów przechytrzył Kuroń Michnik (Michnik to oczywiście nazwisko), "drogi Bronisław" – no i ma się rozumieć - "pierwszy niekomunistyczny premier". Biedne dziecko!

Rocznica zatwierdzenia rządu premiera Tadeusza Mazowieckiego z pewnością
nie tylko wejdzie do kalendarza polskich uroczystości, ale pewnie - podobnie jak in-
ne hagiograficzne fragmenty najnowszej historii - doczeka się zabezpieczenia odpowiedzialnością sądową. Każdego, kto nie uwierzy w wersję zatwierdzoną po
"posprzątaniu" ze "spiskowych mitów", niezawisłe sądy potraktują wedle rozkazu
. Żeby jednak wszystko grało, niczym gruźlikowi w płucach, wymiar sprawiedliwości musi trochę potrenować, bo tylko trening czyni mistrza. Ponieważ stalinowskie wprawki na kontrrewolucjonistach i wrogach ludu mogły już pójść w zapomnienie, niezawi-
słe sądy wprawiają się na zwalczaniu antysemityzmu i języka nienawiści. 22 wrześ-
nia w Lublinie rozpocznie się proces red. Grzegorza Wysoka
z doniesienia red. Adamaszka z "Gazety Wyborczej", zaś 25 września w Warszawie - proces prof. Bogu-
sława Wolniewicza
. A wyciągając wnioski z warszawskiej rocznicowej koncelebry,
nie można wykluczyć, że dokręcenie śruby odczujemy również na religijnym odci-
nku frontu ideologicznego.

Stanisław Michalkiewicz

Tygodnik "Nasza Polska" z 22 września br.
www.michalkiewicz.pl

__________

Nasz komentarz -

Ostatni akapit artykułu redaktora Stanisława Michalkiewicza został ocenzuro-
wany i odrzucony przez redakcję uchodzącego za patriotyczny (a faktycznie PiSow-
ski) tygodnik "Nasza Polska" - ukazał się jedynie w wydaniu internetowym.

Co było tego przyczyną? Chodziło najprawdopodobniej o to - jak sugeruje autor publikacji, p. Michalkiewicz - że przypomniano tam o procesie prof. Wolniewicza, któ-
ry został pozwany przez Mirosława Szypowskiego (prezesa Warszawskiego Zrzesze-
nia Właścicieli i Zarządców Nieruchomości) za nazwanie go na antenie Radia Mary-
ja "sprzedawczykiem". Chodzi o to, że Mirosław Szypowski poparł żydowskie rosz-
czenia odszkodowawcze wobec Polski. Dziwnym trafem (a może wcale nie dziwnym) tygodnik "Nasza Polska" jest sponsorowany przez tego osobnika. Pozostawiamy ten
fakt bez dalszych komentarzy...

22 września 2009

Zapraszamy na rozprawę!

Zaproszenie
na proces polityczny

Redakcja "Biuletynu" zaprasza na bezprecedensowy proces polityczny redak-
tora naczelnego naszego pisma Grzegorza Wysoka oskarżonego z art. 256 i 257 kk
za informowanie na łamach wydawanego przez siebie miesięcznika m.in. o żydowskich roszczeniach majątkowych wobec Polski. Proces ten może rozstrzygnąć o granicach konstytucyjnego prawa wolności słowa, prasy i swobody wyrażania poglądów.

22 września 2009 r. (wtorek), godz. 8.30
Sąd Rejonowy w Lublinie,
ul. Krakowskie Przedmieście 78
sala nr 5



Foto:
W dniach 18-20 września redakcja "Biuletynu"
wraz z grupą sympatyków pisma przeprowadziła akcję ulotkową -
rozlepiono w sumie około pół tysiąca plakatów informujących o procesie
politycznym Grzegorza Wysoka. Akcja odbywała się w centrum
miasta i spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem
i poparciem ze strony mieszkańców Lublina!

Tadeusz Zieliński


Proces poprzedzi konferencja prasowa Grzegorza Wysoka
przed budynkiem Sądu rejonowego w Lublinie zapowiedziana
na godz. 8.00.

Redakcja "Biuletynu" -
(w kolejności alfabetycznej)
- Adam Leks (podpis)
- Jerzy Adamczuk (podpis)
- Marian Kowalski (podpis)
- Mieczysław Waręcki (podpis)
- Piotr Sławiński (podpis)
- Sławomir Krzyżanowski (podpis)
- Tadeusz Zieliński (podpis)
- Waldemar Orłowski (podpis)

Kontakt -
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin
http://grzegorzwysok.blogspot.com/


Do wiadomości -
(w kolejności alfabetycznej)

- "Biuletyn Solidarności" - sekretariat.lublin@solidarnosc.org.pl
- "Dziennik Wschodni" - redakcja@dziennikwschodni.pl
- Eugeniusz Sendecki - endecki@wp.pl
- "Gazeta w Lublinie" - redakcja@lublin.agora.pl
- "Idź pod Prąd" - knp@knp.lublin.pl
- "Kurier Lubelski" - mpodgajny@kurierlubelski.pl
- "MM Moje Miasto" - redakcja@mmlublin.pl
- "Najwyższy Czas!" - redakcja@nczas.com.pl
- "Nasza Polska" - naszapol@medianet.com.pl
- "Nasz Dziennik" - redakcja@naszdziennik.pl
- "Nowy Tydzień" - redakcja@ntlublin.pl
- Organizacja Monarchistów Polskich - omp.lublin@wp.pl
- PAP Lublin - lublin@pap.pl
- Radio Centrum - newsroom@centrum.fm
- Radio "eR" - redakcja@radioer.pl
- Radio Lublin - poczta@radio.lublin.pl
- Radio Maryja - radio@radiomaryja.pl
- Radio Podlasie - studio@radiopodlasie.pl
- Radio RMF FM - redakcja@rmf.fm
- Radio Zet - radiozet@radiozet.pl
- Rafał Ziemkiewicz - ziemkiewicz@3w.pl
- Stanisław Michalkiewicz - michalkiewicz@michalkiewicz.pl
- TV Lublin - sekretariat@lub.tvp.pl

__________

Video dokument -

Podczas rozlepiania plakatów zapraszających mieszkańców Lublina na proces
red. Grzegorza Wysoka spotkaliśmy Panią, która podzieliła się z nami swoimi uwa-
gami na temat funkcjonowania systemy ubezpieczeń społecznych.

W drugim i trzecim reportażu filmowym Grzegorz Wysok oskarżony z donosu "Gaze-
ty Wyborczej" za informowanie na łamach pisma "Biuletyn" o żydowskich roszczeniach majątkowych wobec Polski dziękuje osobom, które udzieliły mu wsparcia i zaprasza wszystkich na swój proces. Redaktor Wysok "dziękuje" również "dziennikarzowi" żydow-
skiej gazety dla Polaków Karolowi Adamaszkowi za mimowolne rozreklamowanie
i przyczynienie się do spopularyzowania miesięcznika "Biuletyn Narodowy".

Tadeusz Zieliński

Video 1:
Kto promuje eutanazję?
- rozmowa z osobą pokrzywdzoną
przez ZUS





Video 2:
Przed procesem (1)
- podziękowania





Video 3:
Przed procesem (2)
- "Czy przyjmiesz do swych
rajów tchórza?"





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

21 września 2009

Obchody 30-lecia Konfederacji


Relacja z uroczystości
Jubileuszu 30-lecia KPN

5 września 2009 r. redakcja "Biuletynu" wzięła udział w ogólnopolskich obcho-
dach 30-lecia powstania Konfederacji Polski Niepodległej. Spotkanie około trzystu osób z większości istniejących oraz historycznych struktur partii zainaugurowała uroczysta Msza św. w Kościele Św. Trójcy, której przewodniczył ks. Stanisław Juraszek ze Śląska. W płomiennym kazaniu przypomniał rolę KPN w propagowaniu etosu rycerskiego oraz zaapelował o konsekwentne trwanie przy wartościach patriotycznych
i narodowych. Msza św. była integracyjnym elementem obchodów 30-lecia pows-
tania partii dzięki przesunięciu uroczystości na godzinę 14.00, czym umożliw-
iono wspólne spotkanie wszystkich Konfederatów.

Kolejnym punktem obchodów była sesja naukowa w godnej scenerii Sali Wiel-
kiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Zgromadzonych przywitał prowadzący uro-
czystość p. Stefan Melak - wieloletni przewodnik po Zamku i współzałożyciel Komitetu Katyńskiego, zaś widowiskową asystę zapewniła paramilitarna sztafeta Związku Strzeleckiego "Strzelec". Blok referatów rozpoczęło przemówienie byłego szefa KPN okręgu Bielsko-Biała p. posła Stanisława Pięty, który odczytał przesłanie Marsza-
łka Senatu Zbigniewa Romaszewskiego "Do wszystkich Kolegów z Konfederacji Polski Niepodległej i współtowarzyszy walki z totalitaryzmem". Jako drugi wystąpił prze-
wodniczący "Solidarności Walczącej" Kornel Morawiecki, który podziękował Konfederatom za odwagę oraz przypomniał, iż "KPN był dla ludzi Solidarności natchnieniem i motywacją do działań w kierunku pełnej niepodległości". Jako ostat-
nia referat wygłosiła p. senator Jadwiga Rudnicka ze Stronnictwa Pracy prezesa
A. Owsińskiego uświadamiając zebranym, iż nie przypuszczała w podziemiu,
że gnębieni KPN-owcy będą organizować uroczystości niepodległościowe na Zamku Królewskim. W sesji naukowej wzięli również udział m.in. senator mec. Piotr Andrzejewski (obrońca w procesach KPN), Edward Mizikowski z podziemnego MRKS, Ewa Hołuszko z konspiracyjnego MKK NSZZ "Solidarność", prof. Janusz Siemiń-
ski z Ligi Polskiej Jana Pyszki, Janusz Sanocki z Ruchu na Rzecz Praworządności oraz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, a także koalicjanci KPN: Elżbieta Po-
stułka z Krajowej Wspólnoty Emerytów i Kombatantów, Zygmunt Miernik z Ruchu Ob-
rony Bezrobotnych, Marek Michałowski - komendant Związku Strzeleckiego "Strze-
lec" oraz dziennikarze, w tym Rafał Ziemkiewicz i Andrzej Anusz.

Do zgromadzonych działaczy Konfederacji zwrócił się przewodniczący A. Słom-
ka z podziękowaniem za dotychczasową służbę Polsce oraz apelem o dalsze konse-
kwentne trwanie na straży niepodległości, zagrożonej dyrektywami Unii Europej-
skiej. Ujawnił m.in. tajny dokument SB z 1984 roku, znaleziony w zasobach
IPN mówiący o inwigilacji Zamku Królewskiego - miejsca konspiracyjnych spotkań
KPN-owców. Obchody uświetnił aktor Maciej Rayzacher recytacją klasyki poezji romantycznej i niepodległościowej. Związek Strzelecki odznaczył wyróżniających się działaczy swoimi medalami, a najnowszy numer "Biuletynu" jego redaktor na-
czelny Grzegorz Wysok z powodzeniem kolportował w kuluarach Zamku Królewskie-
go. Po uroczystościach miała odbyć się sesja popularno-naukowa na temat Konfederacji, jednak posłowie SLD i PO na tajnym posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony wymusili na Ministrze Obrony anulowanie zorganizowanej w Muzeum
Wojska Polskiego konferencji popularno-naukowej nt. "KPN - ostatnim pokoleniu Polskiego Państwa Podziemnego" jako pretekst podając obawę o agitację przedwyborczą. Dlatego spotkanie i dalszą część dyskusji o Konfederacji kontynu-
owano w sali pielgrzyma parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu.

Tadeusz Zieliński
(tekst + zdjęcia)

__________

Fotoreportaż -


Foto 01:
W obchodach 30-lecia KPN uczestniczyło
ponad trzysta osób z większości istniejących
oraz historycznych struktur partii



Foto 02:
Piękna i Bestia.
Stare i ... młode pokolenie działaczy
Konfederacji



Foto 03:
Plac Zamkowy w Warszawie.
Od lewej: współzałożyciel KPN dr Stefan
Kucharzewski, red. Grzegorz Wysok
i Krzysztof Ciesielski z Lublina



Foto 04:
Kościoł św. Trójcy na Solcu.
Od lewej: dr Stefan Kucharzewski,
Adam Słomka i Grzegorz Wysok



Foto 05:
Spotkanie zwolenników Moczulskiego
odbyło się w lokalu Stowarzyszenia Wolnego
Słowa będącego jawną ekspozyturą
środowiska KOR



Foto 06:
Starszy sierżant Związku
Strzeleckiego z Rzeszowa z oburzeniem
przyjął działania Prokuratury pod-
jęte wobec naszego Kolegi



Foto 07:
Grzegorz Wysok w towarzystwie
Korpusu Inspektorów ZS "Strzelec"



Foto 08:
Uczestnicy obchodów
z zainteresowaniem sięgali po archi-
walne numery "Biuletynu"



Foto 09:
Pamiątkowe zdjęcie z warszawskich
uroczystości Jubileuszu 30-lecia KPN.
Na piewszym planie m.in. dr Polak i Dariusz Wójcik,
w głębi - red. Grzegorz Wysok

20 września 2009

Uchwała Kolegium Sądu

14 IX 2009 r.

Prezes
Sądu Okręgowego
w Lublinie
Nr Prez. Wiz. X-095-494/09

Pan
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin

W związku z Pana skargą z dnia 7 sierpnia 2009 r. przekazaną przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie przy piśmie z dnia 11 sierpnia 2009 r. (Nr Wiz. IV-051-73/09) uprzejmie informuję, że Pana wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Sądu Rejonowego w Lublinie orzekającego w III Wydziale Karnym Pana Marcina Mietlickiego był przedmiotem posiedzenia Kolegium Sądu Okrę-
gowego w Lublinie w dniu 7 września 2009 r.

Po odebraniu wyjaśnień od sędziego Kolegium jednogłośnie podjęto uchwałę
o nie kierowaniu wniosku do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Okręgowego w Lublinie w celu podjęcia czynności dyscyplinarnych wobec tego sędziego.

Prezes
Sądu Okręgowego
/podpis/
Jerzy Rodzik
wiceprezes

19 września 2009

Hrabia Pruszyński i cadyk Aaron Paz

Video dokument -

Zamieszczamy dwa ciekawe reportaże filmowe zrealizowane
23 września 2009 r. podczas plenerowej sesji nagraniowej Telewizji
Narodowej.
Pierwszy film prezentuje telefoniczną wypowiedź redaktora Grzegorza Wysoka,
któremu żydowska gazeta dla Polaków wytoczyła proces polityczny za
wydawanie narodowego "Biuletynu".
W drugim reportażu występują kandydat na prezydenta Białorusi Aleksander
hrabia Pruszyński z d. Meysztowicz oraz cadyk Aaron Israel Paz vel Krzy-
sztof Pazik - lider nieformalnej wspólnoty żydowskiej z Warszawy.

Tadeusz Zieliński


Video 1:
Sprawa Grzegorza Wysoka -
22 września 2009 r.





Video 2:
Aleksander Graf Pruszyński
i cadyk Aaron Paz





Redakcja "Biuletynu"

__________

Nadesłane do Redakcji -

Stowarzyszenie
"Wspólnota Garbowska"
serdecznie zaprasza do udziału w wyjeździe
do Warszawy

W programie:

- MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO (wstęp wolny)
- CMENTARZ POWĄZKOWSKI (wstęp wolny)
- TEATR ROMA - "Upiór w Operze"

Wyjazd autobusem w niedzielę 11 października 2009 r. -
- o godz. 7.00 z Placu Zamkowego w Lublinie
- o godz. 7.30 z placu w Garbowie
Powrót do Garbowa i Lublina ok. 22.00

Opłata 40 zł - obejmuje koszt przejazdu i ubezpieczenie
Bilet na spektakl "Upiór w Operze" - 50 zł
Udział w spektaklu dobrowolny - zarezerwowano 25 biletów
Dla osób, które nie udadzą się do teatru - czas wolny

Informacja i zapisy -
p. Marzena Pacek
tel. 0-793-702-802

18 września 2009

O Tekturze raz jeszcze

Od: YouTube Service
Do: mndystrybucja
Temat: Prośba - użytkownik Luke669
wysłał Ci wiadomość

Witam!

Ostatnio pisał Pan skargę do Prokuratury na temat koncertu, który organizowany
był przez Tekture. Chciałbym tylko zauważyć, że Screamo Crust nie oznacza pal krzyż, tylko scream znaczy krzyk, a crust to pewien rodzaj muzyki nie związany z sataniz-
mem. Przez takie skargi Klub Tektura może zostać zamknięty, co bardzo by zaszkodzi-
ło np. mi, ponieważ gram w zespole rockowym który w ogólnie nie ma związku z sa-tanizmem, a raczej z szerzeniem miłości i tolerancji. Tektura umożliwia takim zespołom jak mój jakiś start.

Proszę, jeżeli będzie Pan jeszcze kiedyś urażony jakimiś plakatami przemyśleć dwa razy czy słusznie oskarża Pan niewinnych ludzi. Zastanawiam się czemu nie napisałby Pan skargi do prokuratury na temat koncertów hiphopowych na których szerzona jest agresja, nietolerancja i narkotyki.

Jestem wierzącym katolikiem, a takie plakaty mnie nie urażają. Pamięta Pan słowa Jezusa o nadstawianiu drugiego policzka? Pisanie skarg do prokuratury to zdecydowa-nie jest ofensywa, a Bóg uczył nas że powinniśmy nie atakować. Nienawiść prowa-
dzi do kolejnej nienawiści co kończy sie tylko grzechem. Jeszcze raz proszę, niech Pan nie składa takich bezsensownych skarg, które mogą się trochę lub bardziej przyczy-
nić do zniszczenia marzeń młodych ludzi.




Moja odpowiedź -

Szanowny Panie!
Zgodnie w Pana prośbą wyjaśniam.

Nasze oburzenie wzbudził nie tyle sam koncert, co publiczne wykorzystanie do
jego promocji symboliki drogiej i świętej dla chrześcijan. Użycie do reklamy zespółu S.A.T.A.N (niezależnie od tego jaki rodzaj muzyki zespół ten wykonuje) obrazu krzyża
i różańca musi Pan chyba - jako wierzący katolik - uznać za coś co najmniej nie-
stosownego. Jest kwestią indywidualnej wrażliwości co kogo uraża - my uznaliśmy, że nasze uczucia religijne zostały tutaj obrażone i jest kwestią Prokuratury i sądu roz-
strzgnięcie tego dylematu. Nie po to ustawodawca zagwarantował w kodeksie karnym odpowiednie zapisy, by było one li tylko martwą literą. My po prostu korzystamy z naszych praw.

Poruszył Pan też Klubu Tektura. Wyjaśniam, że nie oskarżamy ludzi związanych
z tym środowiskiem o cokolwiek (sprawę tę już osobiście wyjaśniałem w rozmowie z kierownictwem Klubu) a nasz niepokój wzbudziło tylko to, że wspomniane pla-
katy wisiały m.in. na tablicy ogłoszeniowej Klubu. Nie chcemy też w jakikolwiek spo-
sób szkodzić młodym ludziom, którzy tworzą muzykę i znajdują w tym zamiłowa-
nie. Życzymy Panu sukcesów na obranej drodze.

Z wyrazami szacunku

Grzegorz Wysok

17 września 2009

Piszą o nas...


15 wrzesień 2009 r.

Klub Tektura może mieć kłopoty

Przestrzeń Inicjatyw Twórczych Tektura jest w tarapatach. Dzisiaj w VII Sądzie Rejonowym ma sprawę o zakłócanie ciszy nocnej. Szymon Pietrasiewicz, główny koordynator Tektury zapłacił już kilka kar za nocne eventy. Także ten, który miał mie-
jsce w Noc Kultury, gdy bawiło się całe miasto. - Wszystkie zawiadomienia składa regularnie jedna osoba, adwokat - wyjaśnia Pietrasiewicz.

Do komisariatu przy ul. Okopowej wpłynęło pięć skarg. Ich autor wnioskował także
o zamknięcie Tektury. - W tym roku funkcjonariusze interweniowali tam już kilka razy. Za każdym razem robili to na wniosek tej samej rodziny. Nikt inny nie zgłaszał zastrzeżeń - mówi mł. asp. Arkadiusz Arciszewski z KWP w Lublinie. Zgodnie z pro-
cedurami, sprawa została skierowana do Sądu Grodzkiego. - My nie możemy zamknąć
lokalu. Jeżeli komuś on przeszkadza, powinien zgłosić się do Urzędu Miasta, który
jest właścicielem nieruchomości, w której znajduje się klub - dodaje.

W końcu sierpnia do prokuratury wpłynął też wniosek o obrazę uczuć religijnych
przez Tekturę. Zawiadomienie ma związek z koncertem punkrockowym w Bychawie. Jedna z kapel nazywała się S.A.T.A.N. Plakat wisiał na ścianie klubu. Autorem
wniosku podpisanego przez siedem osób jest redaktor naczelny "Biuletynu Narodowe-
go" Grzegorz Wysok. W filmiku zamieszczonym na portalu Youtube oskarża on Tek-
turę o propagowanie satanizmu i terroryzmu. - To absurd - broni się Pietrasie-
wicz. - Poza tym plakaty po prostu wisiały na ścianie budynku.

- Takie zarzuty to objawy prowincjonalnego myślenia - uważa Janusz Opryński,
dyrektor artystyczno-programowy Centrum Kultury. - Tektura ma mnóstwo świetnych inicjatyw, stwarzających młodym twórcom szansę, by zaistnieć. Lubelski adwokat,
który skarży się na Tekturę, jest nieuchwytny. Wyjechał do Afryki.

Sylwia Hejno

Źródło - "Kurier Lubelski"

16 września 2009

30-lecie powstania KPN - cz. III

Video dokument -

Zamieszczam dwie części ostatniego już reportażu filmowego zrealizowanego
5 września 2009 r. podczas ogólnopolskich obchodów 30-lecia powstania Konfede-
racji Polski Niepodległej.
Film prezentuje rozmowę z p. Eugeniuszem Nehrebeckim - najstarszym
internautą polskim w Telewizji Narodowej z Warszawy.

Tadeusz Zieliński

__________

Video 1:
Pan jest Wysokiem? Ojejku!? (1)
- rozmowa z p. Nehrebeckim





Video 2:
Pan jest Wysokiem? Ojejku!? (2)
- rozmowa z p. Nehrebeckim





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

15 września 2009

Cynizm pseudoprawia

Lublin, dnia 7 września 2009 r.

Prokuratura Rejonowa
Lublin-Północ w Lublinie
ul. Okopowa 2 a
20-950 Lublin
tel. (0-81) 52-882-51
fax (0-81) 53-497-04

Sygn. Akt 1 Ds. 2446/08

Pan
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin

W odpowiedzi na pismo z dnia 13 sierpnia 2009 r. uprzejmie informuję, że po dokonaniu analizy akt podręcznych sprawy 1 ds. 2446/08 zgodnie z Pana stwierdze-
niami nie ujawniono zawiadomienia sekretariatu tutejszej prokuratury o skierowa-
niu do Sądu aktu oskarżenia przeciwko Pana osobie. Na powyższe uchybienie zwrócono uwagę odpowiedzialnym za to osobom.

Zarzuca Pan ponadto, że nie odbyło się w niniejszej sprawie ostateczne zapoz-
nanie z materiałem zgromadzonym w toku postępowania, co nie znajduje odzwie-
rciedlenia w rzeczywistości
, bo taka czynność miała miejsce w dniu 22 kwietnia
2009 r.

W cytowanym piśmie zakwestionował Pan również treść pisma Prokuratora Rejo-
nowego z dnia 24 lipca 2009 r. wskazując na swoje subiektywne odczucie związane
z wypowiedzią Zastępcy Prokuratora Rejonowego
Marka Zycha. Po raz kolejny za-
tem stwierdzam, że Pańskie zarzuty w tym zakresie są niezasadne.

Zastępca szefa Prokuratury Rejonowej
Lublin-Północ w Lublinie
/podpis/
Dorota Brzozowska-Fałek

ap/bs

14 września 2009

Apel do ludzi dobrej woli


NIE POZWÓLMY
ZARZUCIĆ SOBIE NA SZYJĘ
GAROTY "POLITYCZNEJ POPRAWNOŚCI"!


Apel do ludzi dobrej woli

Szanowni Państwo!

Już za tydzień (22.09.2009 r.) rozpocznie się w Lublinie bezprecedensowy proces polityczny, w którym jestem oskarżonym z art. 256 i 257 kk. Jak zapewne Państwo pa-
miętacie zostałem oskarżony z podpuszczenia i donosu "Gazety Wyborczej" o to,
że na łamach miesięcznika "Biuletyn" - "nawołuje do nienawiści wobec Żydów".
W istocie chodzi o to, że w jednym z numerów swojego pisma opublikowałem artykuł dotyczący m.in. roszczeń majątkowych wysuwanych wobec Polski przez pewne śro-
dowiska żydowskie określane przez prof. Normana Finkelsteina jako "przedsiębiorstwo Holokaust". W numerze znalazł się też mój tekst dotyczący działań niejakiego Ro-
nona Eidelmana - pomysłodawcy utworzenia w Europie (w tym na polskich ziemiach zachodnich) drugiego państwa Izrael.

Donos młodziutkiego ORMO-wca politycznej poprawności, zatrudnionego w "Wybor-
czej" w charakterze dziennikarza Karola Adamaszka - uruchomił działania aparatu śledczego i Prokuratury, która w oparciu o tendencyjną i z gruntu fałszywą opinię pod-
szywającego się pod rolę biegłego dr Konrada Zielińskiego z Wydziału Politolo-
gii UMCS sporządziła absurdalny akt oskarżenia. Działaniom Prokuratury towarzyszy-
ła nagonka ze strony "Gazety Wyborczej" i innych michnikowskich mediów.


Szanowni Państwo!

Zwracam się do Was z prośbą o solidarność w moje walce o wolność słowa, walce
z groźnym zjawiskiem "politycznej poprawności", na straży której stoją dziś policje, pro-
kuratury i sądy. Proszę o modlitwę w intencji sprawiedliwego wyroku, który może prze-
sądzić również o losie wolności prasy w naszym kraju.

Dziękuję wszystkim, którzy udzielili mi jakiejkolwiek pomocy. Szczególnie serdecznie chciałbym podziękować p. Stanisławowi i Michalkiewiczowi, który wystąpi jako świadek na moim procesie i wielokrotnie zabierał publicznie głos w tej bulwersującej spra-
wie. Dziękuję p. prezesowi NOP Adamowi Gmurczykowi, Stowarzyszeniu Osób Repre-
sjonowanych w Stanie Wojennym z p. prezesem Lechem Ciężkim na czele, redak-
cji pisma "Idź pod Prąd", p. Marianowi Kowalskiemu - prezesowi Związku Obywatelkie-
go, p. Piotrowi Sławińskiemu - prezesowi Lubelskiego Oddziału Ligi Obrony Suwe-
renności, którzy wystosowali pisma protestacyjne na ręce lubelskiej Prokuratury.

Dziękuję również redakcji Telewizji Narodowej z p. Eugeniuszem Sendeckim na cze-
le za rzetelne informowanie o sprawie, p. prof. Barbarze Jedynak za pomoc mery-
toryczną w odpieraniu zarzutów oraz słowa poparcia i otuchy. Słowa podzięki kieruję też dla p. dr Krzysztofa Kawęckiego oraz prof. Jerzego Roberta Nowaka, który poru-
szył szeroko tą sprawę na antenie Radia Maryja. Dziękuję wszystkim ludziom dobrej wo-
li. Apeluję do tych, którym los wolności słowa w Polsce nie jest obojętny o obecność
na rozprawie 22 września 2009 r. (wtorek godz. 8.30), Sąd Rejonowy Lublin, ul. Krakowskie Przedmieście 58, sala nr 5.

Nie pozwólmy zarzucić sobie na szyję
garoty "politycznej poprawności"!

mgr Grzegorz Piotr Wysok
ul. Niecała 10 m 44
20-081 Lublin
tel. (0-81) 53-278-05
http://grzegorzwysok.blogspot.com/

13 września 2009

30-lecie powstania KPN cz. II

Video dokument -

Zamieszczam kolejne reportaże filmowe nakręcone po sesji historycznej, inauguru-
jącej ogólnopolskie obchody 30-lecia powstania Konfederacji Polski Niepodległej na Zamku Królewskim w Warszawie.
Pierwszy materiał zrealizowano 5 września 2009 r. przy Kościele św. Stanisława Kos-
tki u grobu ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu. Drugi film prezentuje ro-
zmowę z p. redaktorem Władysławem Wilczyńskim - dziennikarzem, publicystą i ofia-
rą "politycznej poprawności" z Radomia.

Tadeusz Zieliński

__________

Video 1:
Prośba o łaskę sprawiedliwości





Video 2:
Rozmowa z red.
Władysławem Wilczyńskim
z Radomia





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

12 września 2009

Zawiadomienie


Lublin, dnia 4 września 2009 r.

Prokuratura Rejonowa
Lublin-Północ w Lublinie
ul. Okopowa 2 a
20-950 Lublin
tel. (0-81) 52-882-51
fax (0-81) 53-497-04

Sygn. Akt 1 Ds. 2446/08

Pan
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin

Zawiadomienie
o przesłaniu aktu oskarżenia

Sekretariat Prokuratury zawiadamia Pana jako podejrzanego, że w dniu 12 maja
2009 r. został przesłany do Sądu Rejonowego XV Wydziału Grodzkiego w Lublinie akt oskarżenia przeciwko Pana osobie, o popełnienie przestępstwa z art. 256 kk i art.
257 kk w zw. z art. 12 kk.

Młodszy referant
/podpis/
Katarzyna Kaczmarzewska


1. Prokurator może umieścić w akcie oskarżenia wniosek o wydanie wyroku skazują-
cego i orzeczenie uzgodnionych z oskarżonym kary lub środka karnego za występek za-
grożony karą nieprzekraczającą 10 lat pozbawienia wolności bez przeprowadzenia rozprawy, jeżeli okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości, a posta-
wa oskarżonego wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte (art. 335 par. 1
kpk)

2. Do chwili zakończenia pierwszego przesłuchania wszystkich oskarżonych na roz-
prawie głównej oskarżony, któremu zarzucono występek, może złożyć wniosek o wyda-
nie wyroku skazującego i wymierzenie mu określonej kary lub środka karnego bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Jeżeli oskarżony nie ma obrońcy z wy-
boru, sąd może - na jego wniosek - wyznaczyć mu obrońcę z urzędu (art. 387 par.
1 kpk)

3. Sąd może uwzględnić wniosek oskarżonego o wydanie wyroku skazującego, gdy okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości i cele postępowania zo-
staną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości. Uwzględnienie ta-
kiego wniosku jest możliwe jedynie wówczas, gdy nie sprzeciwią się temu prokurator, a także pokrzywdzony należycie powiadomiony o terminie rozprawy oraz pouczony o możliwości zgłoszenia przez oskarżonego tego wniosku (art. 387 par. 2 kpk). Sąd może uzależnić uwzględnienie wniosku oskarżonego od dokonania w nim wskazanej przez siebie zmiany (art. 387 par. 3 kpk)

4. Sąd przychylając się do wniosku może uznać za ujawnione dowody wymienione
w akcie oskarżenia lub dokumenty przedłożone przez stronę (art. 387 par. 4 kpk). Jeżeli wniosek zostanie złożony przed rozpoczęciem rozprawy, sąd rozpozna go na rozpra-
wie (art. 387 par. 5 kpk).

11 września 2009

Felietony Adama Leksa


Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - kol. Adam Leks

ROZMOWY KTÓRE MIEWAŁ
KRÓL SALOMON MĄDRY


Nowy Lebensraum

Motto:
Żebyż do niewygód życiowych zaliczała się ciasnota umysłu!
Stanisław Jerzy Lec

Jest nas zbyt wielu. Podobno ludziska rozplenili się aż strach, co już widać gołym okiem. Sytuacja staje się poważna, bowiem nie można nawet spokojnie wyjść z domu żeby nie napotkać jakiegoś człowieka. W tak alarmistycznym tonie, choć może nie
tak dosłownie wieszczą różne postępowe gazety przeludnienie ziemi. Mnie tam cias-
no nie jest. Co więcej - lubię ludzi, więc dla mnie to "kaine problem", ponadto u-
ważam, że człowiek ze względu na swoją wyjątkowość i rozum powinien podporząd-
kowywać sobie ziemię, oczywiście unikając dewastacji.

Agresywni ewolucjoniści sądzą jednak inaczej. Wedle ich mniemania wszyscy lu-
dzie wywodzą się bowiem z zupy, tzn. ziemskiego pyłu organicznego, który został wy-
mieszany i rozpuszczony przez padające deszcze, więc nie są niczym wyjątkowym. Ciekaw tylko jestem czy była to "pomidorowa", czy jakaś inna? Nawiasem mówiąc, ro-
zumiem teraz jakie hercklekoty muszą przeżywać wyznawcy tej teorii spożywający płynne posiłki z torebek. Przecież swoim niecnym postępkiem przerywają narodziny nowych form życia! To kanibalizm w czystej postaci.

Niestety nie są oni już wyjątkiem, albowiem duża część katolików obecnie wierzy,
że Pan Bóg stworzył świat przez ewolucję, tak jakby był rozkojarzonym geniuszem, któ-
ry nie potrafi zrobić czegoś raz a dobrze. Swoją oryginalnością zwraca także uwagę lansowana przez ewolucjonistów teoria wielkiego wybuchu (powstanie układu sło-
necznego) którą ja nazywam teorią artylerzystów. Wszystkie one mają na celu "udowo-
dnienie", że jesteśmy przypadkowym i przejściowym tworem na tej planecie,
który przez swoją nadmierną działalność, wynikającą ze zbyt rozrośniętej populacji niszczy ten piękny świat i nie daje mu przechodzić przez następne fazy rozwoju.

Słowem zostaliśmy stworzeni dla świata a nie świat dla nas. Przeczy to kreacjoniz-
mowi, w którym człowiek dzięki swojej wyjątkowości jako Istota Boża sprawuje w świecie nadrzędną rolę, podporządkowując wszystko na tej ziemi swoim celom i potrzebom bytowania. Ewolucjoniści zaś uważają kreacjonizm za chrześcijańską mitologię o-
raz przeżytek i chcą "ratować" ten świat, który nieopatrznie nas "stworzył" (jakiż on głu-
pi, skoro stworzył swoich gnębicieli jak pijany ojciec!) najlepiej poprzez radykalne zmniejszenie naszej populacji, pozostawiając z tego co jest 5%. Nawet tak wielcy "do-
broczyńcy ludzkości" jak towarzysz Stalin i Adolf Hitler razem wzięci, w swoich naj-
czarniejszych scenariuszach tego nie przewidywali! Wymagać to jednak będzie otwo-rzenia na nowo obozów koncentracyjnych i pieców krematoryjnych, w których dla odmiany - wypalać się będzie teraz postęp.

Osobiście te wszystkie teorie (oczywiście poza kreacjonizmem) uważam za spisko-
we. Pomimo swej "naukowości" mają one jedynie na celu wyeliminowanie, a
przynajmniej zachwianie naszej wiary w moc sprawczą Boga oraz uczynienie z nas niewolników różnych świeckich proroków. Wszak marksizm też był "naukowy"! Gdy
raz odrzucimy Prawdę Objawioną, apostazji nie będzie końca.

Adam Leks

__________

Video dokument -

Prezentujemy krótki film z 7 IX 2009 r. poruszający kwestię bulwersujących
wpisów dokonywanych przez osoby ze środowisk satanistyczno-ateistycznych na otwartym serwisie internetowym You Tube.


Video 1:
Szatańskie bluźnierstwa
na YouTube





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

10 września 2009

Cyrograf z diabłem

Do Redakcji -

Cyrograf z diabłem
czyli cel uświęca środki

Patrzą, ale nie widzą. Słuchają, ale nie rozumieją. Tak można określić dzisiej-
szy stan ducha Polaków. Co się z nami stało, że straciliśmy instynkt samozachowaw-
czy. Co się dzieje, że akceptujemy i przyjmujemy dobrowolnie rzeczy, których nie
był w stanie narzucić nam okupant niemiecki czy sowiecki?

Po wybiciu się na tzw. niepodległość Polska poddana została zmasowanemu ata-
kowi psychomanipulacji. O schedę po sowietach rzucili się nowi wrogowie dysponujący o wiele bardziej wyrafinowanymi technikami manipulacji. Przez media, a głównie telewizję Polacy zostali tak zniewoleni umysłowo, że bez oporów oddali lub pozwolili zniszczyć prawie 90% gospodarki narodowej. Spustoszenia wynikłe z manipulacji intelektualnej choć bardzo dotkliwe bledną jednak w porównaniu z zagrożeniami duchowymi. Pierwsze szkice złego ducha pojawiły się w Polsce na początku lat 80-tych na czele ze sławetnym bioenergoterapeutą - panem Harrisem. Seansom z Harrisem poddało się setki tysięcy Polaków zanim jakiś ksiądz wpadł na pomysł, aby spytać bioenergoterapeutę jaką mocą uzdrawia. Harris bez żenady odparł, że "przychodzą do niego duchy". Ta odpowiedź spowodowała, że niektórym ludziom spadły łuski z o-
czu.

Dzisiaj egzorcyści określają bioenergoterapeutów jako współczesnych szamanów realnie oddziaływujących i otwierających na działanie złego ducha. Wraz z modą na bioenergoterapie wlała się do Polski potężna fala neopogaństwa. Nie sposób w kró-
tkim omówieniu wyliczyć wszystkie zagrożenia duchowe, ale do najbardziej roz-
powszechnionych należą: wróżbiarstwo, różdżkarstwo, bioenergoterapia, wszelkie o-
dmiany medycyny wschodniej, joga, ezoteryka, muzyka satanistyczna, sekty, ho-
meopatia, kursy kształcenia umysłu (nauka szybkiego czytania), biżuteria z e znakami okultystycznymi, medycyna Hildegardy, kinezjologia, ustawienia rodzinne Hellin-
gera.

Z pośród wyżej wymienionych zagrożeń najbardziej rozpleniła się homeopatia należąca do tzw. medycyny alternatywnej. Leki homeopatyczne są tak rozpowszech-
nione, że zetknęła się z nimi większość Polaków. Duża grupa ludzi zażywa je sy-
stematycznie, a szczególnie polecane są dzieciom z chorobami górnych dróg odde-
chowych i alergii. Dlaczego homeopatia "leczy"? Dlaczego stanowi tak duże niebezpieczeństwo?



Na zdjęciu -
Samuel Hahnemann

Twórca homeopatii Samuel Hahnemann (1751-1843) był masonem i okultystą. Homeopatię stworzył na gruncie ezoteryzmu i oświeceniowego deizmu. Hahnemann określał Jezusa Chrystusa jako arcyfantastę. Twierdził, że przez homeopatię obja-
wiła mu się nowa doktryna zbawienia, a rozcieńczenie i wstrząsanie (potencjalizac-
ja) uwalnia moce duchowe leku.

Czym jest "lek" homeopatyczny? Weźmy dla przykładu jeden z bardziej popular-
nych osciloccoccinum. Tworzy się go z podrobów kaczki rozcieńczonych 200-ście razy w stosunku jeden do stu. Oznacza to, że jedną kroplę podrobów rozcieńcza się w
99 kroplach rozpuszczalnika. Potem się wstrząsa i bierze jedną kroplę tego roztworu
i znowu rozprowadza się w 99 kroplach rozpuszczalnika. Czynność tą powtarza
się 200-ście razy mimo, że po 10 rozpuszczalnikach nie ma już śladów "kaczki" tylko czysty rozpuszczalnik. Homeopaci twierdzą, że im bardziej coś jest rozpuszczone,
tzn. im bardziej czegoś nie ma tym bardziej ma to silniejsze działanie (z serca i wątroby jednej kaczki uzyskuje się "leki" wartości 2 mln dolarów). W filmie dokumen-
talnym ukazującym laboratorium, gdzie tworzy się substytuty do leków homeo-
patycznych widzimy pana, który po każdym rozcieńczeniu bierze fiolkę ze specyfikiem w pięść i uderza ją setki razy w skórzaną poduszkę wydając miarowy pomruk, czyli mówiąc językiem czarów "zamawia".

Ksiądz Pęzioł, lubelski egzorcysta diecezjalny mówi, że w swej posłudze musi się zmagać ze skutkami leczenia homeopatycznego. Jako przykład podaje małżeństwo, które przyszło prosić o pomoc bo nie było w stanie wytrzymać z 2-letnim synkiem,
który stał się nadzwyczaj pobudliwy. Po przeprowadzeniu wywiadu czy nikt w rodzinie nie zajmował się okultyzmem itp. sprawami okazało się, że nie. Jedynie dziecko
od pewnego czasu jest leczone homeopatycznie. Po modlitwie o uwolnienie z dzia-
łania leków homeopatycznych dziecko natychmiast się uspokoiło.

Nasza kultura i wiara katolicka opiera się na rozumie. Nie ma czegoś takiego jak medycyna alternatywna, nie ma alternatywnych praw przyrody, nie ma alternatywy dla 2 x 2 = 4. Alternatywą dla prawdy jest kłamstwo, alternatywą dla rozumu jest głupo-
ta. Co łączy wszystkie alternatywne sposoby leczenia? To, że zostały negatywnie zwe-
ryfikowane naukowo. Polska Izba Lekarska już dwa lata temu wydała jasne oświa-
dczenie, że homeopatia nie leczy. Każdy powinien wiedzieć, że nawet za nieświado-
me dotykanie sfery demonicznej ponosi się konsekwencje, podobnie jak kierowca,
który nieświadomie zasypia za kierownicą. Musimy sobie uświadomić, że nie wszystko co działa jest dobre, a za pożyczki zaciągnięte u złego ducha płaci się lichwiarskie odsetki.

Piotr Sławiński
redaktor "Biuletynu"
tel. 0-691-561-014

Strona prywatna -
http://pslawinski-los.blogspot.com/

9 września 2009

Recenzja "Templum Novum" nr 8


Foto:
Wyk. T. Zieliński
Na zdjęciu - autor artykułu


Lublin, dn. 03.09.2009 r.

Parę słów do Redakcji wydawnictwa "Templum Novum"
- kanonada narodowego romantyzmu

Dane było mi zapoznać się z zawartością objętą numerem 8 wydawnictwa. Na
wstępie przyznam, że nie zrozumiała jest dla mnie decyzja o zejściu Redakcji do konspiracji, oznajmiona czytelnikowi na stronie 2. Tzw. "poprawności politycz-
nej" należy przeciwstawiać się otwarcie bez lęków, metodycznie i swobodnie gło-
sząc myśl polityczno-gospodarczo-monetarno-finansową ze stanowiska naro-
dowo-patriotycznego, które wynika z ducha zespołu redakcyjnego i grupy współ-
twórców wydawnictwa, co zauważyłem w trakcie jego lektury.

Przeciwnicy narodowo-monarchistycznej myśli politycznej działającej w ramach tzw. "poprawności politycznej" nie zadają sobie trudu schodzenia do podzie-
mia i działają jawnie w podstawowych mediach, przeważnie opanowanych przez siebie. Odrębnym zagadnieniem staje się ich realna działalność polityczno-gospodarcza w nieformalnych strukturach takich jak: iluminat, masoneria, mafie,
gangi personalnie przenikających do instytucji takich jak: rządy krajów mniej lub bardziej suwerennych, kościoły, media publiczne, Międzynarodowy Fundusz Monetarny, Bank Światowy, sektor finansowy, fundacje ze znakomitościami histo-
rycznymi w nazwach. Oczywiście każde wskazanie na ich rzeczywiste dążenia
przy rzeczowej argumentacji kwitowane jest standardowymi sloganami: spisowa
teoria lub praktyka dziejów oraz antysemityzm.

Kolejną sprawą godną uwagi Szanownej Redakcji jest rozważenie i przyjęcie
jasno sprecyzowanej misji wydawnictwa, a w następstwie tego właściwe wyważenie struktury jego zawartości, stosowanej jako zasady w kolejnych numerach. Uwa-
żam, że ten olbrzymi potencjał intelektualny skupiony w wydawnictwie i wokół nie-
go nie jest właściwie wykorzystywany. Wiele osób z tytułami naukowymi i stop-
niami akademickimi kreśli doskonałe - w aspekcie naukowym - artykuły, ale stopień stosowanej w nich abstrakcji i złożoność przyjmowanej terminologii czyni je mało komunikatywnymi. Nie jest to zarzut krytyczny o ile założymy, że wydawnictwo
ma charakter elitarny jako forum piśmiennictwa naukowego, wymiany poglądów, dy-
skusji w przedmiocie historii myśli polityczno-gospodarczej, filozofii polityki itp. Skutkiem jednak przyjęcia takiej formuły wydawnictwa będzie stosunkowo ograni-
czona zbiorowość czytelnicza dostatecznie przygotowana do jego odbioru i u-czestniczenia w rozwoju.



Foto -
Okładka pisma
"Templum Novum" nr 8/2009

Przyznam, że moim skrytym marzeniem byłoby spowodowanie, aby wydawnic-
two "Templum Novum" w zasadniczym kierunku stało się forum dyskusji i realnej pra-
cy nad ustrojem polityczno-gospodarczo-monetarno-finansowym Najjaśniejszej
RP, nad jej stanowiskiem wobec UE, Paktu NATO, ONZ, USA, Rosji, Niemiec, Izraela
i diaspory żydowskiej jako całości. Od strony personalnej nie widzę ograniczeń do takiego przekształcenia jego zasadniczej linii. Skoncentrowanie się na żywot-
nych sprawach dla narodu polskiego, nieznaczne obniżenie poziomu naukowoś-
ci opinii, projektów rozwiązań i polemik pozwoliłoby na uzyskanie wielu znaczących
celów, a szczególnie:

1. wzrost zainteresowania wydawnictwem - istotne rozszerzenie zbiorowości czy-
telniczej
2. wniosłyby życie do wydawnictwa i pracy samej Redakcji podnosząc jej jakość
z niewątpliwym wpływem na osiągnięcie wyższego statusu pośród istniejących wy-
dawnictw
3. właściwie wykorzystanie potencjału intelektualnego kolegium redakcyjnego, pracowników Redakcji oraz jej stałych współpracowników
4. wzmogłoby nasilenie i natężenie ataków ze strony establishmentu tzw. "polity-
cznie poprawnych".
W moim przekonaniu jest to kierunek do realnego rozwoju wydawnictwa i uniknięcia sytuacji zaprzestania jego edycji wobec braku należytego zainteresowania dosta-tecznie dużej zbiorowości czytelników i współpracowników.

W naszym środowisku narodowo-patriotycznym czynione są już próby precyzowa-
nia ładu polityczno-gospodarczo-monetarno-finansowego Najjaśniejszej RP - państwa suwerennego narodu polskiego z wykorzystaniem konstrukcji monarchii dziedzicz-
nej, z maksymalnym redukowaniem zasady demokracji do najniezbędniejszej potrze-
by (minimalizowanie organów grupowych w układzie państwa, samorządu lokalne-
go, spółek prawa handlowego, bytów prawa spółdzielczego itp.). Czynione są również usiłowania skonsolidowania pracy zagranicznych, polskich organizacji narodowo-patriotycznych z krajem.

