8 grudnia 2015

Michalkiewicz o Wysoku

Ognisty napis się ukazał

Podczas gdy na zlecenie Sił Wyższych sztaby partyjne opracowują "strategie wyborcze", to znaczy - nowe kłamstwa, przy pomocy których zamierzają uwodzić mniej wartościowy naród tubylczy, by obdarzył zaufaniem wystruganych przez nich z banana kandydatów na Umiłowanych Przywódców, kiedy minister Sikorski wałęsa się po Tunezjach oraz Egiptach, by na zamówienie prezydenta Obamy "uczyć demokracji" tamtejsze Bractwo Muzułmańskie, kiedy "Gazeta Wyborcza" mobilizuje cały postępowy, a nawet wsteczny świat w obronie wolności na Białorusi, gdzie straszliwy A. Łukaszenka pociągnął przed tamtejszy niezawisły sąd w Grodnie Andrzeja Poczobuta, a z donosu dziennikarza "GW" Karola Adamaszka lubelska prokuratura zmontowała przed niezawisłym sądem proces o "antysemityzm" przeciwko p. Grzegorzowi Wysokowi, zaś w Kielcach gorliwy prokurator zamierza postawić 22 letniemu studentowi KUL zagrożony 3 latami więzienia zarzut za nazwanie premiera Tuska "ćwokiem", to okazało się, że w maju inflacja przekroczyła 5 procent.

Zatem chociaż "jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej", choć nasi Umiłowani Przywódcy właśnie masowo się podlą, żeby przez następne 4 lata używać życia całą paszczą - na ścianie ukazał się już ognisty napis "mane-tekel-fares", zapowiadający... No właśnie co? W słonecznej Hiszpanii na Puerta del Sol, protestujący przeciwko rządom Szewca piszą na plakacie, że mimo 4 krotnego wzrostu cen w ciągu ostatnich 12 lat, ich zarobki się nie zmieniły, jeżeli w roku 1999 zarabiali 145 tysięcy peset, to obecnie - 900 euro, co stanowi równowartość 150 tysięcy peset. Okazuje się, że Szewc dyma ich tak samo, jak nasz Umiłowany Przywódca nas - lecz nie ma kim zastąpić ani jednego, ani drugiego, bo cóż innego może zrobić zastępca? W takiej sytuacji nawet rewolucja traci sens, a zresztą jaka tam znowu rewolucja, kiedy nie ma sytuacji rewolucyjnej, gdyż lichwiarska międzynarodówka nie życzy sobie żadnych niewolniczych powstań.

Stanisław Michalkiewicz

Źródło:
"Dziennik Polski" z 17 VI 2011 r.
- pismo codzienne Małopolski i Podkarpacia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz