
Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - kol. Adam Leks
ROZMOWY KTÓRE MIEWAŁ
KRÓL SALOMON MĄDRY
O tragedii w Smoleńsku
Gdy dwie specjalne komisje wyjaśnią okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu, to okaże się, że niemały w tym udział miały polskojęzyczne media. Stały pressing towarzyszący wszystkim poczynaniom prezydenta mógł mieć wpływ na to, że pomimo niekorzystnych warunków Lech Kaczyński postanowił jednak zaryzykować lądowanie. Pomyślmy, jakie radosne używanie miałyby hieny dziennikarskie, gdyby jednak do tego nie doszło, tylko prezydencki samolot "siadłby" na lotnisku w Mińsku lub Moskwie. Toż od razu zostałby oskarżony o tchórzostwo, małoduszność czy zbytnią ostrożność. Do tego jeszcze doszło prawdopodobnie rozpylenie mgły przez obsługę lotniska w Smoleńsku. Wszystkie lotniska w Rosji chyba takie urządzenia posiadają. Liczono na to, że samolot z prezydentem Polski zawróci do Mińska lub poleci do Moskwy. Nie doceniono jednak determinacji Lecha Kaczyńskiego. Tragicznej determinacji. Prawdopodobnie poczynania rosyjskich władz były zsynchronizowane z działalnością mediów polskojęzycznych. Wyobrażam sobie jak "Gazeta Wyborcza" oraz inne gadzinówki miały już na swoich szpaltach ułożone tytuły, sugerujące niedwuznacznie jak to spietrany prezydent Polski przy doskonałej pogodzie boi się lądować w Smoleńsku, przez co spóźnia się na uroczystości rocznicowe w Katyniu. Niezłe, co? Jednak stało się jak się stało i trzeba było teraz udawać okrutnie zbolałych. Po tak dość pobieżnym dochodzeniu wyłania się obraz zaszczutej ofiary zaciekle tropionej przez swoich prześladowców, nie mającej żadnych szans na obronę. Bo czyż jedno słowo prawdy wypowiedziane przez uczciwego człowieka ma choć małą szansę z tysiącem kłamstw zawodowych łgarzy?
Adam Leks
Redaktor "Biuletynu"
11 kwietnia 2010
Felieton Adama Leksa
10 kwietnia 2010
Święty papież Pius V przestępcą?
Modlitwa z Mszału
Rzymskiego sprzed 1959 r.
Módlmy się także za żydów wiarołomnych, aby Bóg i Pan nasz zdarł zasłonę z ich serc, iżby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego. Módlmy się! Wszechmocny wiekuisty Boże, który od miłosierdzia Twego nawet żydów wiarołomnych nie odrzucisz: wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony, aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus, z ciemności swoich został wybawiony. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen!
__________
Do czytelników "Biuletynu"!
Otrzymaliśmy pismo p. Arkadiusza Łygasa - działacza narodowego z Zamościa, który już od 2006 r. ciągany jest po sądach za rozplakatowanie tradycyjnej katolickiej modlitwy o nawrócenie żydów. Jest to bulwersująca sprawa, która kładzie się ponurym cieniem na tubylczy wymiar sprawiedliwości. Według hrubieszowskiej prokuratury słowa modlitwy, której używali przez setki lat katolicy stanowią przestępstwo. Kawka i Orwell by na to nie wpadli...
Grzegorz Piotr Wysok
Red. naczelny "Biuletynu"
Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - Arkadiusz Łygas i p. Jerzy Adamczuk
(historyk, działacz opozycji niepodległościowej w latach 1978-1989,
więzień polityczny stanu wojennego) przed salą rozpraw
Sądu Rejonowego w Hrubieszowie
Antykatolicyzm bezkarny w Hrubieszowie
Nawet najwięksi zbrodniarze jak Józef Stalin czy Adolf Hitler nie odważyli się nazwać Papieża przestępcą. Minęło kilkadziesiąt lat od ich śmierci, aby w "demokratycznej i wolnej" Polsce hrubieszowski wymiar sprawiedliwości orzekł, że Pius V jest złoczyńcą a propagowanie świętej modlitwy, którą zatwierdził na Soborze Trydenckim uznać jako przestępstwo z art. 257 kk. Czasy w jakich przyszło nam żyć to nieustanna walka w obronie wartości katolickich i narodowych, które za prezydentury Lecha Kaczyńskiego są zaciekle zwalczane metodami stosowanymi w komunistycznej Polsce.
W styczniu 2006 roku zostałem oskarżony przez hrubieszowski wymiar sprawiedliwości o przeprowadzenie akcji o charakterze religijnym, polegającej na rozprowadzaniu ulotek z treścią modlitwy o nawrócenie żydów na prawdziwą Wiarę - Katolicyzm. Modlitwa ta została wprowadzona do liturgii Wielkopiątkowej bezpośrednio po Soborze Trydenckim przez Świętego Papieża Piusa V i obowiązywała w niezmienionej formie do roku 1957. Plakaty nie spodobały się niektórym Żydom, co doprowadziło do wściekłego ataku na religię katolicką, Ojca Świętego i moją osobę. Prym wiodła gazeta "Dziennik Wschodni" z jej dziennikarzem Leszkiem Wójtowiczem ps. Placek pochodzącym ze wsi Czermno (gmina Tyszowce). Opublikował on edytorial, w którym przekonywał czytelników do zaakceptowania swojego chorego poglądu, że katolicyzm jest ksenofobią a wymiar sprawiedliwości musi rozwiązać tą kwestię. Artykuł dał natchnienie Jackowi Miściorowi - prokuratorowi z Hrubieszowa, który przedstawił mi zarzut znieważenia wyznawców judaizmu, czego zresztą oczekiwał od niego jego zwierzchnik, pan Józef Pokarowski pochodzący z rodziny żydowsko-polskiej z miasta Biłgoraj. 20 stycznia 2006 roku o godzinie 14:45 prokuratura sugeruje mi dobrowolne poddanie się karze grzywny. Większość wniosków dowodowych odrzuca tłumacząc, że nie mają one znaczenia dla sprawy. Najlepszym tego przykładem jest niedopuszczenie do powołania biegłego z dziedziny teologii, który najbardziej kompetentnie wypowiedział się co do treści modlitwy. Wyznacza za to biegłą agnostyczkę panią Barbarę Boniecką pochodzącą z gminy Grabowiec. 8 maja 2006 roku prokurator ostatecznie kieruje akt oskarżenia do sądu doprowadzając postępowanie przygotowawcze do końca.
Zarówno postępowanie przygotowawcze jak i sądowe przebiegało w myśl zasady: dajcie mi człowieka, a znajdę artykuł. Sprawa zakończyła się dla mnie wyrokiem skazującym - 6 miesięcy pozbawienia wolności na okres próby 2 lat. Decyzja zapadła 6 kwietnia 2007 roku (Wielki Piątek), to jest w dniu śmierci Pana Jezusa na krzyżu. Chrystus został ukrzyżowany, a żydostwo ponownie zatryumfowało nad katolicyzmem. Czy na długo? Jak uczy Pismo Święte - nie. Od tego haniebnego wyroku złożyłem apelację. W czerwcu 2007 roku Sąd Okręgowy w Zamościu uchyla wyrok Sądu Rejonowego i kieruje go do ponownego rozpoznania. 17 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Hrubieszowie wydaje wyrok skazujący - 6 miesięcy pozbawienia w zawieszeniu na okres 2 lat. Po raz drugi składam apelację od tego niesprawiedliwego wyroku. 5 czerwca 2008 roku Sąd Okręgowy ponownie uchyla wyrok Sądu Rejonowego i kieruje sprawę do ponownego rozpoznania, nakazując przesłuchanie kolejnych świadków. Sąd Rejonowy po raz trzeci rozpatruje sprawę przeciwko mnie na dziesięciu kolejnych rozprawach, które miały miejsce 31 lipca, 20 sierpnia, 3 i 31 października, 24 listopada, 18 grudnia, 14 stycznia i 5 lutego. Miejmy nadzieję że wyrok który zapadnie oczyści Piusa V z zarzuconego mu czynu i o to się wszyscy modlimy!
Arkadiusz Łygas
__________
Arkadiusz Łygas
Sygn. Akt II K 113/08
Do
Sądu Rejonowego
II Wydział Karny w Hrubieszowie
ul. Dobrzańskiego "Hubala" 7
22-500 Hrubieszów
Zamość, Wielki Piątek 2010 r.
Pismo procesowe
Informuję sąd, iż w dniu 9 kwietnia 2010 r. nie wezmę udziału w rozprawie głównej. Na zasadzie art. 167 oraz 169 paragraf 1 kpk wnoszę, aby sąd skorzystał z art. 377 par. 3 kpk umożliwiający mu przeprowadzenie rozprawy bez udziału oskarżonego.
Uzasadnienie
Swoją nieobecność na najbliższej rozprawie motywuję tym, że nie mam zamiaru swoją obecnością uwiarygodniać bezprawnych działań Kubika, Miściora oraz tym podobnych prokuratorów, którzy modlitwę za żydów z pogardą nazywają przestępstwem. Nie chcą oni zbawienia żydów, przez co stają się antysemitami! Po drugie, chronią przestępcę ze wsi Ślipcze (powiat hrubieszowski) przed poniesieniem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań. Z powyższych względów wnoszę jak w petitum wniosku.
Oskarżony
Arkadiusz Łygas
Do wiadomości:
1. Awangarda - Maciej Wydrych
2. Biuletyn Narodowy - Grzegorz Wysok
3. Nowy Przegląd Wszechpolski - Andrzej Turek
4. ObWiePolak - Krzysztof Kocur
5. Zawsze Wierni - ks. Karol Stehlin FSSPX
6. Tylko Polska - Leszek Bubel
9 kwietnia 2010
W hołdzie żołnierzom NSZ
Dnia 8 marca 2010 roku na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim odbyła się konferencja naukowa pt. "Moralni zwycięzcy - Żołnierze Wyklęci" poświęcona żołnierzom konspiracji niepodległościowej w latach 1944-1956. W organizacji tego przedsięwzięcia Klubowi "Vade Mecum" przyszły z pomocą Fundacja Rozwoju KUL, Katedra Historii Systemów Politycznych XIX i XX w., Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Wrzesień ’39 oraz Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana" w Lublinie. Podczas konferencji wykłady wygłosili między innymi prof. dr hab. Jan Żaryn, dr hab. Mieczysław Ryba, dr Marcin Paluch, dr Bohdan Szucki ps. "Artur", dr Ewa Kurek i mjr Marian Pawełczak ps. "Morwa". Tematyka wystąpień dotyczyła przede wszystkim politycznego i zbrojnego podziemia, jego zasięgu geograficznego, profilu ideowego oraz ugrupowań zbrojnych działających na Lubelszczyźnie. Podczas wykładu wiele uwagi poświęcono sylwetce mjr Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora", legendarnemu dowódcy oddziałów partyzanckich Armii Krajowej, a później Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" na Lubelszczyźnie. Uczestnicy panelu po wysłuchaniu wykładów mieli możliwość wzięcia udziału w dyskusji oraz obejrzenia wystawy prezentującej organizacje polskiej konspiracji niepodległościowej. Swoją obecnością gmach KUL-u zaszczycili liczni kombatanci, ale nie zabrakło też braci studenckiej, która poprzez swój udział w konferencji pragnęła oddać hołd tym, którzy walczyli o prawdziwie niepodległą Polskę.
Małgorzata Babul
http://www.kul.pl/
__________
9 III 2010 r. w trakcie sesji naukowej profesor dr hab. Mieczysław Ryba z KUL wygłosił interesujący referat poświęcony polskiemu podziemiu antykomunistycznemu. Poniżej prezentuję pełny zapis tego nagrania w formacie MPEG-2.
Tadeusz Zieliński
Video 1:
O jaką Polskę walczyły
Narodowe Siły Zbrojne? (cz. 1)
Video 1:
O jaką Polskę walczyły
Narodowe Siły Zbrojne? (cz. 2)
Video 1:
O jaką Polskę walczyły
Narodowe Siły Zbrojne? (cz. 3)
Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/GrzegorzWysok09
Redakcja "Biuletynu"
8 kwietnia 2010
Szatan istnieje naprawdę
Abp Chaput przypomina, że
należy głosić prawdę o istnieniu szatana
O zakłopotaniu przywódców religijnych, unikających mówienia o istnieniu szatana oraz potrzebie ewangelizacji współczesnej kultury mówił na Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie arcybiskup Denver Charles Chaput. Jeśli nie będziemy wierzyć w istnienie diabła, prędzej czy później nie będziemy wierzyć w istnienie Pana Boga - ostrzegał hierarcha. Diabeł jest pierwszym autorem pychy i buntu, a także wielkim uwodzicielem człowieka. Bez niego Wcielenie oraz Odkupienie nie mają sensu, a krzyż jest bez znaczenia - podkreślił amerykański arcybiskup. Szatan jest prawdziwy. Nie ma ucieczki od tej prostej prawdy - dodał hierarcha.
Arcybiskup Charles Chaput swoje przemówienie zatytułowane "Władca tego świata i ewangelizacja kultury" skierował do studentów oraz osób starszych, które zgromadziły się w auli Uniwersytetu Laterańskiego. Jesteśmy stworzeniami uczynionymi dla nieba, ale rodzimy się na tej ziemi. Kochamy piękno tego świata, jednak odczuwamy, że za tym pięknem kryje się coś jeszcze. Nasza tęsknota za tym czymś popycha nas do tego, by wyjść poza nas samych - powiedział hierarcha. Arcybiskup Denver podkreślił, że Bóg dał nam niejako "licencję" na poznawanie, kochanie i uszlachetnianie świata poprzez pracę ludzkiego geniuszu. Kreatywność nasza jako stworzeń jest odbiciem Bożej chwały oraz kreatywności. Dodał jednak, że żyjemy w czasach, w których pomimo wielkich osiągnięć brutalność oraz obojętność świata jest tak wielka jak nigdy wcześniej. Stąd konieczna jest ewangelizacja, którą powinni prowadzić chrześcijanie. Bóg nigdy nie był aż tak nieobecny w umysłach ludzi Zachodu, mówił hierarcha. Żyjemy w czasach, kiedy każdemu postępowi wydaje się towarzyszyć znaczny wzrost okrucieństwa, cynizmu w polityce, ignorancji przeszłości, pazerności, ludobójstwa poprzez aborcję oraz w ogóle zamieszanie wokół tego, co to znaczy być ludzkim.
Arcybiskup przestrzegł również przed niebezpieczeństwem twórczego geniuszu mówiąc, że nasze ludzkie osiągnięcia mogą zachęcić nas do posiadania władzy w sferze polityki i nauki oraz mogą być impulsem do popadnięcia w próżność w sztuce i w kulturze. Geniusz rodzi próżność, a próżność rodzi cierpienie i konflikt. Korzenie tej próżności można wywodzić od szatańskiego wyrażenia "Nie będę służył!" - zaznaczył arcybiskup. Odnosząc się do postawy wielu duchownych oraz przywódców religijnych obawiających się mówienia wprost o realnym istnieniu szatana - arcybiskup Chaput powiedział: To dziwne, że w obliczu najkrwawszego stulecia w historii, w którym dziesiątki milionów istot ludzkich zostało zabitych oraz spalonych z nadludzką pomysłowością, nawet wielu przywódców religijnych jest zakłopotanych mówieniem o szatanie - stwierdził hierarcha. Masowe morderstwa oraz znakomicie zorganizowane okrucieństwo są nie tylko bardzo dużym "problemem zdrowia psychicznego" - kontynuował. Są to grzechy, które wołają do Nieba o sprawiedliwość i które noszą w sobie niejako ślady inteligencji, która jest osobowa, utalentowana, kalkulująca i potężna.
Źródło: CNA, AS
7 kwietnia 2010
ONR Podhale - potrzebującym
Nadesłane do Redakcji...
ONR Podhale potrzebującym
- wielkanocna akcja "Podhale rodzinie"
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. Dla katolików to najważniejsze święto w roku. Wielu z nas spędzi je w gronie rodzinnym, przy wspólnym świątecznym stole. Niestety nie w każdym domu stół będzie zastawiony wielkanocnymi potrawami i smakołykami. Można to jednak zmienić oraz sprawić choć małą odrobinę radości tym najbardziej potrzebującym rodzinom.
"ONR Podhale rodzinie" to kolejna, druga już edycja wielkanocnej akcji z cyklu "ONR Podhale potrzebującym". W 2009 r. przeprowadziliśmy zbiórkę artykułów spożywczych, chemii gospodarczej, odzieży i artykułów szkolnych o łącznej wartości 3290,36 zł. Zebrane dary przekazaliśmy podopiecznym z Domu Dziecka, którym opiekuje się jeden z podtatrzańskich Zgromadzeń Zakonnych. W tym roku zmieniliśmy nieco formę naszej inicjatywy. Postanowiliśmy bezpośrednio wspomóc tych, "którzy nie proszą", ale najbardziej tego potrzebują. Swą świąteczną pomoc skierowaliśmy do najuboższych oraz rodzin wielodzietnych znajdujących się w trudnym położeniu. 31 kwietnia 2010 roku do jednej z zakopiańskich rodzin trafiła "wielkanocna paczka" przygotowana przez członków ONR Podhale, która pozwoli rodzinie Państwa Beacie i Mariuszowi P. godnie i radośnie spędzić Święta Wielkiej Nocy. Już chyba tradycyjnie naszym świątecznym działaniom towarzyszyła wielka radość dzieci i łzy wzruszenia dorosłych. Nie bądźmy obojętni oraz nie wstydźmy się pomagać innym. Być może jutro sami będziemy potrzebować czyjejś pomocy.
Norbert Wasik
Witów k/ Zakopanego
6 kwietnia 2010
Michalkiewicz w Kutnie
27 II 2010 roku w restauracji Hotelu "Rondo" przy ul. Sienkiewicza 3 w Kutnie gościł znany publicysta Stanisław Michalkiewicz. Podczas spotkania wygłosił prelekcję pt. "Czy suwerenność jest nam potrzebna?" oraz odpowiadał na pytania słuchaczy. W swoim wystąpieniu wskazał na szereg szkodliwych patologii występujących w nowym tworze politycznym jakim jest Wspólnota Europejska. Te zjawiska prelegent rozpatrzył na poziomie obyczajowym, ekonomicznym i politycznym.
Zdaniem redaktora Michalkiewicza w sferze obyczajowej Unia realizuje poglądy komunistycznych myślicieli, szczególnie zaś włoskiego filozofa Antonio Gramsci'ego. Koncepcje te promujące tzw. ideologię "praw człowieka" zmierzają do całkowitej destrukcji systemu wartości cywilizacji łacińskiej. W sferze ekonomicznej UE coraz bardziej krępuje prywatną inicjatywę poprzez drobiazgowe regulacje prawne oraz rozrost nomenklatury, w konsekwencji obciążając obywateli kolejnymi podatkami. W sferze politycznej rządy Niemiec oraz Francji, a w mniejszym stopniu także Włoch wykorzystują Unię jako skuteczne narzędzie budowania swojej pozycji w Europie. Niemcy - zdaniem prelegenta - są krajem pragmatycznym, prowadzącym konsekwentną i skuteczną politykę zagraniczną, której głównym celem jest obrona swoich interesów gospodarczych na świecie. Polska znalazła się również w bardzo niebezpiecznej sytuacji, wynikającej z nieuregulowanych kwestii własności na ziemiach zachodnich oraz ze względu na podnoszoną sprawę odszkodowań dla tzw. "wypędzonych". Niebezpieczeństwo jest duże, ponieważ brakuje jakiejkolwiek strategii w razie rozpadu UE lub też na wypadek konieczności wystąpienia ze struktur unijnych. Wykład red. Michalkiewicza spotkał się z ogromnym zainteresowaniem słuchaczy, którzy starali sie czynnie podejmować nurtujące ich tematy. Po prelekcji można było nabyć literaturę narodową, katolicką i prospołeczną. Forma zaangażowania osób w niej uczestniczących daje potwierdzenie słuszności obranej drogi przez organizatorów spotkania.
Tadeusz Zieliński
(tekst + zdjęcia)
__________
Fotoreportaż:Foto 01:
W całym mieście rozlepiono
kilkadziesiąt plakatów informujących
o spotkaniuFoto 03:
Prowadzący prelekcję -
p. Jerzy Ceranowski oraz redaktor
Stanisław MichalkiewiczFoto 02:
Dzięki uprzejmości
właściciela jedną noc spędziliśmy
w miejscowym hoteluFoto 04:
Spotkanie ze Stanisławem
Michalkiewiczem trwało ponad
trzy godzinyFoto 05:
Gość wieczoru podpisuje
swoje publikacje
5 kwietnia 2010
Oświadczenie burmistrza Leśnicy
W nawiązaniu do "szumu medialnego" jaki został wywołany w związku z ewentualnym przeniesieniem pomnika Powstańców Śląskich na teren Muzeum Czynu Powstańczego w Górze Św. Anny publikujemy treść oświadczenia burmistrza Leśnicy związanego z przebudową rynku oraz stanowiskiem Rady Miejskiej podjętym na sesji w dniu 8 marca 2010 roku. Redakcja "Biuletynu" wystosowała do prezydenta Łukasza Jastrzębskiego list zawierający krótkie zestawienie problemów z zakresu praw związanych z trwającym remontem leśnickiego placu oraz rekomendacje co do kierunków ich rozwiązania.
Tadeusz Zieliński
__________
10 III 2010 r.
Oświadczenie burmistrza Leśnicy
w sprawie Pomnika Powstańców Śląskich
w Leśnicy
Mieszkańcom Leśnicy wiadomym jest, że temat przebudowy naszego rynku funkcjonuje od wielu lat, a w roku 2002 został po raz pierwszy sformalizowany w projekcie budowlanym. Projekt ten nie przewidywał pozostawienia pomnika Powstańców Śląskich na terenie rynku, lecz zakładał przeniesienie go w inne miejsce (w projekcie nie wskazano konkretnego miejsca). Ówczesne władze Leśnicy wystąpiły do Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa o opinię w sprawie planowanego przeniesienia pomnika. W protokole WKOPWiM z dnia 22 listopada 2002 roku czytamy "W kwestii pomnika ku czci Powstańców Śląskich w Leśnicy Komitet uznał, że nie spełnia on dobrze swojej roli: jest nieestetyczny, a jego wygląd nie przywołuje pamięci Powstańców. Ustalono, że Burmistrz Leśnicy wystąpi do WKOPWiM w Opolu z projektem przeniesienia rzeźby do muzeum w Leśnicy oraz zagospodarowania tego miejsca". Zapis "muzeum w Leśnicy" bezsprzecznie wskazuje na jedyne muzeum w okolicy Leśnicy, tj. Muzeum Czynu Powstańczego zlokalizowane na granicy Leśnicy i Góry Św. Anny. Zapis ten należy traktować jako wskazanie właściwego miejsca dla pomnika Powstańców, gdzie stanowiłby całość tematyczną z Muzeum. Protokół został podpisany przez ówczesnego Wojewodę Opolskiego Pana Leszka Pogana.
W odpowiedzi na interpelację poselską na wspomniany protokół z 2007 roku powołuje się p. Tomasz Merta Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury oraz Dziedzictwa Narodowego. W swej odpowiedzi pisze: "Z kolei pomnik upamiętniający miejsce walk powstańczych w Leśnicy usytuowany jest w dalszym ciągu na leśnickim rynku. Na mocy decyzji Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Walk i Męczeństwa z dnia 22 listopada 2002 r., w związku ze złym stanem technicznym, pomnik zostanie przeniesiony do Muzeum Czynu Powstańczego". Tym samym Minister zaakceptował opinię podpisaną w 2002 r. przez ówczesnego Wojewodę Opolskiego. Urząd Miejski w Leśnicy posiada wszystkie wymagane prawem pozwolenia pozwalające na przeprowadzenie robót budowlanych leśnickiego rynku oraz wspomniane opinie dotyczące przeniesienia pomnika Powstańców Śląskich. Należy również wspomnieć, że funkcjonujący do 2002 roku projekt zagospodarowania rynku, zgodnie z zaleceniem Konserwatora Zabytków, zawiera usytuowanie tablicy pamiątkowej ku czci Powstańców Śląskich. Pamiątkowa tablica umieszczona ma być na granitowym podwyższeniu, umiejscowione będą przy niej maszty flagowe, a całość ma być efektownie podświetlona. Gmina Leśnica od roku 2002 starała się pozyskać zewnętrzne wsparcie finansowe na realizację przebudowy rynku. Dopiero czwarta próba zakończyła się sukcesem i UM w Leśnicy otrzymał w roku 2009 dofinansowanie w wysokości 2,6 miliona złotych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego. Bez uzyskanego dofinansowania samorząd nie byłby w stanie udźwignąć tak kosztownego przedsięwzięcia, jakim jest rewitalizacja rynku.
Jesienią 2009 roku ruszyły prace budowlane na naszym rynku, następnie ze względu na ogromne mrozy zostały wstrzymane i z końcem lutego br. zostały wznowione. W związku z trwającymi pracami 24 lutego 2010 roku został wystosowany wniosek do Muzeum Śląska Opolskiego, którego filią jest Muzeum Czynu Powstańczego w Górze Św. Anny o przyjęcie pomnika Powstańców i umieszczenie go na terenie przy budynku muzeum w Górze Świętej Anny. W przypadku pozytywnej opinii Muzeum oraz wskazaniu nowej lokalizacji planowano wykonać projekt przeniesienia. Wniosek skierowany do Muzeum jest konsekwencją zapisów projektu budowlanego opracowanego w 2002 roku i zapisów protokołu WKOPWiM oraz pisma Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w którym Muzeum na Górze Św. Anny zostaje wskazane jako nowe miejsce lokalizacji pomnika Powstańców Śląskich. Do dnia 10 marca 2010 r. nie otrzymaliśmy pisemnej odpowiedzi Muzeum Śląska Opolskiego, a cała sprawa została przekazana (nie przez leśnicki samorząd) do mediów, które gościły na sesji Rady Miejskiej w Leśnicy dnia 08 marca 2010 roku, na której sprawa leśnickiego rynku oraz losów pomnika Powstańców została ponownie przedstawiona oraz przedyskutowana. Na wspomnianej Sesji Rady Miejskiej przypomniałem, iż od samego początku planowania przebudowy rynku nie mówiono o likwidacji pomnika Powstańców Śląskich lecz o jego przeniesieniu w uzgodnione z odpowiednimi organami państwowymi miejsce. Pomnik jest uczczeniem historii bezsprzecznie związanej z gminą Leśnica, jest wyrazem pamięci o historii tej ziemi. Stwierdziłem również, że w związku z odrzuceniem wniosku wystosowanego do Muzeum Śląska Opolskiego przedstawionym ustnie mediom przez Dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego, optuję za pozostawieniem pomnika na leśnickim rynku. Rada Miejska w Leśnicy poparła moje stanowisko oraz przedstawiła propozycję rozpatrzenia innych dobrze eksponowanych miejsc na terenie miasta Leśnica. Jestem zdania, iż demontaż pomnika związany bezpośrednio z trwającymi pracami budowlanymi jest właściwym momentem do przeprowadzenia renowacji przed jego powtórnym ustawieniem. Z uwagi, iż pomnik związany jest nie tylko z historią gminy Leśnica, ale całej Opolszczyzny, do planowanej renowacji powinny włączyć się finansowo także inne instytucje do których wystąpię ze stosownymi wnioskami.
Burmistrz Leśnicy
Łukasz Jastrzembski
(podpis)
4 kwietnia 2010
Beatyfikacja osłabi wiarę!
10 kwietnia 2010 roku o godzinie 18.00 w sali hotelu Mercure przy Al. Racławickich 12 odbędzie się spotkanie z ks. Janem Jenkinsem, który wygłosi wykład pt. "Beatyfikacja, która osłabi Wiarę! Kontrowersje wokół procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II". Ks. Jenkins jest członkiem Bractwa świętego Piusa X oraz nauczycielem fizyki w liceum zespołu szkół w Józefowie. Po prelekcji będzie można nabyć publikacje Wydawnictwa Te Deum. Do Lublina przyjeżdża na zaproszenie Organizacji Monarchistów Polskich.
Redakcja "Biuletynu"Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
W całym mieście przeprowadzono akcję
plakatową informującą
o spotkaniu
3 kwietnia 2010
W obronie życia nienarodzonych
24 III 2010 r.
Szanowni Państwo!
Czytelnicy naszego "Biuletynu"!
25 marca każdego roku w uroczystość Zwiastowania Pańskiego katolicki świat przeżywa Dzień Świętości Życia. W tym szczególnym dniu, który poświęcamy duchowej adopcji dzieci poczętych proponuję aktywnie zamanifestować swoje poglądy w sprawie ochrony nienarodzonych. Ruch Duchowej Adopcji zrodził się po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty oraz zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. Z ramienia Polski do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zostali wybrani ludzie, którzy są przeciwni prawnej ochronie życia poczętego. W związku z powyższym wystosowaliśmy protest do Premiera Donalda Tuska o następującej treści: "Wzywamy Pana do pilnego odwołania rekomendacji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla Panów Leszka Garlickiego, Marka A. Nowickiego oraz Romana Wieruszewskiego. Reprezentują oni poglądy całkowicie sprzeczne z rozumieniem praw zawartych w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności". Jeżeli zgadzacie się Państwo z powyższym apelem oraz chcecie, żeby w ETPC zasiadali ludzie popierający ochronę życia a nie jego przeciwnicy, bardzo prosimy go podpisać i przekazać informację swoim znajomym.
Tadeusz Zieliński
2 kwietnia 2010
Wykłady w lubelskim KiK
Serdecznie zapraszamy
na wykłady organizowane przez lubelski
Klub Inteligencji Katolickiej
Program spotkań klubowych
w miesiącu IV 2010 r. -
- 8 kwiecień (czwartek) - dr Marcin Paluch
"Cykl: Zimna wojna w Europie i na świecie.
cz.: I Siły Zbrojne NATO oraz Układu Warszawskiego"
- 14 kwiecień (środa) - mgr Stefania Michalska
"Polskość i uniwersalność muzyki Chopina"
- 19 kwiecień (poniedziałek) - prof. Romuald Szeremietiew
"Czym mogą grozić nieudane sojusze wojskowe?"
- 20 kwiecień (wtorek) - prof. Łukasz Czuma
"Podsumowanie pracy Ministra Sprawiedliwości Andrzeja Czumy"
- 23 kwiecień (piątek) - mgr Grzegorz Karbowiak
"Cykl: Kościół w aktach SB.
cz.: I Problematyka tak zwanych kontaktów służbowych"
- 27 kwiecień (wtorek) - mgr Jerzy Sprawka
"Jak Ojczyźnie służyć? Obszerna prezentacja antologii poezji
patriotycznej pisarzy Lubelszczyzny"
- 28 kwiecień (środa) - mgr Aleksander Petkiewicz
"Polska stalinowska w relacjach ówczesnego ambasadora
Republiki Włoskiej"
Spotkania odbędą się
w budynku KiK przy ul. Rayskiego 3
w Lublinie o godzinie 17.00
Wstęp wolny!
1 kwietnia 2010
Felieton Adama Leksa

Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - kol. Adam Leks
ROZMOWY KTÓRE MIEWAŁ
KRÓL SALOMON MĄDRY
O Stalinie i nie tylko
13 stycznia 1953 roku całym postępowym światem wstrząsnęła wiadomość o spisku" lekarzy zabójców". Osobnicy ci kompletnie wyzuci z ludzkich uczuć, korzystając z zaufania pacjentów powodowali śmierć chorych w wyniku stosowanej przez siebie terapii. Rzecz działa się w ojczyźnie światowego proletariatu Związku Radzieckim. Zaalarmowane tym stanem spraw różne mściwe miernoty w rodzaju dr Widraszwili oraz ludzie o skarlałym poczuciu własnej godności zaczęli składać donosy licząc, że upieką przy tym ogniu własną pieczeń. Posypały się aresztowania, długotrwałe śledztwa oraz piękne wyroki. Przy okazji odkryto, że owi osobnicy nie ograniczali swojego haniebnego procederu do szkodzenia pacjentom, ale również zajmowali się szpiegostwem. Nie wiadomo jak by to się wszystko skończyło gdyby wkrótce nie odszedł do lepszego ze światów sam twórca tego zamieszania Józef Stalin. O co w tym wszystkim chodziło?
Prawdopodobnie starzejący się, podejrzliwy i nieufny dyktator w przedłożonym mu po wojnie przez radzieckich Żydów projekcie utworzenia na Krymie Autonomicznej Republiki Żydowskiej, dojrzał próbę oderwania od ZSRR kawałka jego terytorium. W ojczyźnie światowego proletariatu wielu lekarzy, prawników, wyższych wojskowych oraz twórców kultury było pochodzenia żydowskiego. Trudno więc się dziwić przerażeniu dyktatora, wszak za jego plecami mógł się dokonać krwawy przewrót. Żaden tyran nie może spać spokojnie, gdyż jego uzurpacja władzy może wywołać chęć powtórzenia tego samego przez innych. Kto wie, czy jego rychliwa śmierć nie została spowodowana właśnie tym faktem, bądź strachem przed staniem się ofiarą jego paranoiczych snów śnionych w malignie. Dlaczego o tym piszę?
Niedawno byliśmy świadkami wydarzenia jak chora z nienawiści Alicja Tysiąc wygrała proces z polskim państwem w Strasburgu, które jakoby zrobiło jej straszną krzywdę polegającą na zakazie usunięcia dziecka. Wraz z podaniem sprawy do Europejskiego Rewtrybunału widać wyraźnie, że z pogorszeniem patrzenia na świat "in oculo" nastąpiło u niej także pogorszenie wzroku duszy. Jednak na tym nie koniec, albowiem "wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie", co udowodniła następna sprawa pani Milicji (pardon - Alicji!) tym razem przeciwko "Gościowi Niedzielnemu" z powodu "naruszenia dóbr osobistych" polegających na dopatrzeniu się w jej czynie zamiaru zabicia nienarodzonego dziecka. Na tak ohydną insynuację, która dla większości z nas wydaje się oczywistym stwierdzeniem faktu, sąd w Katowicach zawrzał gniewem straszliwym i skazał pozwanych na trzydzieści tysięcy złotych kary tytułem zadośćuczynienia za "krzywdę". Doliczając do tego jeszcze dwadzieścia pięć tysięcy euro od Rewtrybunału w Strasburgu widzimy, że pani Alicja uzbierała dość pokaźnych rozmiarów majątek. Ponadto redakcja na swoich łamach miała ją jeszcze za to przeprosić. Widzimy zatem, jakie w Polsce mamy troskliwe sądy, które dbają nawet o to, aby nad postawą moralną obywatela nie zawisła nawet jedna chmurka.
Po tak łatwo przeprowadzonych Blitzkriegach nic dziwnego, że owa kobieta odgraża się dalszym podawaniem do sądów nie tyle swoich wrogów, co osób o niej nieprzychylnie piszących, albowiem w wyduszaniu z ofiar pieniędzy uczyniła już swój sposób na życie. Posypią się więc kolejne wyroki zwłaszcza, że mimo pogarszającego się wzroku pani Alicja wciąż pewnie jeszcze odróżnia banknot stu złotowy od 50 złotowego, nie mówiąc już o pozostałych. Jeżeli zaś nie, to inni jej w tym pomogą. I nie chodzi wcale o to, aby na przykładzie p. Tysiąc pokazywać anatomię upadku człowieka. Warto jednak ukazać jak osobiste uprzedzenia, animozje czy chęć niemoralnego zarobku mogą być twórczo wykorzystane w roli tarana przez różnych mocarzy, obce państwa czy organizacje, które nie mogąc działać wprost, muszą posługiwać się takimi właśnie osobnikami, których pewnie prywatnie mają w głębokiej pogardzie, ale "obiektywnie" są dla nich prawdziwą manną z nieba. No, raczej z piekła. Dlatego tacy pomniejsi dzisiejsi Stalinowie będą nadal oddziaływać na ludzkość poprzez plecy takich właśnie skrzywionych indywiduów dopóty, dopóki przez rozbicie więzów solidarności społecznej i umiłowania prawdy nie zrobią z nas swoich niewolników.
Adam Leks
Redaktor "Biuletynu"
30 marca 2010
Zamknięcie numeru
29 marca 2010
O Konecznym na KUL
Dnia 17 marca 2010 roku Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej "Vade Mecum" we współpracy z Kołem Filozoficznym Studentów KUL oraz Instytutem im. Kazimierza Wielkiego zaprosił społeczność uniwersytecką do udziału w konferencji z cyklu Polityka Zachodu zatytułowanej "Aktualność nauki Feliksa Konecznego". Gośćmi spotkania byli dr Paweł Skrzydlewski, mgr Tomasz Łubiarz i dr Piotr Makarzec - adiunkt na Wydziale Administracji Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji. Prelegenci w swoich wystąpieniach zaprezentowali sylwetkę wybitnego polskiego historyka, oryginalną koncepcję cywilizacji oraz przedstawili poglądy Feliksa Konecznego dotyczące państwa i prawa.
Małgorzata Babul
http://www.kul.pl/
28 marca 2010
Dr Gędek o Wojciechu Korfantym
3 stycznia 2010 roku w Lublinie zorganizowano patriotyczne uroczystości związane z rocznicą śmierci dwóch wybitnych polskich polityków. Uroczyste obchody 71. rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, 70. rocznicy śmierci Wojciecha Korfantego oraz 91. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego rozpoczęły się w kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski, gdzie członkowie kilkunastu stowarzyszeń i fundacji złożyli wieńce pod tablicą Romana Dmowskiego oraz Ignacego Jana Paderewskiego.
Po południu w kościele ojców jezuitów przy ul. Królewskiej 9 rozpoczęła się uroczysta msza święta w intencji zmarłych polityków oraz powstańców śląskich, którą celebrował Jego Ekselencja abp Bolesław Pylak. Wieczorem w Trybunale Koronnym odbyła się konferencja historyczna, podczas której swój referat pt. "Wojciech Korfanty - sylwetka, działalność, miejsce w historii Polski" wygłosił dziennikarz dr Marek Gędek. Poniżej prezentuję pełny zapis tego nagrania w formacie MPEG-2.
Tadeusz Zieliński
Video 1:
Dr Marek Gędek o
Wojciechu Korfantym (1)
Video 2:
Dr Marek Gędek o
Wojciechu Korfantym (2)
Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja
Redakcja "Biuletynu"
27 marca 2010
Demoliberalne bagienko
25 marzec 2010 r.
Dziennikarze "Faktu" donieśli o tym, jak młodzieżówka Platformy Obywatelskiej stara się wpływać na wizerunek partii w internecie. Dziennik dotarł do tajnej instrukcji z której wynika, że młodzi działacze PO mają na forach dodawać same pozytywne opinie o ugrupowaniu Tuska. To, że partie wykorzystują internet do działań propagandowych nie jest niczym nowym. Robi to każdy, więc PO miała pecha, że dała się przyłapać - mówi dr Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.
To już druga wpadka Platformy w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu media donosiły o tym jak PO szkoli swoich parlamentarzystów. Członkowie partii dostawali specjalne instrukcje dotyczące tego, co mówić w rozmowach z dziennikarzami. Tym razem wyszło na jaw, że Młodzi Demokraci wysyłają kolegom instrukcję, jak działać w internecie. "Dziennik" podaje, że praca grupy miałaby polegać na dodawaniu na kilkunastu największych polskich portalach (Wirtualna Polska, Onet, Gazeta, Interia) komentarzy życzliwych PO. Sympatycy partii mieli poświęcać pół godziny dziennie na dodawanie opinii i co ciekawe, dokument miał być sygnowany nazwiskiem szefa MSWiA Grzegorza Schetyny. Polityk odciął się jednak od tych rewelacji komentując jedynie, że wyciągnie konsekwencje wobec osób, które użyły jego nazwiska. Sam szef młodzieżówki tłumaczył, że informacje podane przez gazetę są "podkoloryzowane". Jak mówi nam dr Marek Migalski, wiedza o tym zjawisku była powszechna w kręgu zbliżonym do polityki. Do mnie te dochodziły informacje, że tego typu sterowanie internetem jest niezwykle popularne. Świat wirtualny nabiera coraz większego znaczenia w polityce, więc ciężko sobie wyobrazić, że partie zrezygnują z uprawiania propagandy w sieci. Pod względem moralnym jest to naganne ale nie jest karalne, więc robi to wiele organizacji, ocenia politolog.
Anonimowość, która jest największą zaletą dla użytkowników internetu, jest w ocenie dr Migalskiego tym, na czym bazują politycy. Na forach internetowych nie trzeba podawać swoich danych, więc możliwości zorganizowania wielu zbiorowych akcji jest oczywiste. Słyszałem nawet, że można wynająć firmy, które zajmują się prowadzeniem w sieci akcji poparcia dla partii i nagonek na przeciwników politycznych - podkreśla dr Migalski. Zdaniem politologa wyciek informacji o instrukcji nie wpłynie znacząco na notowania PO. Choć mamy ostatnio do czynienia ze spadkiem poparcia dla partii Tuska to nie sądzę, aby teraz jej zwolennicy oddali swoje głosy na inną partię. Być może jednak niektórzy wyborcy zaczną się zastanawiać nad tym, kim są wybrańcy narodu oraz czy wykonują zadania, do których zostali przez społeczeństwo powołani, ocenia dr Migalski. Czy zatem mamy się pogodzić z tym, że członkowie partii manipulują internetem? Zabrzmi to dziwnie, ale takie działania są efektem profesjonalizacji partii politycznych. Ugrupowania stają się organizacjami obudowanymi szeregiem instytucji, które mają komórki do poszczególnych zadań. Partie manipulują siecią, aby zachowywać swoje wpływy oraz głosy elektoratu. To cena, jaką płacą za stabilizowanie sytuacji partyjnej w kraju. Nie jest to jednak wyłącznie specyfika polskiej polityki, bo dzieje się tak na całym świecie, podsumowuje politolog.
Agnieszka Niesłuchowska
26 marca 2010
Dr Makarzec o Powstaniu Wlkp.
3 stycznia 2010 roku w Lublinie zorganizowano patriotyczne uroczystości związane z rocznicą śmierci dwóch wybitnych polskich polityków. Uroczyste obchody 71. rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, 70. rocznicy śmierci Wojciecha Korfantego oraz 91. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego rozpoczęły się w kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski, gdzie członkowie kilkunastu stowarzyszeń i fundacji złożyli wieńce pod tablicą Romana Dmowskiego oraz Ignacego Jana Paderewskiego.
Po południu w kościele ojców jezuitów przy ul. Królewskiej 9 rozpoczęła się uroczysta msza święta w intencji zmarłych polityków oraz powstańców śląskich, którą celebrował Jego Ekselencja abp Bolesław Pylak. Wieczorem w Trybunale Koronnym odbyła się konferencja historyczna, podczas której swój referat pt. "Powstanie Wielkopolskie - tło, przebieg oraz znaczenie" wygłosił adiunkt Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji dr Piotr Makarzec. Poniżej prezentuję pełny zapis tego nagrania w formacie MPEG-2.
Tadeusz Zieliński
Video 1:
Dr Piotr Makarzec o
Powstaniu Wielkopolskim (1)
Video 2:
Dr Piotr Makarzec o
Powstaniu Wielkopolskim (2)
Video 3:
Dr Piotr Makarzec o
Powstaniu Wielkopolskim (3)
Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja
Redakcja "Biuletynu"
25 marca 2010
Nadesłane do Redakcji
- Original Message -
From: "ONR Podhale"
To: mndystrybucja@o2.pl
Sent: Tuesday, March 30, 2010 8:17 AM
Subject: wiadomość
Zakopane, 29 III 2010 r.
Oświadczenie Zarządu ONR Podhale
w sprawie wypowiedzi p. Tadeusza Skorupy
oraz metod stosowanych przez
"Tygodnik Podhalański"
Ostatnimi czasy na Podhalu miało miejsce bardzo niesmaczne oraz żenujące zajście z udziałem Senatora Prawa i Sprawiedliwości Tadeusza Skorupy. Stojąc na stanowisku, że najważniejsze urzędy w Państwie (a takim bez wątpienia jest godność Senatora RP) powinny piastować osoby o najwyższych standardach moralnych, Stowarzyszenie Obóz Narodowo-Radykalny stanowczo potępia opisane przez gazetę "Tygodnik Podhalański" zachowanie przypominając, że Senatorem nie jest się jedynie w budynku przy ulicy Wiejskiej w godzinach od 8.00 do 15.00, czy na uroczystych imprezach oraz rautach (Skorupa tłumaczył, iż wypowiadał się "prywatnie" w swoim "prywatnym domu"), ale wszędzie i do końca życia. Jednocześnie należy zganić metody jakimi posługują się redaktorzy "Tygodnika Podhalańskiego", aby skutecznie "umoczyć" swoich oponentów. O ile wypowiedź Senatora T. Skorupy urąga standardom etycznym, o tyle nasłanie sąsiada, który wykorzystując gościnność i zaufanie gospodarza podstępnie nagrywa jego wypowiedzi także nie mieści się w naszych wyobrażeniach o funkcjonowaniu wolnych, niezależnych i obiektywnych mediów.
Norbert Wasik
Witów k/ Zakopanego
23 marca 2010
Red. Wyszkowski w Lublinie cz. I
10 XII 2009 roku w Klubie Inteligencji Katolickiej odbyło się spotkanie z redaktorem Krzysztofem Wyszkowskim, który wygłosił wykład pt. "Moje procesy z Wałęsą w sprawie Bolka". Prezentuję trzy krótkie reportaże z wykładu. W pierwszym redaktor Wyszkowski mówi o politycznym zapleczu PiS i szczególnej relacji pomiędzy Donaldem Tuskiem a Krzysztofem Bieleckim. W drugim filmie prelegent wypowiada się na temat powstania Platformy, mjr Bondarczyka z ABW oraz uzależnienia partii od WSI i służb dyskretnych, zaś w trzecim objaśnia kulisy zawiązania koalicji rządowej z 5 maja 2006 r. Głos zabrali prof. Ryszard Bender oraz redaktor naczelny "Biuletynu" Grzegorz Wysok.
Tadeusz Zieliński
Video 1:
Red. Wyszkowski
o Tusku i Bieleckim
Video 2:
Red. Wyszkowski
o powstaniu Platformy
Video 3:
Red. Wyszkowski
o koalicji rządowej
Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja
Redakcja "Biuletynu"
22 marca 2010
Obudźcie się Polacy!
26 XI 2009 r.
Pan
Grzegorz Wysok
redaktor naczelny "Biuletynu"
Lublin
Obudźcie się Polacy
W najnowszej historii Polski są dwa ważne wydarzenia zapisane pod datą dziesiątego października 2009 r. - Kongres Ligi Polskich Rodzin w Warszawie oraz podpisanie przez prezydenta RP Traktatu Lizbońskiego. Kongres LPR, który prowadził profesor Mirosław Orzechowski dokonał podsumowania dotychczasowej działalności partii i jej znaczenia dla dobra Polski. Udzielono absolutorium dla ustępującego Zarządu, wybrano nowe władze oraz zadecydowano, że Liga będzie jedyną partią reprezentującą naród, która odnowi i wskrzesi ducha patriotyzmu w Polakach. W przerwie obrad poinformowano zebranych, że o godz. 12.00 prezydent Lech Kaczyński podpisał Traktat z Lizbony, tym samym oddając Polskę pod zabór Unii Europejskiej. Nasz kraj przestał istnieć. Odbyło się to w obecności przedstawicieli UE, była TV oraz prasa. Ratyfikacja Traktatu utkwi rodakom w pamięci jako dzień żałoby po śp. Polsce - chrześcijańskiej i narodowej.
Pod rządami ekip sprawujących władzę od 1989 roku osiągnęliśmy dno: milion ludzi bez pracy, bezdomność liczona w setkach tysięcy, powszechna nędza i ubóstwo. Po przeciwnej stronie - 5 procent bardzo bogatych. Mają oni konta zagraniczne, gdyż banki w Polsce nie posiadają sejfów dla zabezpieczenia tak ogromnych sum. Na ulicy widzi się ludzi biednych i zaniedbanych, idących bez entuzjazmu i celu. Rozprzestrzeniła się prostytucja, a główne ulice miast pełne są ludzi żebrzących. Rozkwitł drobny handel uliczny pod parasolem lub bez - obwoźny bądź akwizytorski, bowiem ten zagraniczny (markety, supermarkety) nie należy do Polaków, ale do firm zagranicznych, które czerpią z tego ogromne zyski. Polska nie ulega samolikwidacji. Polska jest likwidowana! Planowo, konsekwentnie i celowo od 1989 roku. Henryk Pająk w swoich książkach pisze, że już niedługo będziemy pokazywać wnukom na mapie, gdzie leżała Polska. Oby się nie sprawdziło! Nasze są tylko agencje towarzyskie i zakłady pogrzebowe.
Naród polski od stuleci walczy o wolność. Nasi praojcowie nigdy się nie poddawali oraz zwyciężali. Lecz zło ludzi chciwych sprowadzało nieszczęścia. Rozbiory dokonane przez zaborców rękami miejscowych sprzedawczyków osłabiały polski kraj. Ale już w okresie dwudziestolecia międzywojennego podnieśliśmy się gospodarczo. Gdy zamkniemy się na podszepty Lucyfera, zaczniemy wierzyć w Ewangelię a na duchowego przywódcę obierzemy Jezusa Chrystusa - nowy duch wstąpi w naród polski. Na dzisiaj proponuję bogacić się - zarabiać na sprzedaży dwutlenku węgla, korzystając z przydzielonego nam przez Unię Europejską limitu. Polon pozostawmy u siebie. Przerabiajmy go na potrzeby odrodzonej Polski. Stosujmy też pewien dystans do rządzących Polską i UE.
Już dwadzieścia lat naszym krajem rządzą ludzie mający nazwiska polsko brzmiące. Ich pochodzenie jest mało znane. Są też tacy, którzy nie ukrywają swojego pochodzenia i na zarzuty o niszczeniu przez nich polskiej gospodarki, odpowiadają bezczelnie "to dlaczego na nas głosujecie". Mają dużo racji. Adam Michnik twierdząc, że Polacy to "stado baranów" też pisze prawdę. Wielu z nas nie chce zrozumieć, że to nie rząd jest głupi, lecz znaczna część naszych rodaków. Establishment polityczny jest mądry tylko dla siebie i swoich mocodawców. Mam uwagę do p. Pietrzaka, że wprowadził w błąd Marcina Dańca karząc mu na scenie kabaretu zatrudnić zagraniczny rząd na wzór trenerów dyscyplin sportowych. Oj, Panie Janku, Pan wie kto rządzi Polską! Już wkrótce nadejdzie pora, gdy zostaną oni osądzeni, pozbawieni mienia i ukarani. Na pewno nie uciekną bezkarnie, a Polakom którzy są na ich usługach kreślę przestrogę pióra Stefana Żeromskiego: "Kto na ziemię ojczystą, choćby grzeszną oraz złą wroga odwiecznego naprowadził, ten się wyzuł z ojczyzny. Na ziemi polskiej nie ma dla tych ludzi już ani tyle miejsca, ile zajmą stopy człowieka, ani tyle, ile zajmie mogiła".
Nasilają się ataki na Kościół katolicki, Radio Maryja oraz ojca Tadeusz Rydzyka. To te środowiska wnioskowały, aby Polską rządzili ludzie z udokumentowanym rodowodem przynajmniej do czterech pokoleń wstecz. Mamy Matkę Bożą Królową Polski, która wielokrotnie uratowała naszą ojczyznę od zagłady. Cuda i Łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Pani są zarejestrowane przez Zakon Paulinów na Jasnej Górze. Również inne narody, gdy z różańcami w ręku podczas procesji pod przewodnictwem kardynałów błagały o pomoc, to ją otrzymały. Każdy Polak może użyć broni jaką posiadamy. Maria Okońska w swoich wspomnieniach pisała: "Gdy cała Polska sypnie ogniem różańcowych granatów, gdy każde serce zjednoczy się z Bogiem, zwycięży ojczyzna i zapanuje miłość na świecie". Nie ma co czekać na hierarchów z Episkopatu. Niech biskupi, dziekani oraz proboszczowie organizują procesje różańcowe. Naród pójdzie na nami. Mamy Ligę Polskich Rodzin jako partię narodową. Wstępujmy w jej szeregi i głosując, wybierzmy nowy parlament. Program narodowy zostanie przyjęty przez Polaków, staniemy się zorganizowaną siłą i pod jej sztandarem odrodzimy naszą ojczyznę. Warto wspomnieć słowa Kościuszki, które mobilizowały nas do walki z zaborcami: "Narodzie! Ziemia Twoja będzie wolna, niech tylko duch Twój wyższym nad wszystko będzie".
Mieczysław Waręcki
członek Zarządu Ligi Polskich Rodzin
w Lublinie
21 marca 2010
Red. Wyszkowski w Lublinie cz. II
10 XII 2009 roku w Klubie Inteligencji Katolickiej odbyło się spotkanie z redaktorem Krzysztofem Wyszkowskim, który wygłosił wykład pt. "Moje procesy z Wałęsą w sprawie Bolka". Poniżej prezentuję cztery ostatnie reportaże z dyskusji. W czwartym redaktor Krzysztof Wyszkowski mówi o polityce opanowanej przez lokalny układ, sprawie Stoczni Gdańskiej, procesie Tomczaka oraz Krzysztofie Bieleckim z KLD. W piątym filmie prelegent wypowiada się na temat Jarosława Gowina, posła Janusza Palikota oraz ich wpływie na proces decyzyjny w Platformie Obywatelskiej. W szóstym reportażu redaktor Wyszkowski mówi o wolnomularstwie, loży masońskiej B'nai B'rith oraz potędze lobby żydowskiego na świecie, zaś w siódmym krótko opowiada o Szymonie Askenazym oraz emigracji Żydów w XX wieku. Prof. Ryszard Bender zamyka spotkanie z prelegentem.
Tadeusz Zieliński
Video 4:
Red. Wyszkowski
o politycznych układach
Video 5:
Red. Wyszkowski
o Palikocie i Gowinie
Video 6:
Red. Wyszkowski
o wolnomularstwie
Video 7:
Prof. Bender
dziękuje za spotkanie
Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja
Redakcja "Biuletynu"












