20 grudnia 2015

"Idź pod Prąd!" o Wysoku

"Gazeta Wyborcza" prowokuje postawy antysemickie?

Od czterech lat toczy się w Lublinie proces będący następstwem intensywnej kampanii prasowej (pięć artykułów w przeciągu czterech miesięcy) lubelskiej "Gazety Wyborczej". Gazeta ta sama chwali się swoją zasługą w ujawnieniu tego "przestępstwa": Prokuratura wszczęła śledztwo po publikacji "Gazety". Napisaliśmy, że redaktor Wysok jest autorem większości tekstów, a jednocześnie wydawcą "Biuletynu", niezarejestrowanego pisemka ukazującego się w Lublinie. Kolportuje je wśród mieszkańców i polityków. W ubiegłym roku w sierpniowym numerze gazetki przedstawiał Żydów jako chciwców chcących z Polski wykroić własne państwo. Według "Biuletynu" żydowski działacz Ronon Eidelman to prominentny przedstawiciel tzw. "przedsiębiorstwa Holocaust" domagającego się od Polski "wypłaty haraczu w wysokości około 65 miliardów dolarów" ("GW" w Lublinie z 28 czerwca 2009 r.). Prokuratura oskarża Grzegorza Wysoka, że "publicznie znieważał oraz nawoływał do nienawiści do Żydów". Oto niektóre z takich treści, które zgorszyły organa gazety oraz prokuratury: nazywanie "Gazety Wyborczej" Żydowską Gazetą dla Polaków, używanie terminów "Żydy oraz Chamy" (młodszym Czytelnikom tutaj przypomnę, że tak nazywane są wzajemnie zwalczające się frakcje w PZPR) i "przedsiębiorstwo Holokaust" (autorstwa żydowskiego profesora N. Finkelsteina), posłużenie się cytatem ze Szwejka "Bezczelne są te k...y i zachłanne!" do zatytułowania artykułu o współczesnym projekcie utworzenia na części terytorium Polski państwa żydowskiego (już wcześniej informował o tym tygodnik "Rzeczypospolita").

W listopadzie br. miałem i ja "przyjemność" zeznawać w procesie Grzegorza Wysoka w charakterze świadka. Przyznam dość żenujące widowisko. Nieprecyzyjny akt oskarżenia, wałkowanie treści, których pełno w polskich mediach, lecz uznano, że Wysoka należy za nie "ścignąć", niedorzeczne zarzuty (negowanie Holokaustu) i duża liczba świadków - kilkudziesięciu lubelskich radnych, senator RP, kilku dziennikarzy. To wszystko ciągnie się już cztery lata przy udziale licznej widowni. Każda kolejna odsłona tej sądowej sagi wywołuje w widzach złość oraz gniew przeciw nękaniu jednego z narodowców przez "wredną gazetę" i "usłużne organa państwa". Choć Wysok pisał o konkretnych planach pewnych środowisk żydowskich to uczucia, które generuje tego rodzaju proces obejmą już wszystkich Żydów. Dotyczy to też o wiele szerszego grona niż czytelnicy skromnego biuletynu, któremu wysokonakładowa "G. Wyborcza" poświęciła aż tyle publikacji. Więc rodzi się pytanie, czy "GW" jest nieświadoma tego, jakie uczucia podsyca, czy też robi to celowo, działając na rzecz poróżnienia Polaków oraz Żydów? Tę drugą interpretację zdaje się potwierdzać stanowisko zaprezentowane przez "Forum Żydów Polskich" w sprawie niedawnego Marszu Niepodległości, w którym to część środowisk żydowskich dystansuje się od popieranej przez "G. Wyborczą" "Koalicji 11 listopada": "Z satysfakcją dowiedzieliśmy się, że organizacje żydowskie, które w zeszłym roku wspierały lub też należały do "Koalicji 11 listopada" zrzeszającej między innymi organizacje lewackie i antyizraelskie, w tym roku nie będą w niej uczestniczyły, pozostawiając swoim członkom indywidualne podejmowanie decyzji o udziale w obchodach święta" (Forum Żydów Polskich z 8 listopada 2011 r.). Żydzi polscy skupieni w FŻP przedstawiają też drogę leczenia relacji polsko-żydowskich: "Uważamy zarazem, że jedynie skuteczną metodą na ekstremizm lewicowy i prawicowy nie jest ekstremizm po przeciwnej stronie ideowej, ale umiar. Tylko umiar nie podsyca, lecz wystudza nastroje ekstremalne i tylko on może wygasić skrajny fanatyzm. Tylko umiar może naprawiać to, co jest tak niszczone przez ekstremizm". Oby ten mądry głos dotarł wreszcie do Michnika i jego współpracowników!

Paweł Chojecki
protestancki pastor
redaktor naczelny miesięcznika

Źródło:
"Idź pod Prąd!"
nr 11-12 (88-89) listopad-grudzień 2011
strona nr 19

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz