22 grudnia 2015

Musimy działać społecznie

Nadesłane do redakcji...

Mężczyźni gnają na motorach oraz latają na lotniach, zarabiają pieniądze, zajmują się matematyką, strzelają do siebie i wykonują wiele innych czynności na myśl o których się wzdrygamy. Za to są upośledzeni, jeśli idzie o stosunki społeczne. W ogóle nie wnikają w sytuację ludzi. Traktują ich jak automaty: człowiek powinien pełnić swoją rolę. Jeśli pełni ją niewłaściwie, to się bierze innego człowieka. I wierzą także, że każdy powinien pomagać sam sobie. Niektórzy nawet otwarcie mówią, że gdy im ktoś chce pomóc, to uciekają, gdzie pieprz rośnie. My, kobiety, wiemy, że ludzie są różni. Że czasem trudno im się przystosować. Że robią błędy, które należy im wybaczyć. Więc czasem trzeba im pomagać, aż sami staną na nogi.

Dawniej sytuacja była prosta. Pan traktował ludzi surowo, pani po cichu im pomagała. Mieszkali obok siebie ludzie zamożni i biedniejsi, więc kobiety mogły tym biedniejszym pomagać. Dzięki temu "państwo" wychodziło na dobrych ludzi, a jednocześnie pan nie tracił nimbu człowieka surowego i bezkompromisowego. Tak jak dzisiaj podzielone są w śledztwie role "dobrego" oraz "złego" gliniarza, tak podzielone były role Mężczyzny i kobiety. Dziś zaszła straszliwa przemiana. Ustrój demokratyczny spowodował, że ludzie zamożniejsi separują się od uboższych. Wtedy nie musieli. Pan był panem - nawet jeśli miał fantazję przebywać z poddanymi. Dziś uznano by, że się zdeklasował, i nie byłby przyjmowany w towarzystwie. Powstają osiedla zamieszkane przez ludzi na tym samym poziomie społecznym i ekonomicznym. Nie możesz więc pomóc uboższym sąsiadom, bo ich całkiem zwyczajnie nie znasz. Więc zadaj sobie trud oraz pochodź trochę po tych uboższych dzielnicach. Ubierz się zwyczajnie. Nikt cię tam nie pozna. Zobaczysz, że w tych dzielnicach są punkty prowadzone przez ochotniczki i ochotników, na ogół niewiele zamożniejszych od tych, którym chcą pomagać. I włącz się w taką pomoc. Dla twojej higieny psychicznej, chociażby. A swojemu Mężczyźnie wytłumacz, że czasem można znaleźć wśród tych ludzi prawdziwe skarby - ludzi, którzy będą wdzięczni niemal do grobowej deski. Tak Mu wytłumacz: że to się opłaci. Natomiast przenigdy nie wchodź do domów tych, którym pomagasz. I orientuj się, po których dzielnicach można chodzić bezpiecznie!

Barbara B.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz