4 maja 2010

Jezus Królem Polski!

Jeszcze Polska nie zginęła
i zginąć nie może.
Jeśli Chrystus Królem Polski
gdy modlitwy morze

Nas otoczy wielką mocą
która nas ocali.
Choćby wszyscy się wrogowie
przeciw nam zebrali

Choćby szatan i pół świata
zmienił w wojsko swoje
Chrystus Król nas poprowadzi
na zwycięskie boje...

K. Węgrzyn


W "Boskiej komedii" będącej wędrówką przez Piekło, Czyściec i Niebo za piekielnymi bramami z napisem: "Ty który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją" Dante spotyka aniołów, którzy chcieli być neutralni w walce jaką stoczył św. Michał Archanioł wraz ze swym wojskiem przeciwko zbuntowanym aniołom oraz Lucyferowi. Są pomiędzy nimi również niezliczone rzesze dusz mizernych. To wszyscy Ci, którzy za życia byli gnuśni i letni, ani zimni ani gorący, zaś ich życie spełzło na niczym. Na ziemi kierowali się lękiem rezygnując z powierzonych im przez Opatrzność zadań. Świat o nich zapomniał, Niebo ich nie chce, a Piekło trzyma w przedsionku. W miejscu swej wiecznej kary skazani są na podążanie w szaleńczym pędzie za nieokreślonym proporcem, bo ich celem za życia był "święty spokój". Biegną więc teraz za nieznanym transparentem bez odpoczynku, kąsani są przez muchy i osy, a ich krew oraz łzy tworzą rozległe bagno z podłym robactwem. Tak cierpią w wieczności Ci, którzy za życia byli pasywni. Autor "Boskiej komedii" ma dla nich jedynie pogardę, która wyraża się w słowach Wergiliusza "Nie mówmy o nich, popatrz i pójdź dalej".

Dzisiaj przez swoją bierność naród polski trwoni to, co za cenę krwi zdobywały całe pokolenia. Rzesze katolików zaszyte w cieple pieleszy skazują swoje dzieci na powolną demoralizację przez media a także kulturę. Powszechną normą staje się wyszydzanie patriotyzmu, a niedziela jest dniem powszednim. Skandalistka Madonna w wywiadzie poprzedzającym swój koncert w święto WNMP stwierdza, że nie ma miejsca dla dwóch królowych w tym kraju. Głosowanie na partie jawnie popierające aborcje, u "katolika" nie budzi dylematów moralnych, zaś demoralizacja zyskuje raczej poklask rodziców. Jakże częstym widokiem jest mama dumnie oprowadzająca swą wyrośniętą pociechę z odsłoniętym brzuchem. Jak bezmyślne stado zwierząt konsumpcyjnych idą Polacy za wzorcami, które Zachód doprowadziły do ruiny moralnej. Tak ważne wydarzenie historyczne jak utrata niepodległości na rzecz superpaństwa pod egidą Niemiec (podpisanie traktatu lizbońskiego) też nie zmąciło "spokoju" Polaków. Ilu katolików zadaje sobie pytanie: Czy godzi się, aby katolicki naród uczestniczył i wspierał budowę imperium wrogo nastawionego do Boga, katolicyzmu, moralności, rodziny oraz narodu? Kto wzorem kardynała Wyszyńskiego oświadczy, że "rzeczy Bożych na ołtarzach Cezara składać nam nie wolno". Dzisiaj, aby zmieniać rzeczywistość nie musimy "wyrywać bruku" co nie znaczy, że mamy dziś ulegać perfidii masońskiej, która całą aktywność katolików chce ograniczyć do modlitwy. Pan Jezus przewracający kramy i batem przepędzający przekupniów to także nasz Bóg. Słowa "gorliwość o Twój dom pożera mnie" ukazują postawę świętego gniewu oraz gotowość obrony imienia Boga. Ten wzór Zbawiciela, który ożywiał przez wieki cywilizację łacińską powinien być również dzisiaj przyczynkiem naszych działań. Należy wyrwać się z zakłamanego świata mediów, samemu kształtować rzeczywistość, tworzyć organizacje oraz czynnie wpływać na to, co nas otacza. Bezkompromisowo dbać o moralność młodzieży oraz pamiętać, że prawo Boże ważniejsze jest od prawa stanowionego. Św. Pius X mówi wprost: "Ciężko grzeszy, kto bez walki oddaje pole szatanowi".



Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - winieta broszury
ks. T. Kiersztyna dostępna w redakcji
"Biuletynu" w cenie 2 zł

Obecnie ludzie chcą zapomnieć o swoim pochodzeniu oraz przeznaczeniu. Człowiek, istota stworzona przez Boga mówi dziś do swego Stwórcy: "Masz prawo do tego i tego i nic więcej - króluj sobie w sercach, kościołach, ale nie na ulicy, nie w społeczeństwie, nie w prawach". Stworzenie różniące się od zwierząt jedynie rozumem wyznacza Wszechmogącemu Bogu granice. "Bo w nim zostało wszystko stworzone, to co w niebiosach i to co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko ma w Nim istnienie". Z Boskości Pana Jezusa wynika jego Królowanie nad społeczeństwami. Dlatego życie społeczne oraz prawa świeckie powinny być poddane prawu Jezusa Chrystusa. Chrześcijaństwo jest niczym innym, jak wcielaniem w życie zasad Ewangelii, czyli społecznym panowaniem Jezusa. Królestwo Chrystusa mamy zaprowadzać tu i teraz, a nie na końcu świata jak chcą tego "liberalni katolicy". Jakże wielu ludzi umiera codziennie w grzechach ciężkich tylko dlatego, że zdemoralizowało ich zepsute życie społeczne oraz wypaczone prawo. W rzeczywistości zdominowanej przez wrogów Boga i Polski rękę wyciąga do nas dzisiaj sam Pan Jezus Chrystus zwracając się do polskiej mistyczki i kandydatki na ołtarze Rozalii Celakównej. Mówi On: "Moje dziecko! Za grzechy i zbrodnie popełnione przez ludzkość na całym świecie ześle pan Bóg straszną karę. Sprawiedliwość Boża nie może dłużej znieść tych występków. Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował". Jeżeli więc Polska chce ocalić siebie, musi uznać Jezusa Chrystusa swym królem, tzn. trzeba dokonać uroczystego oraz rzeczywistego Aktu Intronizacji. Mają go dokonać w sposób uroczysty władze duchowne i świeckie, a w następstwie za przykładem Polski pójdą inne narody. Od dokonania tego aktu zależy ocalenie świata od zagłady.

My nie zdajemy sobie sprawy jak wielką misję powierzył nam Pan Bóg. Przez Maryję zostaliśmy przygotowani, aby jako pierwsi przeciwstawić się apokaliptycznym bestiom oraz globalizmowi. Od Polski ma się zacząć reewangelizacja Europy, lecz aby się to stało konieczne jest duchowe przebudzenie się rodaków oraz powrót do wiary ojców. Uznanie duchowego przywództwa Pana Jezusa spowoduje przyjęcie Dekalogu i zasad ewangelicznych jako fundamentu państwowości. Przeciwnicy idei Intronizacji Chrystusa twierdzą, że Pan Jezus i tak już jest Królem na mocy godności królewskiej otrzymanej od Ojca. To prawda, ale od każdego człowieka i każdego narodu zależy, czy uzna i podporządkuje się Jego królewskiej władzy. Chociaż Pan Jezus jest wszechmogącym Bogiem, decyzję o wyborze władcy zostawia zawsze człowiekowi. Możemy opowiedzieć się za Bogiem lub szatanem. Dążąc do Intronizacji Jezusa Chrystusa pomyślmy, kim i czy w ogóle byśmy byli, gdyby nie intronizacja Najświętszej Maryi Panny na Królową Polski. Matka Boska królując w Polsce przez stulecia przygotowywała nasz naród na obecną chwilę. Zdarzeń dzisiejszych nie sposób tłumaczyć na sposób czysto ludzki. Niebieskie i piekielne potęgi zmagają się o panowanie nad światem. Najwyższy czas, abyśmy uświadomili sobie do jak wielkich rzeczy zostaliśmy powołani przez Pana Boga oraz jaka ciąży na nas odpowiedzialność za inne narody. Niechaj dotrze do naszej świadomości fakt, że jesteśmy Synami Bożymi i jeśli będziemy postępować zgodnie z wolą naszego Ojca, otrzymamy rzeczy przy których wszelkie rozkosze ziemskie mają wartość błota. Mając przed oczami ostateczny nasz cel postępujmy jak Jezus Chrystus, tzn. nie sprzymierzajmy się z potęgą, bogactwem i duchem tego świata, lecz zawsze stawajmy po stronie uciśnionej prawdy. Celem i myślą przewodnią wszystkich katolików ma być duchowe panowanie Boga nad światem. Kto tego nie pragnie nie ma prawa mienić się katolikiem.

Stowarzyszenie Obrony i Rozwoju Polski

Red. Piotr Sławiński
tel. 0-691-561-014
Red. Sławomir Krzyżanowski
tel. 0-721-650-588
Red. Grzegorz Piotr Wysok
tel. 081 53-278-05

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz