Powered By Blogger

20 listopada 2009

Będzie wniosek o legalizację krzyża!

Zamieszczamy kolejny artykuł na temat Krzyża Pamięci Ofiar OUN-UPA, jaki ukazał się w lubelskiej gazecie "MM Moje Miasto". Jest to pierwszy tego typu tekst, którego wymowa nie jest nastawiona na tanią sensację i tropienie rzekomo nacjonalistycznych treści, lecz rzetelnie przedstawia stanowisko osób akceptujących tą inicjatywę.

Redakcja "Biuletynu"


Będzie wniosek
o legalizację krzyża, który stanął
przy Centrum Kultury

Ratusz wciąż nie wie, kto ustawił brzozowy krzyż przy Centrum Kultury. Będzie jednak wniosek o jego legalizację. Jest też pomysł, aby skwer obok którego stanął krzyż przekształcić w park upamiętniający w park upamiętniający wielkich Polaków z Lubelszczyzny. - Moim zdaniem, ten krzyż powinien być jeszcze bardziej wyeksponowany - mówi Jarosław Bzoma, mieszkaniec Lublina. Podobnie uważa prof. Barbara Jedynak z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, która proponuje, by krzyż wykonać z trwalszego materiału, a park wokół przekształcić w miejsce upamiętniające wielkich Polaków z naszego regionu. - Nie pytam, kto ustawił ten krzyż. Wiem, że stoi i akceptuję to, choć uważam, że powinien pojawić się już 60 lat temu. Teraz należy rozmawiać jedynie o tym, z jakiego materiału powinien być wykonany - tłumaczy prof. Jedynak, kierownik Zakładu Kultury Literackiej i Obyczaju UMCS. Profesor proponuje też, żeby skwer unowocześnić, a między drzewami ustawić pomniki wybitnych mieszkańców Lubelszczyzny. Urzędnicy uważają, że to ciekawy pomysł. Zwłaszcza, że przedstawiciele środowisk wołyńskich będą wnioskować o legalizację krzyża przy ul. Peowiaków.

EP

Źródło:
"MM Moje Miasto"
lubelska gazeta bezpłatna
z 16 XI 2009 r., str. 3

19 listopada 2009

Felietony Adama Leksa


Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - kol. Adam Leks

ROZMOWY KTÓRE MIEWAŁ
KRÓL SALOMON MĄDRY


11 listopada
po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego

Wczoraj, 11 listopada obchodziliśmy pierwsze Święto Niepodległości, po utracie niepodległości. Cóż za ironia! Nasz los nie mógł chyba dalej jej posunąć, a może nie chciał. W każdym razie to się jeszcze okaże. Tylko Judasze którzy nauczyli się już z wdziękiem dźwigać krzyże, które sami sobie nałożyli, wśród uroczystych ślubowań i nic nie wartych frazesów składali wieńce na grobach tych, których zdradzili. Woń kadzideł z przemówień obłudników bez przeszkód wznosiła się ku niebu. Przybyła tłumnie publiczność, w niemym transie hipnotycznym, obserwowała to godne pożałowania widowisko. Przemarsze pułków oraz rozwiane sztandary sprawiały wrażenie, że jest inaczej. Inna sprawa, że w naszym wojsku jest teraz więcej oficerów niż żołnierzy, zupełnie jak w czasach saskich, kiedy byliśmy potęgą. Zapewne z tego powodu bolszewiccy najeźdźcy w 1939 roku określali nasze wojsko jako " bandy oficerskie". Czyżby sytuacja miała się teraz powtórzyć?

Na razie jednak pobożne diabły pod postaciami Lecha Kaczyńskiego, Radosława Sikorskiego, Bronisława Komorowskiego w manifestacji uczuć patriotycznych nikomu nie dali się prześcignąć. Uwijali się chwacko, jak ich krewniacy w piekielnych zaświatach. Słowa - Polska, polskie, niepodległość, niezależność, wdzięczność nie schodziły im z ust. Tak są już wyćwiczeni w tej marksistowskiej szkole obłudy, że ani jeden mięsień na twarzy, w trakcie ich wymawiania, im nie drgnął! A co do piekła… to pewnie są wierzący, tzn. wierzą, że go nie ma lub jak nauczają postępowi duchowni, iż jest puste. Nie wiedzą jednak, że w ciemnych otchłaniach Hadesu na pęczki jest takich naiwniaków. Niech więc do czasu odbierają sobie tutaj to, co ziemskie. Do czasu!

Adam Leks

__________

O wcale nie jedwabnym
życiorysie Tomasza Grossa

Polacy jak nie mordowali Żydów, to tylko z głupoty albo z lenistwa - taki wniosek płynie z lektury książek Jana Tomasza Grossa. Osobnik ten został złapany przez milicję, w czasie zamieszek studenckich w 1968 roku. Sypał i obciążał swoich kolegów jak tylko mógł. To pewnie wtedy wykształcił sobie swój znakomity styl "literacki", z którego znany jest teraz. W 1969 roku wyjechał z Polski, by teraz powrócić w glorii chwały jako "światowej sławy historyk". Dodam, że nie każdemu - wbrew temu co się mówi - było dane wyjechać z PRL-owskiej tiurmy. Więc Jan Tomasz Gross musiał sobie ten przywilej, chyba nieźle wypodlić.

Z wykształcenia jest socjologiem, co innym wcale nie przeszkadza nazywać go historykiem. Czyni to między innymi Adam Michnik. Dzieła "słynnego historyka" mają zapewne służyć jako lodołamacz, zdejmujący z Niemców odpowiedzialność za wywołanie II Wojny Światowej oraz przenieść z nich winę za tzw. "holokaust" na nas Polaków. Choć jest to lektura skierowana do czytelnika, który" takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy" to nie wymagajmy od niego zbyt wiele. Po prostu gusta publiczności nie są już zbyt wyrafinowane. Z tego chyba powodu Stanisław Michalkiewicz określa go jako "strasznego, mrożącego krew w żyłach bajkopisarza".

Adam Leks

18 listopada 2009

Poświęcenie krzyża

11 listopada 2009 r. w Lublinie został poświęcony krzyż pamięci ofiar OUN-UPA. Ceremonii dopełnił ks. Piotr Patyk z Parafii Rzymsko-Katolickiej Pw. Świętej Rodziny. Tymczasem w lubelskim tygodniku "MM Moje Miasto" napis jaki widnieje na tabliczce "Pamięci Polaków pomordowanych przez szowinistów ukraińskich z UPA" określa się jako "kontrowersyjny" i "nacjonalistyczny". Brzozowy krzyż wzniesiony na polskiej ziemi ku czci rodaków ma jakoby dzielić i jątrzyć. Odpowiedzią na te bzdurne insynuacje winny być słowa p. Sławomira Krzyżanowskiego (video 2), który podczas uroczystości krótko odniósł się do tej kwestii.

Grzegorz Wysok

Tadeusz Zieliński
(zdjęcia)

Fotoreportaż



Foto 01:
Ks. Piotr Patyk
z Parafii Pw. Świętej Rodziny
dokonał poświęcenia krzyża ku czci ofiar
UPA. Obok stoi członek Zarządu LPR
p. Mieczysław Waręcki



Foto 02:
W uroczystości wzięli
udział przedstawiciele środowisk
kresowych, redakcja "Biuletynu" oraz
wierni z lubelskich parafii



Foto 03:
Każdy z uczestników
bezpłatnie otrzymał ostatni
numer naszego pisma

17 listopada 2009

Odnośnie tekstu p. Sławińskiego

Uwagi i ocena zawartości
opracowania pt. "Klucze prawdy"


Lublin, 10 XI 2009 r.

Odniesienie się do wiary katolickiej jako wartości narodu polskiego jest bezdyskusyjne, gdyż bez niej i etyki z niej wynikającej stanowiącej podstawę wychowywania, oświaty, nauki i szkolnictwa wyższego pokoleń od wielu wieków, istnienie narodu polskiego nie byłoby możliwe.

Przeciwdziałanie siłom rozkładowym, których celem jest zniszczenie narodu polskiego poprzez kontrolę Kościoła katolickiego (wieloaspektowa agresja na instytucję Kościoła - państwo Watykan, prymasostwa, episkopaty, diecezje) wymaga jednak procesu nieustannego podnoszenia poziomu świadomości i politycznego wyrobienia narodu polskiego pozwalającego na podjęcie bezlitosnej walki z całą światową infrastrukturą rozkładową. Może upaść nawet i naród wielki ale zniszczeć tylko nikczemny.

Orędownicy ogólnoświatowego ładu polityczno-gospodarczego, to jest ustanowienia jedynego, powszechnego rządu światowego z całą infrastrukturą jawą oraz tajną (przestępczą) są w pełni świadomi, że bez ograniczenia a nawet wyeliminowania wpływu Kościoła katolickiego polskiego narodu nie uda się zniszczyć, a przez to nie uda się go sprowadzić do poziomu bezideowej, szarej masy kałotwórczej, z którą da się zrobić wszystko.

Agresja na Kościół katolicki jest jedynie jednym z wielu kierunków walki. Przedmiotem tzw. "światowców oświeconych" jest agresja na inne wartości narodu polskiego, tj. państwo, wychowanie, oświatę, naukę i szkolnictwo wyższe, siły zbrojne RP, sądownictwo i pion ścigania, złotego polskiego - walutę i znak pieniężny, język polski, służby dyskretne (pion informacji), gospodarkę i finanse. Wszelkie działania demoralizujące: wszechobecna korupcja, bezwład i kompletnie nieskuteczna działalność organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, działalność legislacyjna niezgodna z racją stanu narodu polskiego, przestępczość zorganizowana na niespotykaną skalę, alkoholizm, narkomania, homoseksualizm oraz złodziejskie zawłaszczanie majątku narodowego są narzędziami wspierającymi rozkładową robotę na rzecz zniszczenia narodu polskiego. Dodając do tego utrzymywanie znaczącego bezrobocia i wynagrodzeń za pracę na śmiesznie niskim poziomie (tworzenie tzw. ogólnokrajowego obozu pracy) skutkującego emigracją zarobkową znacznej części młodzieży przy wzmożonej obstrukcji w obszarze kredytowania działalności inwestycyjnej gospodarstw domowych - mamy pełny obraz rozmiarów destrukcyjnej, wielokierunkowej agresji zorientowanej na zniszczenie narodu polskiego.

Pilne doprowadzenie procedury intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski do szczęśliwego końca jest działaniem nie podlegającym żadnej dyskusji, ale to nie wystarczy. Naród polski pozostający w nieustannej wierze w jego moc sprawczą musi podjąć bezwzględną, konsekwentną i skuteczną walkę o utrzymanie swojej tożsamości i samostanowienie o własnym rozwoju.

Sentencja z pkt. 5 wymaga bardzo dobrze zorganizowanej i przemyślanej działalności politycznej w oparciu wyłącznie o polskie rodziny z wykorzystaniem zdolności polskiej, narodowej inteligencji z kraju i zagranicy. Żadne inne struktury budowane na pęczki przez "światowców oświeconych" nie stanowią podstawy do wywalczenia i utrzymywania przez naród polski praw jedynego suwerena w procesie samostanowienia o sobie.

Liga Polskich Rodzin w nowej odsłonie może sprostać wymogom gwarantującym powrót narodu polskiego do rangi nie kwestionowanego suwerena Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej, o ile będzie działać sprawnie oraz pod pełną kontrolą polskich rodzin.

Waldemar O.
redaktor "Biuletynu"

__________

Video dokument -

Video 1:
Poświęcenie krzyża
ofiar UPA (1)





Video 2:
Poświęcenie krzyża
ofiar UPA (2)





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

16 listopada 2009

Klucze prawdy


Niemce, dnia 10 XI 2009 r.

Jesteśmy Polakami - dziedzicami wspaniałej kultury. Nasz kraj w odróżnieniu od większości krajów europejskich nie jest dziełem obcego podboju. My jako państwo zorganizowaliśmy się sami. Przyjęliśmy wiarę katolicką, która na zawsze związała nas z cywilizacją łacińską. Religia katolicka jest naszą religią narodową. Katolicyzm ugruntował w nas polski szacunek dla wolnej woli i wewnętrznej autonomii indywidualnego człowieka. My Polacy najgłębiej rozumiemy, że szczęście i wielkość można osiągnąć jedynie przez podporządkowanie się prawdzie, przez ukierunkowanie na dobro, przez religijność nastawioną na świętość, przez otwarcie na Boga i wieczność. Największym skarbem naszej kultury jest etyka katolicka. Obowiązywać ma ona we wszystkich przejawach życia, podlegać jej musi również polityka. Jako Polacy nie możemy, np. głosować na partie, które dopuszczają jakąkolwiek formę przerywania ciąży. W oczach Pana Boga największą zbrodnią jest zmawianie się rodziców, aby zabić własne dziecko. Jak pokracznie brzmią słowa polityków, którzy mówią, że dla nich najważniejsze jest przestrzeganie prawa, a nic nie wspominają o moralności. Przecież historia dokładnie pokazuje, że można uprawomocnić każde łajdactwo.

Małżeństwo w naszej kulturze jest nierozerwalne. Jest to układ kobiety i mężczyzny zawarty przed Panem Bogiem na czas życia ziemskiego. Małżeństwo porównać można do pary amerykańskich policjantów, którzy na czas służby mają się wzajemnie wspierać, aby szczęśliwie przejść przez ciemne zaułki życia. Nasi sąsiedzi Rosja i Niemcy nie należą do naszej cywilizacji. Rosja należy do cywilizacji turańskiej, gdzie przywódca nie podlega żadnej etyce, żadna go nie obowiązuje, on ustala prawa. Pojęcie prawdy u Rosjan nie istnieje. Istnieje za to posłuszeństwo wobec przywódcy. W Niemczech należących do cywilizacji bizantyjskiej polityka jest wyjęta spod etyki. Polecenia władzy wykonuje się, a posłuszeństwo usprawiedliwia nawet bestialstwo.

Naród polski już kilkaset lat temu odkrył prosta drogę rozwoju osobistego człowieka. W Polsce nie było absolutyzmu - byliśmy dumną wyspą swobód. Państwo nasze czuło wstręt do cudzego mienia, a ludom ościennym niosło wolność. Uczyło młodzież, że zdrada nie jest polityką, a przemoc bohaterstwem. Państwo nasze nie znało żadnych form prześladowania ludzi za to kim są i w co wierzą, które można było przebyć wzdłuż i wszerz bez obawy o życie i mienie, w którym własność była rzeczą świętą, a wolność osobista chroniona prawem. Za to promieniowanie wolnością jako naród zostaliśmy znienawidzeni przez rządców świata. Dzisiaj ta nienawiść osiągnęła apogeum. Bo mimo, iż nie zdajemy sobie z tego sprawy jesteśmy ostatnim szańcem cywilizacji łacińskiej.

Co stało się z Europą, że niszczy własne fundamenty? Kultura europejska była teocentryczna do średniowiecza - Pan Bóg zajmował centralne miejsce. Stan taki dawał ludziom osadzenie w rzeczywistości i poczucie bezpieczeństwa. Człowiek średniowieczny mimo niedostatków życia codziennego czuł się szczęśliwy. Średniowiecze dało światu najwspanialsze wzloty ducha człowieka, m.in. ideę wyższości porządku duchowego nad siłą fizyczną, którą my Polacy przesiąkliśmy. Idea ta pozwalała Polakom walczyć z zaborcami, hitleryzmem, komunizmem, a dziś materializmem. W okresie oświecenia następuje pęknięcie kulturowe, elity intelektualne wymyśliły, że stworzą nową lepszą rzeczywistość bez Boga. Prorok oświecenia Wolter twierdził, że sam zniszczy to co zbudowało dwunastu marnych rybaków. Znakomita większość elit intelektualnych przyjmuje idee oświeceniowe prześcigając się w propagowaniu nowej religii rozumu i walce z Kościołem. Następuje totalna blokada informacyjna wszystkiego co nie jest zgodne z ideami oświecenia. Oświeceniowe pranie mózgu trwa do dzisiaj. Współczesna europejska kultura oddała się w niewolę antyreligijnych sekt intelektualistów: ideologów satanistów, jak Hegel, Marks, Jung, to im służy zatracając cel jakim jest duchowy rozwój. Od czasów "ociemnienia" rytm zachodniej cywilizacji wyznaczają kolejne szaleństwa budujące na swoim "Nie" dla Boga, sekt chcących zmienić świat na swoją modłę: komunistyczną, faszystowska, New Age, politycznie poprawną, ekologiczną, homoseksualną, okultystyczną, pełną europejskich standardów. Dokąd zaprowadziła nas oświeceniowa pycha - oświeceniowy rozum bez wiary? W imię "wolności, równości i braterstwa" zaszlachtowano setki milionów ludzi poczynając od rewolucji francuskiej. Wszystkie nurty mające rodowód w oświeceniu, takie jak sekularyzm, liberalizm, neomarksizm, odbierają człowiekowi jego wolność i godność jako tworu bożego. Dają w zamian tanie substytuty, które czynią z człowieka zdezorientowany przedmiot manipulacji ideowej. Współczesny liberalizm odrzuca etykę katolicką, wartości narodowe i rodzinę. Schlebia bieżącym modom, siejąc spustoszenia w umysłach. Aktywne i bezczelne mniejszości wałczą z najistotniejszymi dla naszej cywilizacji wartościami (w Holandii 12-letnie dziecko może poddać się eutanazji).

Polska jako państwo powoli przestaje istnieć, religia jest wyszydzana, patriotyzm ośmieszany, a my jak stado baranów idziemy za ludźmi, którzy prze wojną wisieliby za zdradę stanu. Żeby zacząć myśleć, odstawić należy najpierw "zagłuszacze": MP3, Ipody, alkohol, pracoholizm, niedzielne zakup itp., a przede wszystkim telewizję, która ma niewyobrażalną moc rażenia i kaleczenia ludzkich wnętrz. Telewizja prowadzi do prymitywizacji języka mówionego, wulgaryzacji kultury, jej spłycenia i ograniczenia rozumienia rzeczywistości. Człowiek, którego psychika bombardowana jest obrazem i zmanipulowanym słowem, nie jest w stanie zauważyć spraw najważniejszych. Swoją uwagę ogranicza do spraw drugorzędnych, które perfidnie samu podsuwane jako istotne i ważne, z czasem staje się oportunistą podatnym na sterowanie. W dzisiejszej sytuacji każdy kto ma odrobinę swojej woli powinien usunąć telewizor z domu, jak robi wielu ludzi. Jeśli ktoś mówi, że kontroluje oglądanie telewizji, to oszukuje sam siebie jak alkoholik. Pytam czy w rodzinie byłego alkoholika można sporadycznie podawać alkohol? Druga wymówka samotność "telewizor to jedyna moja rozrywka, itd." Przed wojną nie było telewizji i nie było ludzi samotnych. Było setki stowarzyszeń, w których ludzie się spotykali i rozwijali. Świat telewizji właśnie prowadzi do samotności, do izolacji ludzi przykutych do bzdurnych wiadomości i bezsensownych seriali.

Wielu ludzi skarżących się na rzeczywistość mówi, że kiedyś było łatwiej, wróg był widzialny, w ostateczności szło się pod komitet partii. Odpowiadam, komitet partii dzisiaj każdy ma w domu na honorowym miejscu, nawet więcej niż komitet, bo ołtarz i Boga pod postacią migającego pudła. Usunięcie telewizora z domu, to wyzwolenie się z medialnego matrixa, to wytrącenie narzędzia wrogów zabijającego ducha narodu polskiego: "albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy, miłości i trzeźwego myślenia" św. Paweł. Ludzie trzeźwo myślący są najtrudniejszym przeciwnikiem manipulatorów, są krytyczni i wnikliwe obserwują rzeczywistość.

Współczesna europejska wieża Babel znowu skończy się totalną rzezią. Nie może przetrwać budowla oparta na fundamencie wszelkich możliwych obrzydliwości i ateizmie. Jak przetrwać to nowe szaleństwo i samemu nie zwariować? Ratunek przynosi nam sam Pan Jezus zwracając się do polskiej mistyczki Rozalii Celakównej mówi: "Za grzechy i zbrodnie popełnione na całym świecie ześle Pan Bóg straszne kary. Sprawiedliwość Boża nie może dłużej znieść tych występków. Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Trzeba wszystko uczynić, aby akt Intronizacji Jezusa Króla był przeprowadzony". Z kolei św. siostra Faustyna zanotowała takie słowa Pana Jezusa : "Polskę szczególnie umiłowałem, jeżeli będzie posłuszna woli mojej wywyższę ją w potędze i świętości". Dzisiaj każdy komu droga jest Polska i czuje się Polakiem powinien zaangażować się w dzieło Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Chcemy być wolni od mitów i kłamstw, którymi karmi nas "EUROPA". Chcemy, aby rządził nami Jezus Chrystus, jedyny władca świata.

W imieniu Ligi Obrony Suwerenności
Przedstawicielstwo na Region Lublin

Piotr Sławiński
0-691-561-014

15 listopada 2009

List do Redaktora Naczelnego

- Original Message -
From: "Antoni Gut"
Sent: Saturday, November 07, 2009 8:42 AM
Subject: Dokąd zmierzamy?


Szanowni Państwo!

Pozwoliłem sobie przesłać te teksty z dzisiejszego numeru "Naszego Dziennika" aby zwrócić Waszą uwagę na proces który trwa i którego jesteśmy świadkami, a często uczestnikami. Tak się składa, że osoby do których wysłałem ten list, jak mniemam mogą występować po obu stronach sporu. Myślę, że ważne w tym wszystkim powinno być to, aby one posłużyły do pewnej refleksji nad przeszłością, ale przede wszystkim przyszłością. Będę zobowiązany jeżeli ktoś zechce się odnieść do nich merytorycznie i podzieli się ze mną swymi przemyśleniami.

Z wyrazami szacunku
Antoni Gut

__________

- Original Message -
From: "grzegorzwysok"
Sent: Saturday, November 07, 2009 5:53 PM
Subject: Odpowiedź


Z zainteresowaniem przeczytałem artykuły pomieszczone w dzisiejszym "Naszym Dzienniku" i z zadowoleniem przyjąłem fakt, że problematyka ta została przybliżona szerszej publiczności. Koncepcje Nowej Lewicy i tzw. szkoły frankfurckiej wytaczają dziś strategię naszych wrogów. Pisałem już o tym półtora roku temu na łamach wydawanego przeze mnie "Biuletynu". Na początku grudnia będę miał prelekcję w lubelskim Klubie Inteligencji Katolickiej poświęconą m.in. tej problematyce.

Serdecznie pozdrawiam!
Grzegorz Wysok

14 listopada 2009

Krzyż w centrum Lublina

13 XI 2009 r.



Foto:
Tajemniczy krzyż
w centrum Lublina

Przy budynku Centrum Kultury w Lublinie stanął krzyż. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie napis jaki widnieje na tabliczce poniżej: "Pamięci Polakom pomordowanych przez szowinistów ukraińskich z OUN-UPA - Rodacy."

Z powodu kontrowersyjnej treści krzyż budzi spore zainteresowanie przechodniów. Niektórzy się zatrzymują i czytają napis na kartce. Oficjalnie na razie nie wiadomo kto postawił krzyż i jak długo ma on stać. Według opinii pracowników Centrum Kultury krzyż pojawił się prawdopodobnie w noc zaduszkową. Wyjaśnieniem sprawy ma się zająć lubelski Ratusz.

OUN - Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów to polityczno- wojskowa organizacja dążąca do utworzenia niepodległej Ukrainy z ziem wchodzących w skład II RP oraz ZSRR. W początkach II RP była to organizacja nielegalna, opowiadająca się przeciwko polsko-ukraińskiemu sojuszowi. Przyjęła odpowiedzialność za akty terroru na polskich urzędnikach i politykach. UPA - Ukraińska Armia Powstańcza to formacja zbrojna utworzona przez OUN w 1942 roku. Wraz z OUN jest odpowiedzialna za masowe ataki na polskiej ludności cywilnej.

Kto, kiedy i dlaczego postawił krzyż? Jeszcze nie dawno nie wiedzieli tego ani pracownicy Centrum Kultury ani ratuszowi urzędnicy. Na komentarz Urzędu Miejskiego czekaliśmy dziś ponad półtorej godziny - niestety nikt nie zechciał się wypowiedzieć. Tymczasem sprawa nie jest wcale tak bardzo tajemnicza.

Jak powiedział nam Grzegorz Wysok - krzyż został postawiony w tym miejscu z inicjatywy osób związanych z Ligą Polskich Rodzin i wszystkich zainteresowanych sprawą zbrodni OUN-UPA. Ma upamiętniać pomordowanych Polaków. Środowisko związane z postawieniem krzyża dąży do tego, by pobliski skwer stał się swego rodzaju miejscem pamięci narodowej. O samej inicjatywie postawienia krzyża i zniszczeniu tabliczki informacyjnej możemy również dowiedzieć się ze zrealizowanych filmów oraz poniższego nagrania -

Kliknij i posłuchaj wypowiedź
Grzegorza Wysoka


Agata i Adam

Źródło:
Dziennik - lubelska gazeta wiadomości
- http://lublin.com.pl/

13 listopada 2009

Zaproszenie

- Original Message -
From: "Antoni Gut"
To: mndystrybucja@o2.pl
Sent: Monday, November 02, 2009 2:50 PM
Subject: wiadomość


Szanowni Państwo!

Nasze Stowarzyszenie jest w trakcie nawiązywania współpracy między organizacjami o podobnych celach działania we wszystkich krajach Unii Europejskiej, Ukrainy i Białorusi. Na ogłoszenie o woli współpracy międzyorganizacyjnej odpowiedziało jak a razie sześć organizacji z Rumunii i Bułgarii. Oczywiście nasze ogłoszenie jest we wszystkich krajach UE i należy się spodziewać dalszego zainteresowania naszą propozycją współpracy w innych krajach.

W związku z powyższym zwracam się do wszystkich i każdego osobno oraz zachęcam do włączenia się w naszą działalność. Na wstępie przypominam, że aby współpracować w ramach naszego Stowarzyszenia z ludźmi z innych krajów nie koniecznie trzeba dużo czasu lub pieniędzy oraz władać biegle obcymi językami.

W naszym Stowarzyszeniu powstał zespół ds. współpracy z organizacjami zagranicznymi. Członkowie-założyciele zespołu biegle porozumiewają się w językach niemieckim, angielskim oraz francuskim. Każdego, kto zechce się przyłączyć do zespołu i wnieść nowe pomysły na współpracę międzyorganizacyjną powitamy z radością. Jako prezes będę wspierał każdą rozsądną propozycję. Może to być wymiana doświadczeń, ale również może to być wymiana osobowa. Zresztą wszystkie pomysły będą mile widziane. Co ważne - na finansowanie tej działalności, a przynajmniej na jej część będziemy występować o dotacje do Unii Europejskiej, tzn. będziemy odzyskiwać nasze, POLSKIE pieniądze wpłacone do kasy UE.

Serdecznie pozdrawiam!

Antoni Gut
przewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej
Ligi Polskich Rodzin

Ps.
Na zainteresowanych współpracą oczekuję -
- e-mail: krajoweporozumieniesamorzadowe@gmail.com
- tel. kom. 0 504 138 768

12 listopada 2009

O relacjach polsko-niemieckich


Serdecznie zapraszamy na konferencję naukową pod patronatem Konsula Honorowego RFN w Lublinie - prof. dr hab. Andrzeja Kidyby pt. "Dobry - zły? Relacje polsko-niemiec-
kie 70 lat od wybuchu II wojny światowej".

Gośćmi spotkania będą dr Robert Kozarski z Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodow-
ych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ("Historia relacji polsko-niemieckich w XX w. - wydarzenia przełomowe"), ks. prof. dr hab. Zygmunt Zieliński z KUL ("Okupacja niemiecka oczami dziecka szkolnego"), Wojciech Lenarczyk z Państwowego Muzeum na Majdanku ("Trauma obozów koncentracyjnych. O postrzeganiu winy niemieckiej"), Piotr Semka z "Rzeczypospolitej" ("Relacje polsko-niemieckie dzisiaj") oraz prof. dr hab. Bogdan Koszel z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu ("Polacy i Niemcy w Unii Europejskiej. Problemy i wyzwania")


Organizatorem serii wykładów jest Akademicki Klub Myśli
Społeczno-Politycznej "Vade Mecum".

Konferencja odbędzie się 13 listopada (piątek) o godz. 16.00 w sali C-1031
(piętro X) budynku Collegium Jana Pawła II KUL
przy al. Racławickich 14.

Wstęp wolny!

11 listopada 2009

Piszą o nas...

Depesze:
Ratusz nie wie, kto w centrum Lublina
ustawił krzyż z kontrowersyjnym
napisem



Foto:
Pamięci Polaków
pomordowanych przez szowinistów
ukraińskich z OUN-UPA, Rodacy
- czytamy na kartce


Kontrowersyjny krzyż w centrum Lublina

"Pamięci Polakom pomordowanych przez szowinistów ukraińskich z OUN-UPA Rodacy" - krzyż z takim napisem ustawił ktoś przy Centrum Kultury. Urzędnicy nie wiedzą skąd się wziął. Krzyż budzi duże zainteresowanie przechodniów. Co chwila ktoś przystaje i czyta napis na kartce. - Dzisiaj zauważyłem to hasło oraz krzyż, stanąłem i czytam. Nie widzę nic złego w wspominaniu pomordowanych Polaków - mówi Krzysztof Borkowski, student administracji.

Członkowie Związku Sybiraków w Lublinie, który opiekuje się pomnikiem Matki Sybiraczki stojącym obok są oburzeni. - Od tego mamy władze, by układały nasze stosunki z Ukrainą. To przykre, że ktoś po kryjomu, bez powiadomienia miasta ustawił ten krzyż. Jestem oburzona takim zachowaniem - komentuje Krystyna Mateuszuk ze Związku Sybiraków. - Sam krzyż, jako symbol mi nie przeszkadza, natomiast martwi mnie prowokacyjny, wyrażający treści nacjonalistyczne napis. Teren należy jednak do miasta, więc to nasze władze powinny zająć się sprawą - komentuje Janusz Pawłowski, prezes Związku Sybiraków w Lublinie.

Ratusz przyznaje, że napis może budzić kontrowersje. - Napis na krzyżu jest dość ostro sformułowany. Niepotrzebnie zaostrza fakty historyczne o których możemy mówić spokojnie bez gubienia prawdy historycznej - komentuje Zdzisław Niedbała z kancelarii prezydenta Lublina. Ratusz nie wie jednak, kto ustawił krzyż. Podejrzewa, że mogła to zrobić jedna z organizacji kombatanckich. - Będziemy rozmawiać z przedstawicielami organizacji kombatanckich i patriotycznych. Spróbujemy ustalić, kto był inicjatorem i czy to tymczasowa akcja z okazji Wszystkich Świętych czy krzyż ma zostać na stałe. Nie chcemy podejmować w tej sprawie pochopnych kroków - tłumaczy Niedbała.

Kontrowersyjny napis wisiał na początku na metalowej tabliczce. 2 listopada została zniszczona przez "nieznanych sprawców" - czytamy na kartce, która teraz zastępuje wywieszkę. Od pracownika Centrum Kultury dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że krzyż stanął w noc zaduszkową. Przedstawiciele Towarzystwa Ukraińskiego nie chcą komentować sprawy. Podobnie, Centrum Kultury, które tłumaczy, że sprawa ich nie dotyczy.

Ewa Pajuro

Źródło:
Tygodnik "MM Moje Miasto"
z 5 listopada 2009 r.

__________

Puls Lublina -
brzozowy krzyż stanął przy Peowiaków

Tuż obok Centrum Kultury przy ul. Peowiaków w ostatnich dniach ktoś ustawił brzozowy krzyż. Wczoraj znajdowała się na nim kartka z informacją: "Pamięci Polaków pomordowanych przez przez szowinistów ukraińskich z OUN-UPA. Rodacy".

P. R.

Źródło:
- "Gazeta Wyborcza" z 4 XI 2009 r.
- Lubelski Serwis Informacyjny Koziołek.pl
z 5 listopada 2009 r.

10 listopada 2009

Wykłady w KiK

Serdecznie zapraszamy
na spotkania organizowane przez lubelski
Klub Inteligencji Katolickiej

Program spotkań klubowych
w miesiącu XI 2009 r. -

- 5 listopad (czwartek) - mgr Michał Krupa
"Konserwatyzm polityczny i jego odmiany w USA"
- 6 listopad (piątek) - prof. Agnieszka Bender
"Najstarsze widoki Lublina"
- 9 listopad (poniedziałek) - mgr Aleksander Petkiewicz
"AK na Wileńszczyźnie"
- 18 listopad (środa) - mgr Waldemar Michalski
"Listy Herberta czyli saga o miłości, wierności i pamięci"


20.11.2009 r.
red. Stanisław Michalkiewicz
"Czy państwo polskie dziś nierządem stoi?"


- 25 listopad (środa) - dr Zygmunt Kozak
"Korespondencja J. Słowackiego pomocą w interpretacji liryki i dramatów"
- 27 listopad (piątek) - mgr Lilianna Kowalik-Dutkowiak
"Nekropolie lubelskie i ich dzieje"

Spotkania odbędą się
w budynku KiK przy ul. Rayskiego 3
w Lublinie o godzinie 17.00

Wstęp wolny!

9 listopada 2009

Zaduszki Kresowe

Zaproszenie

Tradycyjnym zwyczajem wszystkie towarzystwa kresowe oraz rodziny - Ponarska, Katyńska, Związek Sybiraków i Stowarzyszenie Polskich Kombatantów organizują 7 oraz 8 listopada 2009 r. Zaduszki Kresowe.

Redakcja "Biuletynu" zaprasza na wspominkowe spotkanie, które odbędzie się w sobotę o godz. 10.45 w sali obrad Rady Miasta Lublina połączone z wystąpieniami Danuty Malonowej, Eugeniusza Markowskiego oraz dr Leona Popka - lubelskiego historyka zajmującego się m.in. problematyką kresową, a zwłaszcza polskimi grobami na wschodzie. Działa on na rzecz renowacji i odbudowy polskich cmentarzy i grobów, także ofiar ukraińskich szowinistów z OUN-UPA. W części artystycznej wystąpi młodzież z Gimnazjum nr 17 oraz szkół muzycznych.

Natomiast 8 listopada, w niedzielę po mszy św. w kościele powizytkowskim o godz. 9.30 planowany jest przemarsz na cmentarz przy ul. Lipowej, gdzie odbędzie się zaduszkowe zwiedzanie zabytkowej części nekropolii. Zgromadzonych oprowadzi pracownik IPN dr Leon Popek - autor monografii o cmentarzu na Lipkach oraz prezes Towarzystwa Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Wołyńsko-Podolskiej.

Wstęp wolny!

8 listopada 2009

Profanacja pomnika


Foto:
T. Zieliński -
Jutro zostanie zamówiona
metalowa tabliczka z pierwotną inkrypcją.
Mam nadzieje, że ukraińska diaspora opamięta się
i nie dojdzie do ponownego aktu
wandalizmu


Dzień Zaduszny -
zbezczeszczenie krzyża ofiar OUN-UPA

Tylko jeden dzień pozostawiono w spokoju brzozowy krzyż ku czci ofiar ukraińskich zbrodniarzy z OUN-UPA. 2 listopada 2009 r. w godzinach wieczornych pomiędzy 18.30 a 21.00 nieznany sprawca(y) zerwał z krzyża tabliczkę informacyjną z inskrypcją "W hołdzie Polakom pomordowanym przez ukraińskich szowinistów z OUN-UPA - Rodacy" (vide post z 2 XI br.). Przypuszczenia nasze kierujemy w stronę licznej mniejszości ukraińskiej zamieszkującej i studiującej w naszym mieście. Trudno bowiem uwierzyć, aby mógł dopuścić się tego ohydnego czynu Polak. Ufamy, że uda się szybko odtworzyć zniszczoną tablicę w o wiele bardziej okazałej i trwałej formie.

W imieniu Redakcji
Grzegorz Wysok

7 listopada 2009

O zbezczeszczeniu krzyża ofiar UPA

2 XI 2009 r. w Dzień Zaduszny około godz. 19.00 "nieznani sprawcy" usunęli inskrypcję na krzyżu pamięci ofiar OUN-UPA w Lublinie. Czy w Polsce nie można uczcić ofiar ukraińskiego szowinizmu? Komu przeszkadza pamięć o ludobójstwie na Kresach?

Video 1:
Zbezczeszczenie krzyża
pamięci ofiar UPA





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

6 listopada 2009

Za pomnik do Prokuratury

- Original Massage -

To: mndystrybucja@o2.pl
Sent: Wednesday, November 04, 22:39 PM
Subject: wiadomość

Droga mi Redakcjo!

Do napisania tego listu skłoniły mnie emocje wywołane wokół wniesionego w Lublinie krzyża ku czci ofiar ludobójstwa na dawnych Kresach Wschodnich RP. Szczególnie zbulwersowała mnie wiadomość o zniszczeniu tabliczki. Podsyłam jeden z naszych artykułów.

Z poważaniem!

_______

Pomnik ofiar UPA do rozbiórki

Jak dowiedział się portal Kresy.pl, w miejscowości Radruż (pow. lubaczowski, gmina Horyniec) od kilku dni trwa nękanie fundatorki pomnika ku czci ofiar OUN-UPA.

Krzyż, który ufundowała pani Jadwiga Zaremba, został postawiony na przycerkiewnym cmentarzu w miejscu pochówku trzech z ponad dwudziestu mieszkańców Radruża, zamordowanych przez UPA. - Miejsca pochówku większości z nich są nieznane. Ci ludzie nie mają nawet krzyża, dlatego zdecydowałam, że cmentarz będzie najlepszym miejscem dla upamiętnienia wszystkich, którzy w Radrużu zginęli z rąk UPA - mówi fundatorka, która postawienie krzyża finansowała z własnej nauczycielskiej emerytury. - Na krzyżu chciałam umieścić tablicę z nazwiskami ofiar: Polaków i Ukraińców, którzy zginęli z rąk banderowców, w sumie ponad dwudziestu osób. Nie włączyłam do tej liczby nazwisk dwóch osób narodowości żydowskiej, bo obawiałam się, że krzyż może się nie spodobać środowiskom żydowskim - wyjaśnia.



Foto:
Za krzyż ofiar UPA
pani Jadwiga Zaremba z Radruża
trafiła do prokuratury
Skandal!

Inicjatywa pani Jadwigi wywołała oburzenie lokalnych urzędników, którzy zakwalifikowali krzyż jako pomnik, a nie nagrobek. Stawiając nagrobek, nie potrzebowałaby niczyjej zgody. Fundatorka została zasypana nakazami rozebrania obiektu. Wyjaśnienia musiała składać między innymi na policji i w prokuraturze. Przedstawiciele nadzoru budowlanego zarzucają Pani Jadwidze, że stawiając krzyż na cmentarzu naruszyła przepisy dotyczące stawiania pomników. Urzędnicy nie potrafili jednak podać różnicy pomiędzy pomnikiem i nagrobkiem.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w odległości 50 m od krzyża postawionego przez p. Jadwigę od kilku lat stoi postawiony nielegalnie pomnik ku czci "Bohaterów UPA". Na umieszczonej na nim tablicy jako członków UPA umieszczono nazwiska Ukraińców, którzy zostali zabici przez banderowców właśnie za odmowę udziału w rzeziach na Polakach. - Kiedy przyszli do mnie urzędnicy z nadzoru budowlanego zaczęli na mnie krzyczeć, że dopuszczam się samowoli budowlanej, że łamię przepisy. Wtedy zapytałam się, dlaczego nie wolno mi postawić krzyża ofiarom UPA, ale nie mają zastrzeżeń do stojącego obok pomnika ich morderców - komentuje pani Jadwiga Zaremba. - Wówczas odpowiedzieli, że pomnik "bohaterów UPA" to nie pomnik, ale nagrobek, a na to nie potrzeba niczyjej zgody - opowiada.

Zdaniem mieszkających w Radrużu Polaków, w całej sprawie nie chodzi o łamanie przepisów budowlanych. Świadczy o tym również fakt, że na prokuraturze zażądano od p. Jadwigi oświadczenia o tym, że stawiając krzyż, nie chciała obrazić żadnych uczuć religijnych ani narodowościowych, mimo iż oficjalnie nikt nie postawił jej takiego zarzutu. Podobnie niezrozumiałe jest zachowanie urzędników nadzoru budowlanego, którzy zamiast ograniczyć się do swoich obowiązków wdali się z p. Jadwigą w dyskusje na temat stosunków polsko-ukraińskich.

T. K.
Kresy.pl

5 listopada 2009

Nasza odowiedź

To bardzo ważny artykuł, który z przyjemnością zamieszczamy na naszym blogu. Listy i doniesienia o podobnej treści otrzymaliśmy również od przedstawicieli kilkunastu środowisk kresowych z Polski i świata. Cieszymy się, że coraz więcej jest Polek i Polaków, którzy myślą samodzielnie i mają o tym odwagę mówić, a nawet pisać. Jeszcze bardziej cieszymy się z tego, że coraz więcej takich osób odnajduje się i skupia wokół "Biuletynu": to jest bowiem nasza najważniejsza misja. Przyłączamy się do pozdrowień, a szczególne gratulacje przesyłamy administratorowi portalu kresy.pl oraz jego przyjaciołom, których sprawność i dyscyplinę mieliśmy okazję podziwiać wiele razy.

Tadeusz Zieliński



Krzyż wyrażający
treści nacjonalistyczne przy pomniku
Matki Sybiraczki

Obok pomnika Matki Sybiraczki w Lublinie ktoś ustawił brzozowy krzyż na którym znajdowała się tabliczka z napisem "Polakom zamordowanym przez szowinistycznych Ukraińców z OUN UPA - Rodacy". Nie wiadomo, kto i kiedy go ustawił. Nasi słuchacze poinformowali nas, że tabliczka została zmieniona na kartkę.

Prezes Związku Sybiraków oddział Lubelski - Janusz Pawłowski, przyznaje, że od nas dowiedział się o tym krzyżu, ale jeśli rzeczywiście tekst wyraża treści nacjonalistyczne, to jest to oburzające. Jak dodał Janusz Pawłowski, teren, na którym stoi pomnik Matki Sybiraczki należy do miasta i miasto zobowiązało się do opieki nad pomnikiem, zatem Ratusz powinien podjąć działania w sprawie krzyża i napisu.

Źródło:
- Radio Lublin z 2 XI 2009 r.
- http://www.lublin.eu/

4 listopada 2009

Wzniesiono symbliczny krzyż

31 października 2009 r. na skwerze przy Pomniku Matki Sybiraczki w centrum Lublina wzniesiono symboliczny krzyż ku czci polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Kresach. Poniżej prezentujmy skrócony reportaż filmowy, pierwotnie odrzucony z przyczyn niespełnienia kryteriów technicznych -

Video 1:
Brzozowy krzyż
ku czci ofiar OUN-UPA 2





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

3 listopada 2009

Odezwa do Polaków

Lublin, 28 X 2009 r.

Polski naród stanowią obywatele RP, a także osoby bez jakiegokolwiek obywatelstwa polskiej narodowości. Bez względu na to, gdzie zamieszkują w świecie są jednolitą zbiorowością ludzi, dla których niezbywalną i nieodzowną do życia jest wartość Bóg - Honor - Ojczyzna. Bóg jest podstawą bytu polskiego narodu, a jego nauczanie - etyka imperatywem wszelkiego działania. Honor jest obowiązkiem reprezentowania oraz chronienia polskiego narodu jako wartości przezeń wytworzonych tj. ojczyzny, państwa i kultury. Ojczyzną jest skrawek ziemi, od wieków zamieszkały przez polski naród wraz z całokształtem tworzonej na nim kultury materialnej i niematerialnej.

W trosce o polski naród i jego ojczyznę jako narodowiec i monarchista zwracam uwagę wszystkim Polakom polskiej narodowości na bezwzględną konieczność podjęcia walki o ojczyznę i państwo. Wynika to wprost z wartości jaką jest honor. W żadnym razie nie wolno nam stać i przyglądać się jak ojczyzna podlega rozkradaniu i wyprzedaży nieruchomości cudzoziemcom. Państwo polskie ulega degradacji, rozszerza się ponad miarę prywata i wąskie rozumienie jej interesów bez oglądania się na jakiej bazie i jakim kosztem ona się rozwija.



Foto:
Wyk. T. Zieliński
Na zdjęciu - autor tekstu

Rozmiary afer - paliwowej, węglowej, stoczniowej i hazardowej przy kompletnej bezradności państwa RP i jego służb ogólnych nakazuje natychmiastowe działania. Zdrada polskiego narodu i jego ojczyzny zawierająca się w fakcie podpisania przez prezydenta RP Traktatu Lizbońskiego, a tak dokładniej - unijnej konstytucji potwierdza całkowite nieprzygotowanie obecnego establishmentu polityczno-gospodarczego tzw. warszawki do reprezentowania i chronienia polskiego narodu przed obcym interesem. Widzimy, że obecne państwo RP jest obcym bytem w żadnej mierze nie gwarantującym prawidłowe realizowanie jego interesu zarówno w krótkiej jak i dalszej perspektywie czasu.

Tyle tytułem niezbędnego wprowadzenia. Naczelnym więc działaniem w tych okolicznościach staje się walka o państwo polskiego narodu. Wszyscy Polacy muszą wypowiedzieć posłuszeństwo wobec obecnej władzy w przedmiocie trybu opracowania zawartości oraz sposobu akceptacji nowej Konstytucji Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej - dokumentu w pełni skontrolowanego przez polski naród. Niedopuszczalna staje się dotychczasowa praktyka gdzie bardzo wąskie środowiska intelektualne przygotowują projekty ustawy zasadniczej, a sejm wypełniony przedstawicielami tzw. warszawki uchwala tekst bez odwoływania się do opinii polskiego narodu. W takich warunkach istnieje możliwość narzucenia jemu dowolnego kagańca.

W powszechnym proteście wszystkich Polaków polskiej narodowości w świecie musi być zawarte bezwzględne żądanie referendum w sprawie przyjęcia bądź odrzucenia projektu ustawy zasadniczej wiążącego Sejm RP. Żądanie obejmować musi również konsultację projektów ustawy ze społeczeństwem w trybie publicznym poprzez media i internet. Każdy projekt takiego dokumentu musi wyraźnie stanowić, że jest ona najwyższym aktem prawnym podjętym przez polski naród wraz z mniejszościami narodowymi, narodowościami i grupami etnicznymi jako suwerenem i reguluje nowy ład polityczno-gospodarczo-finansowo-monetarny, a ten zastany - o ile nie pozostaje z nim w zgodzie - musi być dostosowany w zakreślonym terminie.

Waldemar O.
redaktor "Biuletynu"

2 listopada 2009

Krzyż ku czci ofiar UPA

Lublin, 31 X 2009 r.


Foto:
Wyk. T. Zieliński
Na zdjęciu - tabliczka na
symbolicznym krzyżu ofiar UPA przy
ul. Peowiaków. W głębi pomnik
Matki Sybiraczki


Na skwerze przy Domu Kultury w centrum Lublina wzniesiono ponad trzymetrowy brzozowy krzyż ku czci polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa.

Nie ma obecnie bardziej fałszowanego fragmentu historii Polski jak rzeź dokonana przez OUN-UPA na Polakach zamieszkujących Kresy Wschodnie. W fałszowanie lub przemilczanie prawdy o dokonanym ludobójstwie angażują się od lat nie tylko dworscy historycy, ale także politycy tzw. prawicy z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Konsekwencją takiej postawy są wysiłki lubelskich władz uniemożliwienia wystawienia pomnika pomordowanym przez UPA Polakom. Gdy został ogłoszony projekt trwałego monumentu autorstwa rzeźbiarza polskiego - prof. Mariana Koniecznego, samozwańcze autorytety wystosowały list protestacyjny natychmiast ogłoszony przez "Gazetę Wyborczą". Kiedy wznoszono pomniki ukraińskim mordercom w miejscowościach stanowiących przed wojną Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej - polskojęzyczne media nie protestowały. Cała polityka historyczna realizowana w tym zakresie sprowadza się do ideologii tzw. pojednania, a wszystko to w imię tzw. strategicznego partnerstwa.


Video 1:
Brzozowy krzyż
ku czci ofiar OUN-UPA





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

__________

Są w Polsce środowiska, które w imię opacznie pojętej współpracy próbują pomniejszać potworność zbrodni a nawet fałszować tę kartę historii obciążając równą winą Polaków, co i bojówki OUN-UPA. Gdy na Ukrainie wznoszone są pomniki morderców Stepana Bandery czy Kłyma Sawura - najwyższe władze RP przemilczają te fakty. Tym praktykom trzeba wreszcie położyć kres. Nie można budować partnerstwa i współpracy na fałszowaniu zbrodni ludobójstwa.

Tadeusz Zieliński

1 listopada 2009

Uchwały KZM

Zamieszczamy oświadczenie Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego w sprawie przyjęcia Traktatu Lizbońskiego. Jest to kolejna organizacja, która wyraziła swoje oburzenie wobec zdrady państwa przez sprawującego urząd Prezydenta RP - Lecha Kaczyńskiego.

Grzegorz Wysok
red. nacz. "Biuletynu"




Uchwały KZM
w sprawie przyjęcia Traktatu Lizbońskiego
przez organy władzy RP

Uchwała 1 KZM z 24 X 2009 r.

Z oburzeniem obserwujemy proceder przyjmowania Traktatu Lizbońskiego. Stwierdzamy, że działania podjęte przez najwyższe władze RP, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego wyczerpują znamiona zdrady Narodu Polskiego. Wzywamy polskie elity do obrony wolności politycznej, kulturalnej i ekonomicznej Narodu Polskiego i zawierzenie Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi.

Uchwała 2 KZM z 24 X 2009 r.

Konwent KZM wzywa wszystkich polityków polskiej prawicy do wyłonienia jednego silnego kandydata w zbliżających się wyborach prezydenckich. W szczególności zwracamy uwagę, iż kandydatem takim nie może być Lech Kaczyński. Całokształt jego prezydentury oceniamy negatywnie. W szczególności zastrzeżenia budzi ratyfikacja przez obecnego prezydenta Traktatu Lizbońskiego. W sytuacji, gdy po zmianie uwarunkowań politycznych, spowodowanej wydaniem wyroku przez niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny odnośnie zgodności Traktatu z konstytucją Niemiec obowiązkiem moralnym i politycznym Prezydenta RP była odmowa ratyfikacji Traktatu, przynajmniej do czasu uchwalenia odpowiednich ustaw gwarancyjnych, tak jak stało się to u naszego zachodniego sąsiada.

Uchwała 3 KZM z 24 X 2009 r.

Vaclav Klaus pozostał ostatnią nadzieją Europy na zatrzymanie wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego. Boga w Trójcy Świętej Jedynego błagamy, by dał siłę przywódcy narodu czeskiego dla oparcia się wszelkim naciskom, jakie będą w sposób formalny i nieformalny wywierane na niego w tej sprawie.