9 grudnia 2015

Sprawa zniesławienia umorzona


Sprawa Modlitwy Świętego Piusa V, jednego z największych Papieży Wszechczasów od ponad 5 lat zajmuje lubelskie media. Próba penalizacji katolickiej oratio oraz skazania Arkadiusza Łygasa za jej rozplakatowanie wywołuje widoczne reakcje. W najnowszym numerze "Dziennika Wschodniego" zamieszczono artykuł pt. "Sprawa zniesławienia umorzona. Znikoma szkodliwość". Przypomnijmy: w 2006 roku Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie przedstawiła zarzuty byłemu już działaczowi NOP za rozpowszechnianie tradycyjnej modlitwy o nawrócenie Żydów. Tenże niespotykany od czasów stalinowskich akt antykatolickiej nagonki spowodował nie tylko akcję informacyjno-propagandową, ale zaowocował także skierowaniem wniosku o wszczęcie postępowania karnego przeciwko prokuratorowi J. Miściorowi. Wydźwięk opublikowanego materiału jest jednoznaczny: zdaniem miejscowego urzędu słowa modlitwy, której używali przez setki lat katolicy stanowią przestępstwo. Prokurator, który złożył zażalenie na postanowienie sądu zdaje się zapomniał, że stoi on na straży prawa polskiego, a nie jest zaś strażnikiem własnych nienawiści i fobii. Szerzej sprawę opisał sam zainteresowany w komentarzu z dnia 10 kwietnia 2010 r.

Tadeusz Zieliński

__________

"Znikoma szkodliwość"

Rozwieszając w Hrubieszowie i Zamościu plakaty z "Modlitwą za wiarołomnych żydów" Arkadiusz Łygas publicznie znieważył ludność żydowską. Tak uważają śledczy, którzy domagają się jego ukarania. Ale hrubieszowski sąd jest zgoła innego zdania. Sprawa została umorzona z uwagi na znikomą społecznie szkodliwość czynu - informuje Adam Pisiewicz, wiceprezes Sądu Rejonowego w Hrubieszowie.

W styczniu 2006 r. członkowie Narodowego Odrodzenia Polski rozwiesili w Hrubieszowie plakaty z treścią modlitwy Piusa V nawołujące do "masowej modlitwy o nawrócenie żydostwa na jedyną prawdziwą religię katolicyzm". W różnych punktach miejscowości pojawiły się plakaty, na których można było przeczytać o "żydach wiarołomnych", czy "ludzie zaślepionym". Sprawą zajęła się prokuratura. Zasięgnęła ona opinii biegłych: językoznawcy, historyków języka polskiego oraz Kościoła, zapoznała się ze stanowiskiem gmin żydowskich. I oskarżyła 32-letniego Arkadiusza Łygasa z Zamościa, że publicznie znieważył ludność żydowską z powodu jej przynależności narodowej i wyznaniowej. Za taki czyn grozi do trzy lat więzienia. Były już członek NOP przyznał się do rozwieszenia plakatów. Ale już na sali sądowej zapewniał, że nie znieważył wyznawców judaizmu. Postanowienie hrubieszowskiego sądu nie jest jeszcze prawomocne. Prokurator złożył zażalenie. Niewykluczone, że sprawą ponownie zajmie się sąd wyższej instancji. To nie pierwszy wyrok na Arkadiusza Łygasa. Mężczyzna był wcześniej dwa razy skazany na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, a raz sąd go uniewinnił.

(lew)

Źródło:
"Dziennik Wschodni"
- gazeta codzienna z 13 lipca 2011 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz