Powered By Blogger

7 kwietnia 2010

ONR Podhale - potrzebującym



Nadesłane do Redakcji...


ONR Podhale potrzebującym
- wielkanocna akcja "Podhale rodzinie"

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. Dla katolików to najważniejsze święto w roku. Wielu z nas spędzi je w gronie rodzinnym, przy wspólnym świątecznym stole. Niestety nie w każdym domu stół będzie zastawiony wielkanocnymi potrawami i smakołykami. Można to jednak zmienić oraz sprawić choć małą odrobinę radości tym najbardziej potrzebującym rodzinom.

"ONR Podhale rodzinie" to kolejna, druga już edycja wielkanocnej akcji z cyklu "ONR Podhale potrzebującym". W 2009 r. przeprowadziliśmy zbiórkę artykułów spożywczych, chemii gospodarczej, odzieży i artykułów szkolnych o łącznej wartości 3290,36 zł. Zebrane dary przekazaliśmy podopiecznym z Domu Dziecka, którym opiekuje się jeden z podtatrzańskich Zgromadzeń Zakonnych. W tym roku zmieniliśmy nieco formę naszej inicjatywy. Postanowiliśmy bezpośrednio wspomóc tych, "którzy nie proszą", ale najbardziej tego potrzebują. Swą świąteczną pomoc skierowaliśmy do najuboższych oraz rodzin wielodzietnych znajdujących się w trudnym położeniu. 31 kwietnia 2010 roku do jednej z zakopiańskich rodzin trafiła "wielkanocna paczka" przygotowana przez członków ONR Podhale, która pozwoli rodzinie Państwa Beacie i Mariuszowi P. godnie i radośnie spędzić Święta Wielkiej Nocy. Już chyba tradycyjnie naszym świątecznym działaniom towarzyszyła wielka radość dzieci i łzy wzruszenia dorosłych. Nie bądźmy obojętni oraz nie wstydźmy się pomagać innym. Być może jutro sami będziemy potrzebować czyjejś pomocy.

Norbert Wasik
Witów k/ Zakopanego

6 kwietnia 2010

Michalkiewicz w Kutnie

27 II 2010 roku w restauracji Hotelu "Rondo" przy ul. Sienkiewicza 3 w Kutnie gościł znany publicysta Stanisław Michalkiewicz. Podczas spotkania wygłosił prelekcję pt. "Czy suwerenność jest nam potrzebna?" oraz odpowiadał na pytania słuchaczy. W swoim wystąpieniu wskazał na szereg szkodliwych patologii występujących w nowym tworze politycznym jakim jest Wspólnota Europejska. Te zjawiska prelegent rozpatrzył na poziomie obyczajowym, ekonomicznym i politycznym.

Zdaniem redaktora Michalkiewicza w sferze obyczajowej Unia realizuje poglądy komunistycznych myślicieli, szczególnie zaś włoskiego filozofa Antonio Gramsci'ego. Koncepcje te promujące tzw. ideologię "praw człowieka" zmierzają do całkowitej destrukcji systemu wartości cywilizacji łacińskiej. W sferze ekonomicznej UE coraz bardziej krępuje prywatną inicjatywę poprzez drobiazgowe regulacje prawne oraz rozrost nomenklatury, w konsekwencji obciążając obywateli kolejnymi podatkami. W sferze politycznej rządy Niemiec oraz Francji, a w mniejszym stopniu także Włoch wykorzystują Unię jako skuteczne narzędzie budowania swojej pozycji w Europie. Niemcy - zdaniem prelegenta - są krajem pragmatycznym, prowadzącym konsekwentną i skuteczną politykę zagraniczną, której głównym celem jest obrona swoich interesów gospodarczych na świecie. Polska znalazła się również w bardzo niebezpiecznej sytuacji, wynikającej z nieuregulowanych kwestii własności na ziemiach zachodnich oraz ze względu na podnoszoną sprawę odszkodowań dla tzw. "wypędzonych". Niebezpieczeństwo jest duże, ponieważ brakuje jakiejkolwiek strategii w razie rozpadu UE lub też na wypadek konieczności wystąpienia ze struktur unijnych. Wykład red. Michalkiewicza spotkał się z ogromnym zainteresowaniem słuchaczy, którzy starali sie czynnie podejmować nurtujące ich tematy. Po prelekcji można było nabyć literaturę narodową, katolicką i prospołeczną. Forma zaangażowania osób w niej uczestniczących daje potwierdzenie słuszności obranej drogi przez organizatorów spotkania.

Tadeusz Zieliński
(tekst + zdjęcia)

__________

Fotoreportaż:

Foto 01:
W całym mieście rozlepiono
kilkadziesiąt plakatów informujących
o spotkaniu


Foto 03:
Prowadzący prelekcję -
p. Jerzy Ceranowski oraz redaktor
Stanisław Michalkiewicz


Foto 02:
Dzięki uprzejmości
właściciela jedną noc spędziliśmy
w miejscowym hotelu


Foto 04:
Spotkanie ze Stanisławem
Michalkiewiczem trwało ponad
trzy godziny


Foto 05:
Gość wieczoru podpisuje
swoje publikacje

5 kwietnia 2010

Oświadczenie burmistrza Leśnicy

W nawiązaniu do "szumu medialnego" jaki został wywołany w związku z ewentualnym przeniesieniem pomnika Powstańców Śląskich na teren Muzeum Czynu Powstańczego w Górze Św. Anny publikujemy treść oświadczenia burmistrza Leśnicy związanego z przebudową rynku oraz stanowiskiem Rady Miejskiej podjętym na sesji w dniu 8 marca 2010 roku. Redakcja "Biuletynu" wystosowała do prezydenta Łukasza Jastrzębskiego list zawierający krótkie zestawienie problemów z zakresu praw związanych z trwającym remontem leśnickiego placu oraz rekomendacje co do kierunków ich rozwiązania.

Tadeusz Zieliński

__________

10 III 2010 r.

Oświadczenie burmistrza Leśnicy
w sprawie Pomnika Powstańców Śląskich
w Leśnicy

Mieszkańcom Leśnicy wiadomym jest, że temat przebudowy naszego rynku funkcjonuje od wielu lat, a w roku 2002 został po raz pierwszy sformalizowany w projekcie budowlanym. Projekt ten nie przewidywał pozostawienia pomnika Powstańców Śląskich na terenie rynku, lecz zakładał przeniesienie go w inne miejsce (w projekcie nie wskazano konkretnego miejsca). Ówczesne władze Leśnicy wystąpiły do Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa o opinię w sprawie planowanego przeniesienia pomnika. W protokole WKOPWiM z dnia 22 listopada 2002 roku czytamy "W kwestii pomnika ku czci Powstańców Śląskich w Leśnicy Komitet uznał, że nie spełnia on dobrze swojej roli: jest nieestetyczny, a jego wygląd nie przywołuje pamięci Powstańców. Ustalono, że Burmistrz Leśnicy wystąpi do WKOPWiM w Opolu z projektem przeniesienia rzeźby do muzeum w Leśnicy oraz zagospodarowania tego miejsca". Zapis "muzeum w Leśnicy" bezsprzecznie wskazuje na jedyne muzeum w okolicy Leśnicy, tj. Muzeum Czynu Powstańczego zlokalizowane na granicy Leśnicy i Góry Św. Anny. Zapis ten należy traktować jako wskazanie właściwego miejsca dla pomnika Powstańców, gdzie stanowiłby całość tematyczną z Muzeum. Protokół został podpisany przez ówczesnego Wojewodę Opolskiego Pana Leszka Pogana.

W odpowiedzi na interpelację poselską na wspomniany protokół z 2007 roku powołuje się p. Tomasz Merta Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury oraz Dziedzictwa Narodowego. W swej odpowiedzi pisze: "Z kolei pomnik upamiętniający miejsce walk powstańczych w Leśnicy usytuowany jest w dalszym ciągu na leśnickim rynku. Na mocy decyzji Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Walk i Męczeństwa z dnia 22 listopada 2002 r., w związku ze złym stanem technicznym, pomnik zostanie przeniesiony do Muzeum Czynu Powstańczego". Tym samym Minister zaakceptował opinię podpisaną w 2002 r. przez ówczesnego Wojewodę Opolskiego. Urząd Miejski w Leśnicy posiada wszystkie wymagane prawem pozwolenia pozwalające na przeprowadzenie robót budowlanych leśnickiego rynku oraz wspomniane opinie dotyczące przeniesienia pomnika Powstańców Śląskich. Należy również wspomnieć, że funkcjonujący do 2002 roku projekt zagospodarowania rynku, zgodnie z zaleceniem Konserwatora Zabytków, zawiera usytuowanie tablicy pamiątkowej ku czci Powstańców Śląskich. Pamiątkowa tablica umieszczona ma być na granitowym podwyższeniu, umiejscowione będą przy niej maszty flagowe, a całość ma być efektownie podświetlona. Gmina Leśnica od roku 2002 starała się pozyskać zewnętrzne wsparcie finansowe na realizację przebudowy rynku. Dopiero czwarta próba zakończyła się sukcesem i UM w Leśnicy otrzymał w roku 2009 dofinansowanie w wysokości 2,6 miliona złotych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego. Bez uzyskanego dofinansowania samorząd nie byłby w stanie udźwignąć tak kosztownego przedsięwzięcia, jakim jest rewitalizacja rynku.

Jesienią 2009 roku ruszyły prace budowlane na naszym rynku, następnie ze względu na ogromne mrozy zostały wstrzymane i z końcem lutego br. zostały wznowione. W związku z trwającymi pracami 24 lutego 2010 roku został wystosowany wniosek do Muzeum Śląska Opolskiego, którego filią jest Muzeum Czynu Powstańczego w Górze Św. Anny o przyjęcie pomnika Powstańców i umieszczenie go na terenie przy budynku muzeum w Górze Świętej Anny. W przypadku pozytywnej opinii Muzeum oraz wskazaniu nowej lokalizacji planowano wykonać projekt przeniesienia. Wniosek skierowany do Muzeum jest konsekwencją zapisów projektu budowlanego opracowanego w 2002 roku i zapisów protokołu WKOPWiM oraz pisma Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w którym Muzeum na Górze Św. Anny zostaje wskazane jako nowe miejsce lokalizacji pomnika Powstańców Śląskich. Do dnia 10 marca 2010 r. nie otrzymaliśmy pisemnej odpowiedzi Muzeum Śląska Opolskiego, a cała sprawa została przekazana (nie przez leśnicki samorząd) do mediów, które gościły na sesji Rady Miejskiej w Leśnicy dnia 08 marca 2010 roku, na której sprawa leśnickiego rynku oraz losów pomnika Powstańców została ponownie przedstawiona oraz przedyskutowana. Na wspomnianej Sesji Rady Miejskiej przypomniałem, iż od samego początku planowania przebudowy rynku nie mówiono o likwidacji pomnika Powstańców Śląskich lecz o jego przeniesieniu w uzgodnione z odpowiednimi organami państwowymi miejsce. Pomnik jest uczczeniem historii bezsprzecznie związanej z gminą Leśnica, jest wyrazem pamięci o historii tej ziemi. Stwierdziłem również, że w związku z odrzuceniem wniosku wystosowanego do Muzeum Śląska Opolskiego przedstawionym ustnie mediom przez Dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego, optuję za pozostawieniem pomnika na leśnickim rynku. Rada Miejska w Leśnicy poparła moje stanowisko oraz przedstawiła propozycję rozpatrzenia innych dobrze eksponowanych miejsc na terenie miasta Leśnica. Jestem zdania, iż demontaż pomnika związany bezpośrednio z trwającymi pracami budowlanymi jest właściwym momentem do przeprowadzenia renowacji przed jego powtórnym ustawieniem. Z uwagi, iż pomnik związany jest nie tylko z historią gminy Leśnica, ale całej Opolszczyzny, do planowanej renowacji powinny włączyć się finansowo także inne instytucje do których wystąpię ze stosownymi wnioskami.

Burmistrz Leśnicy
Łukasz Jastrzembski
(podpis)

4 kwietnia 2010

Beatyfikacja osłabi wiarę!

10 kwietnia 2010 roku o godzinie 18.00 w sali hotelu Mercure przy Al. Racławickich 12 odbędzie się spotkanie z ks. Janem Jenkinsem, który wygłosi wykład pt. "Beatyfikacja, która osłabi Wiarę! Kontrowersje wokół procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II". Ks. Jenkins jest członkiem Bractwa świętego Piusa X oraz nauczycielem fizyki w liceum zespołu szkół w Józefowie. Po prelekcji będzie można nabyć publikacje Wydawnictwa Te Deum. Do Lublina przyjeżdża na zaproszenie Organizacji Monarchistów Polskich.

Redakcja "Biuletynu"


Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
W całym mieście przeprowadzono akcję
plakatową informującą
o spotkaniu

3 kwietnia 2010

W obronie życia nienarodzonych

24 III 2010 r.

Szanowni Państwo!
Czytelnicy naszego "Biuletynu"!

25 marca każdego roku w uroczystość Zwiastowania Pańskiego katolicki świat przeżywa Dzień Świętości Życia. W tym szczególnym dniu, który poświęcamy duchowej adopcji dzieci poczętych proponuję aktywnie zamanifestować swoje poglądy w sprawie ochrony nienarodzonych. Ruch Duchowej Adopcji zrodził się po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty oraz zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. Z ramienia Polski do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zostali wybrani ludzie, którzy są przeciwni prawnej ochronie życia poczętego. W związku z powyższym wystosowaliśmy protest do Premiera Donalda Tuska o następującej treści: "Wzywamy Pana do pilnego odwołania rekomendacji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla Panów Leszka Garlickiego, Marka A. Nowickiego oraz Romana Wieruszewskiego. Reprezentują oni poglądy całkowicie sprzeczne z rozumieniem praw zawartych w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności". Jeżeli zgadzacie się Państwo z powyższym apelem oraz chcecie, żeby w ETPC zasiadali ludzie popierający ochronę życia a nie jego przeciwnicy, bardzo prosimy go podpisać i przekazać informację swoim znajomym.

Tadeusz Zieliński

2 kwietnia 2010

Wykłady w lubelskim KiK

Serdecznie zapraszamy
na wykłady organizowane przez lubelski
Klub Inteligencji Katolickiej

Program spotkań klubowych
w miesiącu IV 2010 r. -

- 8 kwiecień (czwartek) - dr Marcin Paluch
"Cykl: Zimna wojna w Europie i na świecie.
cz.: I Siły Zbrojne NATO oraz Układu Warszawskiego"
- 14 kwiecień (środa) - mgr Stefania Michalska
"Polskość i uniwersalność muzyki Chopina"
- 19 kwiecień (poniedziałek) - prof. Romuald Szeremietiew
"Czym mogą grozić nieudane sojusze wojskowe?"
- 20 kwiecień (wtorek) - prof. Łukasz Czuma
"Podsumowanie pracy Ministra Sprawiedliwości Andrzeja Czumy"
- 23 kwiecień (piątek) - mgr Grzegorz Karbowiak
"Cykl: Kościół w aktach SB.
cz.: I Problematyka tak zwanych kontaktów służbowych"
- 27 kwiecień (wtorek) - mgr Jerzy Sprawka
"Jak Ojczyźnie służyć? Obszerna prezentacja antologii poezji
patriotycznej pisarzy Lubelszczyzny"
- 28 kwiecień (środa) - mgr Aleksander Petkiewicz
"Polska stalinowska w relacjach ówczesnego ambasadora
Republiki Włoskiej"

Spotkania odbędą się
w budynku KiK przy ul. Rayskiego 3
w Lublinie o godzinie 17.00

Wstęp wolny!

1 kwietnia 2010

Felieton Adama Leksa


Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - kol. Adam Leks


ROZMOWY KTÓRE MIEWAŁ
KRÓL SALOMON MĄDRY

O Stalinie i nie tylko

13 stycznia 1953 roku całym postępowym światem wstrząsnęła wiadomość o spisku" lekarzy zabójców". Osobnicy ci kompletnie wyzuci z ludzkich uczuć, korzystając z zaufania pacjentów powodowali śmierć chorych w wyniku stosowanej przez siebie terapii. Rzecz działa się w ojczyźnie światowego proletariatu Związku Radzieckim. Zaalarmowane tym stanem spraw różne mściwe miernoty w rodzaju dr Widraszwili oraz ludzie o skarlałym poczuciu własnej godności zaczęli składać donosy licząc, że upieką przy tym ogniu własną pieczeń. Posypały się aresztowania, długotrwałe śledztwa oraz piękne wyroki. Przy okazji odkryto, że owi osobnicy nie ograniczali swojego haniebnego procederu do szkodzenia pacjentom, ale również zajmowali się szpiegostwem. Nie wiadomo jak by to się wszystko skończyło gdyby wkrótce nie odszedł do lepszego ze światów sam twórca tego zamieszania Józef Stalin. O co w tym wszystkim chodziło?

Prawdopodobnie starzejący się, podejrzliwy i nieufny dyktator w przedłożonym mu po wojnie przez radzieckich Żydów projekcie utworzenia na Krymie Autonomicznej Republiki Żydowskiej, dojrzał próbę oderwania od ZSRR kawałka jego terytorium. W ojczyźnie światowego proletariatu wielu lekarzy, prawników, wyższych wojskowych oraz twórców kultury było pochodzenia żydowskiego. Trudno więc się dziwić przerażeniu dyktatora, wszak za jego plecami mógł się dokonać krwawy przewrót. Żaden tyran nie może spać spokojnie, gdyż jego uzurpacja władzy może wywołać chęć powtórzenia tego samego przez innych. Kto wie, czy jego rychliwa śmierć nie została spowodowana właśnie tym faktem, bądź strachem przed staniem się ofiarą jego paranoiczych snów śnionych w malignie. Dlaczego o tym piszę?

Niedawno byliśmy świadkami wydarzenia jak chora z nienawiści Alicja Tysiąc wygrała proces z polskim państwem w Strasburgu, które jakoby zrobiło jej straszną krzywdę polegającą na zakazie usunięcia dziecka. Wraz z podaniem sprawy do Europejskiego Rewtrybunału widać wyraźnie, że z pogorszeniem patrzenia na świat "in oculo" nastąpiło u niej także pogorszenie wzroku duszy. Jednak na tym nie koniec, albowiem "wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie", co udowodniła następna sprawa pani Milicji (pardon - Alicji!) tym razem przeciwko "Gościowi Niedzielnemu" z powodu "naruszenia dóbr osobistych" polegających na dopatrzeniu się w jej czynie zamiaru zabicia nienarodzonego dziecka. Na tak ohydną insynuację, która dla większości z nas wydaje się oczywistym stwierdzeniem faktu, sąd w Katowicach zawrzał gniewem straszliwym i skazał pozwanych na trzydzieści tysięcy złotych kary tytułem zadośćuczynienia za "krzywdę". Doliczając do tego jeszcze dwadzieścia pięć tysięcy euro od Rewtrybunału w Strasburgu widzimy, że pani Alicja uzbierała dość pokaźnych rozmiarów majątek. Ponadto redakcja na swoich łamach miała ją jeszcze za to przeprosić. Widzimy zatem, jakie w Polsce mamy troskliwe sądy, które dbają nawet o to, aby nad postawą moralną obywatela nie zawisła nawet jedna chmurka.

Po tak łatwo przeprowadzonych Blitzkriegach nic dziwnego, że owa kobieta odgraża się dalszym podawaniem do sądów nie tyle swoich wrogów, co osób o niej nieprzychylnie piszących, albowiem w wyduszaniu z ofiar pieniędzy uczyniła już swój sposób na życie. Posypią się więc kolejne wyroki zwłaszcza, że mimo pogarszającego się wzroku pani Alicja wciąż pewnie jeszcze odróżnia banknot stu złotowy od 50 złotowego, nie mówiąc już o pozostałych. Jeżeli zaś nie, to inni jej w tym pomogą. I nie chodzi wcale o to, aby na przykładzie p. Tysiąc pokazywać anatomię upadku człowieka. Warto jednak ukazać jak osobiste uprzedzenia, animozje czy chęć niemoralnego zarobku mogą być twórczo wykorzystane w roli tarana przez różnych mocarzy, obce państwa czy organizacje, które nie mogąc działać wprost, muszą posługiwać się takimi właśnie osobnikami, których pewnie prywatnie mają w głębokiej pogardzie, ale "obiektywnie" są dla nich prawdziwą manną z nieba. No, raczej z piekła. Dlatego tacy pomniejsi dzisiejsi Stalinowie będą nadal oddziaływać na ludzkość poprzez plecy takich właśnie skrzywionych indywiduów dopóty, dopóki przez rozbicie więzów solidarności społecznej i umiłowania prawdy nie zrobią z nas swoich niewolników.

Adam Leks
Redaktor "Biuletynu"

30 marca 2010

Zamknięcie numeru


Bieżący numer pisma zamykamy z dniem 31 III 2010 r.
Kolejny ukaże się pod koniec kwietnia br.

Redakcja "Biuletynu"

29 marca 2010

O Konecznym na KUL

Dnia 17 marca 2010 roku Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej "Vade Mecum" we współpracy z Kołem Filozoficznym Studentów KUL oraz Instytutem im. Kazimierza Wielkiego zaprosił społeczność uniwersytecką do udziału w konferencji z cyklu Polityka Zachodu zatytułowanej "Aktualność nauki Feliksa Konecznego". Gośćmi spotkania byli dr Paweł Skrzydlewski, mgr Tomasz Łubiarz i dr Piotr Makarzec - adiunkt na Wydziale Administracji Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji. Prelegenci w swoich wystąpieniach zaprezentowali sylwetkę wybitnego polskiego historyka, oryginalną koncepcję cywilizacji oraz przedstawili poglądy Feliksa Konecznego dotyczące państwa i prawa.

Małgorzata Babul
http://www.kul.pl/

28 marca 2010

Dr Gędek o Wojciechu Korfantym

3 stycznia 2010 roku w Lublinie zorganizowano patriotyczne uroczystości związane z rocznicą śmierci dwóch wybitnych polskich polityków. Uroczyste obchody 71. rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, 70. rocznicy śmierci Wojciecha Korfantego oraz 91. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego rozpoczęły się w kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski, gdzie członkowie kilkunastu stowarzyszeń i fundacji złożyli wieńce pod tablicą Romana Dmowskiego oraz Ignacego Jana Paderewskiego.

Po południu w kościele ojców jezuitów przy ul. Królewskiej 9 rozpoczęła się uroczysta msza święta w intencji zmarłych polityków oraz powstańców śląskich, którą celebrował Jego Ekselencja abp Bolesław Pylak. Wieczorem w Trybunale Koronnym odbyła się konferencja historyczna, podczas której swój referat pt. "Wojciech Korfanty - sylwetka, działalność, miejsce w historii Polski" wygłosił dziennikarz dr Marek Gędek. Poniżej prezentuję pełny zapis tego nagrania w formacie MPEG-2.

Tadeusz Zieliński

Video 1:
Dr Marek Gędek o
Wojciechu Korfantym (1)





Video 2:
Dr Marek Gędek o
Wojciechu Korfantym (2)





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

27 marca 2010

Demoliberalne bagienko

25 marzec 2010 r.

Dziennikarze "Faktu" donieśli o tym, jak młodzieżówka Platformy Obywatelskiej stara się wpływać na wizerunek partii w internecie. Dziennik dotarł do tajnej instrukcji z której wynika, że młodzi działacze PO mają na forach dodawać same pozytywne opinie o ugrupowaniu Tuska. To, że partie wykorzystują internet do działań propagandowych nie jest niczym nowym. Robi to każdy, więc PO miała pecha, że dała się przyłapać - mówi dr Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.

To już druga wpadka Platformy w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu media donosiły o tym jak PO szkoli swoich parlamentarzystów. Członkowie partii dostawali specjalne instrukcje dotyczące tego, co mówić w rozmowach z dziennikarzami. Tym razem wyszło na jaw, że Młodzi Demokraci wysyłają kolegom instrukcję, jak działać w internecie. "Dziennik" podaje, że praca grupy miałaby polegać na dodawaniu na kilkunastu największych polskich portalach (Wirtualna Polska, Onet, Gazeta, Interia) komentarzy życzliwych PO. Sympatycy partii mieli poświęcać pół godziny dziennie na dodawanie opinii i co ciekawe, dokument miał być sygnowany nazwiskiem szefa MSWiA Grzegorza Schetyny. Polityk odciął się jednak od tych rewelacji komentując jedynie, że wyciągnie konsekwencje wobec osób, które użyły jego nazwiska. Sam szef młodzieżówki tłumaczył, że informacje podane przez gazetę są "podkoloryzowane". Jak mówi nam dr Marek Migalski, wiedza o tym zjawisku była powszechna w kręgu zbliżonym do polityki. Do mnie te dochodziły informacje, że tego typu sterowanie internetem jest niezwykle popularne. Świat wirtualny nabiera coraz większego znaczenia w polityce, więc ciężko sobie wyobrazić, że partie zrezygnują z uprawiania propagandy w sieci. Pod względem moralnym jest to naganne ale nie jest karalne, więc robi to wiele organizacji, ocenia politolog.

Anonimowość, która jest największą zaletą dla użytkowników internetu, jest w ocenie dr Migalskiego tym, na czym bazują politycy. Na forach internetowych nie trzeba podawać swoich danych, więc możliwości zorganizowania wielu zbiorowych akcji jest oczywiste. Słyszałem nawet, że można wynająć firmy, które zajmują się prowadzeniem w sieci akcji poparcia dla partii i nagonek na przeciwników politycznych - podkreśla dr Migalski. Zdaniem politologa wyciek informacji o instrukcji nie wpłynie znacząco na notowania PO. Choć mamy ostatnio do czynienia ze spadkiem poparcia dla partii Tuska to nie sądzę, aby teraz jej zwolennicy oddali swoje głosy na inną partię. Być może jednak niektórzy wyborcy zaczną się zastanawiać nad tym, kim są wybrańcy narodu oraz czy wykonują zadania, do których zostali przez społeczeństwo powołani, ocenia dr Migalski. Czy zatem mamy się pogodzić z tym, że członkowie partii manipulują internetem? Zabrzmi to dziwnie, ale takie działania są efektem profesjonalizacji partii politycznych. Ugrupowania stają się organizacjami obudowanymi szeregiem instytucji, które mają komórki do poszczególnych zadań. Partie manipulują siecią, aby zachowywać swoje wpływy oraz głosy elektoratu. To cena, jaką płacą za stabilizowanie sytuacji partyjnej w kraju. Nie jest to jednak wyłącznie specyfika polskiej polityki, bo dzieje się tak na całym świecie, podsumowuje politolog.

Agnieszka Niesłuchowska

26 marca 2010

Dr Makarzec o Powstaniu Wlkp.

3 stycznia 2010 roku w Lublinie zorganizowano patriotyczne uroczystości związane z rocznicą śmierci dwóch wybitnych polskich polityków. Uroczyste obchody 71. rocznicy śmierci Romana Dmowskiego, 70. rocznicy śmierci Wojciecha Korfantego oraz 91. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego rozpoczęły się w kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski, gdzie członkowie kilkunastu stowarzyszeń i fundacji złożyli wieńce pod tablicą Romana Dmowskiego oraz Ignacego Jana Paderewskiego.

Po południu w kościele ojców jezuitów przy ul. Królewskiej 9 rozpoczęła się uroczysta msza święta w intencji zmarłych polityków oraz powstańców śląskich, którą celebrował Jego Ekselencja abp Bolesław Pylak. Wieczorem w Trybunale Koronnym odbyła się konferencja historyczna, podczas której swój referat pt. "Powstanie Wielkopolskie - tło, przebieg oraz znaczenie" wygłosił adiunkt Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji dr Piotr Makarzec. Poniżej prezentuję pełny zapis tego nagrania w formacie MPEG-2.

Tadeusz Zieliński

Video 1:
Dr Piotr Makarzec o
Powstaniu Wielkopolskim (1)





Video 2:
Dr Piotr Makarzec o
Powstaniu Wielkopolskim (2)





Video 3:
Dr Piotr Makarzec o
Powstaniu Wielkopolskim (3)





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

25 marca 2010

Nadesłane do Redakcji

- Original Message -
From: "ONR Podhale"
To: mndystrybucja@o2.pl
Sent: Tuesday, March 30, 2010 8:17 AM
Subject: wiadomość


Zakopane, 29 III 2010 r.

Oświadczenie Zarządu ONR Podhale
w sprawie wypowiedzi p. Tadeusza Skorupy
oraz metod stosowanych przez
"Tygodnik Podhalański"

Ostatnimi czasy na Podhalu miało miejsce bardzo niesmaczne oraz żenujące zajście z udziałem Senatora Prawa i Sprawiedliwości Tadeusza Skorupy. Stojąc na stanowisku, że najważniejsze urzędy w Państwie (a takim bez wątpienia jest godność Senatora RP) powinny piastować osoby o najwyższych standardach moralnych, Stowarzyszenie Obóz Narodowo-Radykalny stanowczo potępia opisane przez gazetę "Tygodnik Podhalański" zachowanie przypominając, że Senatorem nie jest się jedynie w budynku przy ulicy Wiejskiej w godzinach od 8.00 do 15.00, czy na uroczystych imprezach oraz rautach (Skorupa tłumaczył, iż wypowiadał się "prywatnie" w swoim "prywatnym domu"), ale wszędzie i do końca życia. Jednocześnie należy zganić metody jakimi posługują się redaktorzy "Tygodnika Podhalańskiego", aby skutecznie "umoczyć" swoich oponentów. O ile wypowiedź Senatora T. Skorupy urąga standardom etycznym, o tyle nasłanie sąsiada, który wykorzystując gościnność i zaufanie gospodarza podstępnie nagrywa jego wypowiedzi także nie mieści się w naszych wyobrażeniach o funkcjonowaniu wolnych, niezależnych i obiektywnych mediów.

Norbert Wasik
Witów k/ Zakopanego

23 marca 2010

Red. Wyszkowski w Lublinie cz. I

10 XII 2009 roku w Klubie Inteligencji Katolickiej odbyło się spotkanie z redaktorem Krzysztofem Wyszkowskim, który wygłosił wykład pt. "Moje procesy z Wałęsą w sprawie Bolka". Prezentuję trzy krótkie reportaże z wykładu. W pierwszym redaktor Wyszkowski mówi o politycznym zapleczu PiS i szczególnej relacji pomiędzy Donaldem Tuskiem a Krzysztofem Bieleckim. W drugim filmie prelegent wypowiada się na temat powstania Platformy, mjr Bondarczyka z ABW oraz uzależnienia partii od WSI i służb dyskretnych, zaś w trzecim objaśnia kulisy zawiązania koalicji rządowej z 5 maja 2006 r. Głos zabrali prof. Ryszard Bender oraz redaktor naczelny "Biuletynu" Grzegorz Wysok.

Tadeusz Zieliński

Video 1:
Red. Wyszkowski
o Tusku i Bieleckim





Video 2:
Red. Wyszkowski
o powstaniu Platformy





Video 3:
Red. Wyszkowski
o koalicji rządowej





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

22 marca 2010

Obudźcie się Polacy!

26 XI 2009 r.

Pan
Grzegorz Wysok
redaktor naczelny "Biuletynu"
Lublin

Obudźcie się Polacy

W najnowszej historii Polski są dwa ważne wydarzenia zapisane pod datą dziesiątego października 2009 r. - Kongres Ligi Polskich Rodzin w Warszawie oraz podpisanie przez prezydenta RP Traktatu Lizbońskiego. Kongres LPR, który prowadził profesor Mirosław Orzechowski dokonał podsumowania dotychczasowej działalności partii i jej znaczenia dla dobra Polski. Udzielono absolutorium dla ustępującego Zarządu, wybrano nowe władze oraz zadecydowano, że Liga będzie jedyną partią reprezentującą naród, która odnowi i wskrzesi ducha patriotyzmu w Polakach. W przerwie obrad poinformowano zebranych, że o godz. 12.00 prezydent Lech Kaczyński podpisał Traktat z Lizbony, tym samym oddając Polskę pod zabór Unii Europejskiej. Nasz kraj przestał istnieć. Odbyło się to w obecności przedstawicieli UE, była TV oraz prasa. Ratyfikacja Traktatu utkwi rodakom w pamięci jako dzień żałoby po śp. Polsce - chrześcijańskiej i narodowej.

Pod rządami ekip sprawujących władzę od 1989 roku osiągnęliśmy dno: milion ludzi bez pracy, bezdomność liczona w setkach tysięcy, powszechna nędza i ubóstwo. Po przeciwnej stronie - 5 procent bardzo bogatych. Mają oni konta zagraniczne, gdyż banki w Polsce nie posiadają sejfów dla zabezpieczenia tak ogromnych sum. Na ulicy widzi się ludzi biednych i zaniedbanych, idących bez entuzjazmu i celu. Rozprzestrzeniła się prostytucja, a główne ulice miast pełne są ludzi żebrzących. Rozkwitł drobny handel uliczny pod parasolem lub bez - obwoźny bądź akwizytorski, bowiem ten zagraniczny (markety, supermarkety) nie należy do Polaków, ale do firm zagranicznych, które czerpią z tego ogromne zyski. Polska nie ulega samolikwidacji. Polska jest likwidowana! Planowo, konsekwentnie i celowo od 1989 roku. Henryk Pająk w swoich książkach pisze, że już niedługo będziemy pokazywać wnukom na mapie, gdzie leżała Polska. Oby się nie sprawdziło! Nasze są tylko agencje towarzyskie i zakłady pogrzebowe.

Naród polski od stuleci walczy o wolność. Nasi praojcowie nigdy się nie poddawali oraz zwyciężali. Lecz zło ludzi chciwych sprowadzało nieszczęścia. Rozbiory dokonane przez zaborców rękami miejscowych sprzedawczyków osłabiały polski kraj. Ale już w okresie dwudziestolecia międzywojennego podnieśliśmy się gospodarczo. Gdy zamkniemy się na podszepty Lucyfera, zaczniemy wierzyć w Ewangelię a na duchowego przywódcę obierzemy Jezusa Chrystusa - nowy duch wstąpi w naród polski. Na dzisiaj proponuję bogacić się - zarabiać na sprzedaży dwutlenku węgla, korzystając z przydzielonego nam przez Unię Europejską limitu. Polon pozostawmy u siebie. Przerabiajmy go na potrzeby odrodzonej Polski. Stosujmy też pewien dystans do rządzących Polską i UE.

Już dwadzieścia lat naszym krajem rządzą ludzie mający nazwiska polsko brzmiące. Ich pochodzenie jest mało znane. Są też tacy, którzy nie ukrywają swojego pochodzenia i na zarzuty o niszczeniu przez nich polskiej gospodarki, odpowiadają bezczelnie "to dlaczego na nas głosujecie". Mają dużo racji. Adam Michnik twierdząc, że Polacy to "stado baranów" też pisze prawdę. Wielu z nas nie chce zrozumieć, że to nie rząd jest głupi, lecz znaczna część naszych rodaków. Establishment polityczny jest mądry tylko dla siebie i swoich mocodawców. Mam uwagę do p. Pietrzaka, że wprowadził w błąd Marcina Dańca karząc mu na scenie kabaretu zatrudnić zagraniczny rząd na wzór trenerów dyscyplin sportowych. Oj, Panie Janku, Pan wie kto rządzi Polską! Już wkrótce nadejdzie pora, gdy zostaną oni osądzeni, pozbawieni mienia i ukarani. Na pewno nie uciekną bezkarnie, a Polakom którzy są na ich usługach kreślę przestrogę pióra Stefana Żeromskiego: "Kto na ziemię ojczystą, choćby grzeszną oraz złą wroga odwiecznego naprowadził, ten się wyzuł z ojczyzny. Na ziemi polskiej nie ma dla tych ludzi już ani tyle miejsca, ile zajmą stopy człowieka, ani tyle, ile zajmie mogiła".

Nasilają się ataki na Kościół katolicki, Radio Maryja oraz ojca Tadeusz Rydzyka. To te środowiska wnioskowały, aby Polską rządzili ludzie z udokumentowanym rodowodem przynajmniej do czterech pokoleń wstecz. Mamy Matkę Bożą Królową Polski, która wielokrotnie uratowała naszą ojczyznę od zagłady. Cuda i Łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Pani są zarejestrowane przez Zakon Paulinów na Jasnej Górze. Również inne narody, gdy z różańcami w ręku podczas procesji pod przewodnictwem kardynałów błagały o pomoc, to ją otrzymały. Każdy Polak może użyć broni jaką posiadamy. Maria Okońska w swoich wspomnieniach pisała: "Gdy cała Polska sypnie ogniem różańcowych granatów, gdy każde serce zjednoczy się z Bogiem, zwycięży ojczyzna i zapanuje miłość na świecie". Nie ma co czekać na hierarchów z Episkopatu. Niech biskupi, dziekani oraz proboszczowie organizują procesje różańcowe. Naród pójdzie na nami. Mamy Ligę Polskich Rodzin jako partię narodową. Wstępujmy w jej szeregi i głosując, wybierzmy nowy parlament. Program narodowy zostanie przyjęty przez Polaków, staniemy się zorganizowaną siłą i pod jej sztandarem odrodzimy naszą ojczyznę. Warto wspomnieć słowa Kościuszki, które mobilizowały nas do walki z zaborcami: "Narodzie! Ziemia Twoja będzie wolna, niech tylko duch Twój wyższym nad wszystko będzie".

Mieczysław Waręcki
członek Zarządu Ligi Polskich Rodzin
w Lublinie

21 marca 2010

Red. Wyszkowski w Lublinie cz. II

10 XII 2009 roku w Klubie Inteligencji Katolickiej odbyło się spotkanie z redaktorem Krzysztofem Wyszkowskim, który wygłosił wykład pt. "Moje procesy z Wałęsą w sprawie Bolka". Poniżej prezentuję cztery ostatnie reportaże z dyskusji. W czwartym redaktor Krzysztof Wyszkowski mówi o polityce opanowanej przez lokalny układ, sprawie Stoczni Gdańskiej, procesie Tomczaka oraz Krzysztofie Bieleckim z KLD. W piątym filmie prelegent wypowiada się na temat Jarosława Gowina, posła Janusza Palikota oraz ich wpływie na proces decyzyjny w Platformie Obywatelskiej. W szóstym reportażu redaktor Wyszkowski mówi o wolnomularstwie, loży masońskiej B'nai B'rith oraz potędze lobby żydowskiego na świecie, zaś w siódmym krótko opowiada o Szymonie Askenazym oraz emigracji Żydów w XX wieku. Prof. Ryszard Bender zamyka spotkanie z prelegentem.

Tadeusz Zieliński

Video 4:
Red. Wyszkowski
o politycznych układach





Video 5:
Red. Wyszkowski
o Palikocie i Gowinie





Video 6:
Red. Wyszkowski
o wolnomularstwie





Video 7:
Prof. Bender
dziękuje za spotkanie





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

20 marca 2010

O jaką prawicę chodzi?

Otrzymałem pocztą elektroniczną ciekawy artykuł prof. Piotra Jaroszyńskiego, który z przyjemnością zamieszczam na moim blogu. Autor jest kierownikiem Katedry Filozofii Kultury KUL oraz wykładowcą WSKSiM w Toruniu. Działa na rzecz rozwoju kultury polskiej w Ojczyźnie oraz licznych środowiskach polonijnych w świecie. Jest również publicystą tygodnika "Nasza Polska", Radia Maryja, TV Trwam i "Naszego Dziennika".

Grzegorz Piotr Wysok
red. naczelny "Biuletynu"

__________

Budowanie autentycznej i skutecznej prawicy na polskiej scenie politycznej jest sprawą wyjątkowo trudną. Komunizm bowiem przerwał ciągłość życia politycznego, nie tylko w jego różnorodności, ale nade wszystko w jego wydaniu prawicowym. To złudzenie, że nowa prawica powstać może jak feniks z popiołów. Owszem, powstać mogą fakty medialne, ale siła polityczna to coś więcej niż konferencja prasowa lub zarejestrowanie nowej partii składającej się z kilkudziesięciu członków. A jednak trzeba coś robić i nie zrażać się trudnościami. Jakie pułapki czyhają na kształtującą się prawicę w Polsce? Jest ich wiele, na niektóre warto zwrócić szczególną uwagę.

Prawicę od lewicy różnić muszą nie tylko cele, ale i środki. Co więcej, zdarzyć się może, iż cele będą takie same, ale właśnie środki różne. Politycy prawicowi, chcąc być skutecznymi w dojściu do władzy lub w jej sprawowaniu nie mogą postępować niemoralnie, nie mogą kłamać oraz kraść, nie mogą instrumentalnie podchodzić do kogokolwiek. W momencie gdy prawica stosuje środki niemoralne, to mimo narodowo patriotyczno katolickich haseł w których na okrągło powtarza się słowo suwerenność, niepodległość, wartości chrześcijańskie, ta prawica staje się już lewicą. Właśnie w środkach, a nie w celach najłatwiej dostrzec różnice między prawicą i lewicą. Cele bowiem są na tyle odległe, że w danym momencie przybierają postać tylko haseł wyborczych. Natomiast codzienna rzeczywistość polityczna obejmuje postawę wobec tysiąca spraw w których łatwo o nieuczciwość, niedbalstwo, nieżyczliwość, pokrętność i chytrość. Dramat prawicy polega na tym, że aby być prawdziwą prawicą, trzeba być nią w swym postępowaniu, a nie w hasłach, wyróżniać się prawością, czyli moralnością. Polityk prawicowy, który postępuje niemoralnie zasila szeregi różnych odmian lewicy, przestaje być prawicowy. A to jest jedna z bardziej wyrafinowanych pułapek lewicy.

Jeżeli coś różni w sposób wymierny lewicę od prawicy, to przede wszystkim moralność. Lewica nie uznaje obiektywnych zasad moralnych, z kolei będąc u władzy swoją niemoralność legalizuje oraz narzuca innym. Zarazić w ten sposób może ludzi zdezorientowanych, którzy przy dobrych intencjach będą dążyć do dobra w sposób niegodziwy. Lewica boi się moralności jak diabeł święconej wody, dlatego swoją niemoralnością chce ubrudzić wszystkich, a zwłaszcza prawicę, której natychmiast wytknie: jesteście gorsi od nas. A prawica odwołuje się wówczas do dobrych intencji i wielkich haseł. Cóż z tych intencji, cóż z tych haseł? Jeśli postępuje lewicowo, staje się lewicą. Lewicowość bowiem jest nie tylko w celach, ale i w sposobie. Nie wierzę lewicy, która dla perfidnych celów przybiera pozę zatroskania nadludzkim losem, ale i nie wierzę prawicy, która dobre cele chce osiągnąć na skróty, stosując lewicowe metody. Prawicowość zobowiązuje, musi być przejrzysta moralnie.

Wielkie hasła, napuszone słowa, szczytne idee mogą być fasadą dla organizacji, która w języku politycznym nazywa się "samołówką". Jej celem jest wyłapanie przeciwników politycznych zwabionych lepem bliskich im haseł. Pamiętajmy, że w Polsce całość życia politycznego była pod ścisłą kontrolą państwa i jego różnych służb. Jak do tej pory, nie nastąpiła prawdziwa dekomunizacja. Należy być ostrożnym. Jak carska "ochrana" wydawała pisma opozycyjne i tworzyła organizacje antycarskie po to, żeby wyłapać wrogów caratu, tak bolszewicy tworzyli organizacje antybolszewickie. Feliks Dzierżyński, który stał na czele sowieckiej "Czeki", jednej z najokrutniejszych służb komunistycznych był twórcą różnych inicjatyw. Założył na przykład Monarchistyczną Organizację Rosji, przecież nie po to, żeby obalić komunizm, ale aby właśnie zwabić przeciwników komunizmu, w tym wypadku pozostających na emigracji.

Trudno sobie wyobrazić, aby komuniści w Polsce zostawili prawicy zupełną swobodę działania, aby zabiegali o jej autonomię i niezależność. Taką iluzją karmić się mogą tylko naiwni zjadacze dzienników telewizyjnych i wielbiciele prasowych plotek. Zbyt wielką stawką jest walka o władzę w dużym czterdziestomilionowym kraju, aby to wszystko płynęło spontanicznie i swobodnie. Nie trzeba się bać i nie trzeba być nadto podejrzliwym, ale roztropność nakazuje zachowanie ostrożności. Naiwność połączona z rozgrzanymi emocjami to nie jest najlepsza droga podejmowania decyzji o charakterze politycznym, raczej łatwo być wówczas wywiedzionym w pole. Jedno jest pewne: prawica niemoralna nie jest prawicą, lecz zakamuflowaną lewicą. Prawica odwołująca się do zasad chrześcijańskich, ale postępująca wedle norm socjalistycznych, nie jest prawicą. Prawica tylko z nazwy jest "samołówką". Dlatego angażując się w działalność polityczną, bądźmy roztropni i ostrożni. Nie możemy się zniechęcać, ale i nie możemy dać się "ułowić". Sukces przyjdzie wówczas szybciej, niż nam się wydaje.

Piotr Jaroszyński

19 marca 2010

Sprawa Ryszarda Milewskiego

17 marca 2010 r. o godz. 8.30 w Sądzie Rejonowym przy ul. Krakowskie Przedmieście 76 w Lublinie odbył się kolejny proces Ryszarda Milewskiego z powodu oskarżenia o groźby karalne. Oskarżycielem jest pełnomocnik jego żony w sprawie rozwodowej adwokat Katarzyna S. z Lublina. Prezentujemy krótki materiał filmowy z rozmowy jaką przeprowadził redaktor "Biuletynu" Grzegorz Wysok z przedstawicielem Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Wymiar Sprawiedliwości na temat sprawy R. Milewskiego, oraz o celach i zadaniach tej organizacji.

Redakcja "Biuletynu"

Video 1:
Afery prawa -
Sprawa Ryszarda Milewskiego
ciąg dalszy





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/GrzegorzWysok09

Redakcja "Biuletynu"

18 marca 2010

Aktualność nauki Konecznego

Ogłoszenie

Zapraszamy na na konferencje naukową z cyklu polityka zachodu pt. "Aktualność nauki Feliksa Konecznego". Wykłady wygłoszą prof. dr hab. Mieczysław Ryba "Metoda historii - na kanwie poglądów Feliksa Konecznego", dr Paweł Skrzydlewski "Cywilizacja i kultura w ujęciu Feliksa Konecznego", mgr Tomasz Łubiarz "Państwo w nauce F. Konecznego" oraz dr Makarzec "Koncepcja prawa w rozważaniach F. Konecznego". Organizatorem wykładu jest Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej "Vade Mecum".

Spotkanie odbędzie się 17 marca (środa) o godz. 18.00
w sali GG-208 Gmachu Głównego KUL
przy Al. Racławickich 14

Wstęp wolny!

17 marca 2010

Reaktywacja "Szczerbca"

Ukazał się nowy numer pisma "Szczerbiec", okrzyczany przez lewicę oraz liberałów organem "polskiego faszyzmu". Kwartalnik wymieniany jest w tajnych raportach służb specjalnych jako zarzewie europejskiego nacjonalizmu oraz jedna z głównych sił antyunijnego oporu. Jest kontynuatorem bezpłatnej gazety pt. "Jestem Polakiem", pierwszego nacjonalistycznego magazynu doby powojennej. W publicznej dystrybucji dostępny jest również drugi numer czasopisma narodowo radykalnego "17 Cywilizacja Czasów Próby", które bezkompromisowo i jasno opowiada się za trzeciopozycyjną wizją świata. Zachęcam do nabycia obu tych tytułów.

Tadeusz Zieliński



Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Wydawcą obu tytułów jest warszawski
Instytut Norwida KRS 112354