Z wyrazami szacunku
Waldemar. O.
redaktor "Biuletynu"

8 września 2009

30-lecie powstania KPN cz. I

Video dokument -

Zamieszczam trzy reportaże filmowe zrealizowane podczas ogólnopo-
lskich obchodów 30-lecia Konfederacji Polski Niepodległej.

Pierwszy prezentuje fragment wystąpienia posła Adama Słomki, wygłoszonego podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie. Mówca zaznaczył
m.in., iż po serii rozłamów i politycznej marginalizacji KPN, to on i jego towarzysze
są autentycznymi kontynuatorami działalności partii wzbogaciwszy idee niepodle-
głościowe hasłami radykalnych windykacji socjalnych i nieprzejednanego sprze-
ciwu wobec Unii Europejskiej.

W drugim reportażu redaktor naczelny "Biuletynu" Grzegorz Wysok relacjonuje przebieg obchodów 30-lecia powstania KPN (w tle można zauważyć przewo-
dniczącego Oddziału Zgorzeleckiego NOP Grzegorza Stemlera).

Trzeci film to rozmowa z p. Rafałem Ziemkiewiczem - znanym dziennika-
rzem i publicystą "Gazety Polskiej" i dziennika "Reczypospolita".

Tadeusz Zieliński

__________

Video 1:
30-lecie KPN - wystąpienie
posła Adama Słomki






Video 2:
Grzegorz Wysok o obchodach
30-lecia powstania KPN






Video 3:
Rozmowa z red.
Rafałem Ziemkiewiczem





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

7 września 2009

Swoim też przebaczyć!


O oświadczeniu biskupów raz jeszcze

Ogłoszone we wtorek wspólne oświadczenie katolickich biskupów Polski i Niemiec spotkało się z mieszanymi reakcjami wśród ogółu Polaków. Z punktu widzenia nauki Kościoła było ono z pewnością słuszne, ale z punktu widzenia ogromu krzywd doznanych przez nasz naród w wyniku najazdu i okupacji, dodajmy - krzywd dotąd nienaprawionych, dla wielu z nas jeszcze mocno przedwczesne.

Choć najważniejszy w oświadczeniu biskupów jest jego wymiar religijny to jednak znamienne i smutne jest to, że klimat przebaczenia jakie otworzyły słowa pol-
skich biskupów z 1965 r. "przebaczamy i prosimy o przebaczenie" nie został on Polakom odwzajemniony w tym dokumencie. Niestety, także i sam Kościół polski nie poszedł tym śladem wewnątrz kraju i mimo upływu lat nie rozciągnął tego prze-
baczenia w stosunku do swoich rodaków zwłaszcza obecnie, gdy jest ono wszystkim
tak bardzo potrzebne. Pytanie, jakie od pewnego czasu stawiamy obserwując PO
PiSy w Sejmie i nienawistników w mediach brzmi: Kiedy biskupi zdobędą się na akt przebaczenia pod adresem własnych rodaków? Kiedy przeminie nienawiść do
Rosji, publicznie sączona z ust PiSowskich głupców oraz nawoływania do zemsty,
na co Kościół milcząc zdaje się przyzwalać? Czy Kościół hierarchiczny nie sądzi, że już najwyższy czas na wielkie pojednanie Polaków? Że ciągle milcząc na ten te-
mat Episkopat zachęca kolejnych paranoików do toczenia mściwej piany na forum publicznym także w jego - Kościoła - imieniu?

My, zwyczajni, a nie sztandarowi Polacy i katolicy chcemy wierzyć, że nadchodzą-
cy rok 2010 mógłby stać się wreszcie rokiem, w którym nasi, polscy biskupi, zdobędą
się na publiczny gest pojednania także wobec swoich własnych rodaków. Skoro
tak skwapliwie podpisali oświadczenie i nie proszeni potrafili wybaczyć Niemcom to dlaczego nie mogliby zdobyć się na taki sam gest wobec swoich, o wiele mniej winnych, skoro ich o to po polsku prosimy? Dlaczego nie wybaczą swoim skoro umie-
ją przebaczać obcym? Przecież wszyscy z nas, którzy myślą i czują po polsku wo-
leliby najpierw usłyszeć z ambon o wzajemnym narodowy pojednaniu Polaków niż o jakimś dziwnym pojednaniu z Niemcami, które ma polegać na przyjmowaniu na
nas niezasłużonych win i upokorzenia. Tęsknimy za Kościołem wielkiego ducha oraz za biskupami na miarę czasów i wyzwań jakie stoją przed naszym narodem. Chce-
my mieć silniejsze, wyraźnie poczucie, że jest to nasz, polski Kościół i nasi, pol-
scy biskupi.

Każdy naród ma taki parlament jaki sobie wybierze, takiego okupanta jakiego so-
bie da narzucić i taki Episkopat jakiego słucha. Jeżeli uważamy, że zadaniem Koś-
cioła jest bardziej budować jedność Polaków, niż pomagać przechowywać i po-
dsycać urazy do tych z nas, którzy błądzą lub kiedyś zbłądzili to każdy z nas winien przyłączyć się do tego wezwania. Niech nasze wspólne naciski odniosą wreszcie
taki skutek, że biskupi zdobędą się wobec własnych rodaków na gest, jakiego nie po-
żałowani Niemcom, gest do którego wszystkich ludzi i każdego z osobna zachęca Chrystus w Ewangelii. Niech poprzez takie wspaniałomyślne zachowanie rok 2010 uj-
rzy wszystkich nas, Polaków pojednanych i zjednoczonych wobec niebezpieczeń-
stw, które tak szybko i tak groźnie nadciągają przede wszystkim z zewnątrz.

Tadeusz Zieliński

6 września 2009

Video dokument

Zamieszczam trzy części ostatniego już reportażu filmowego, zrealizowanego
podczas wystawy dokumentującej działalność Konfederacji Polski Niepodległej pt.
"By czas nie zaćmił i niepamięć" dnia 15 sierpnia 2009 r. w dzielnicowym Domu Kultury "Bronowice" w Lublinie.

Wykład wygłasza p. mgr Ewa Białek - doktorantka Instytutu Historii Najnowszej
KUL, która w oparciu o materiały do pracy doktorskiej o historii Konfederacji zre-
ferowała stan wstępnej kwerendy materiałów IPN na temat działań SB wobec
lubelskiej KPN.

Tadeusz Zieliński


Video 1:
Wykład mgr Beaty Białek o KPN (1)
- Lublin, 15.08.2009 r.





Video 2:
Wykład mgr Beaty Białek o KPN (2)
- Lublin, 15.08.2009 r.





Video 3:
Wykład mgr Beaty Białek o KPN (3)
- Lublin, 15.08.2009 r.





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"