Powered By Blogger

23 września 2009

Piszą o nas...


Dzieci sprzątają przy okrągłym stole

Wygląda na to, że najwięcej rocznic będziemy mieli we wrześniu. Akurat do tradycyjnie już obchodzonych doszła jeszcze jedna – rocznica zatwierdzenia przez tubylczego przywódcę komunistów, generała Jaruzelskiego, rządu "pierwszego niekomunistycznego premiera" Tadeusza Mazowieckiego. Z tej okazji, obok uroczystości ku czci Jubilata w Sejmie, odprawiona została uroczysta Msza Święta koncelebrowana z udziałem aż dwóch arcybiskupów i jednego biskupa, zareje-
strowanych - oczywiście "bez swojej wiedzy i zgody", jakże by inaczej! - w charakterze tajnych współpracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Co tu dużo ga-
dać; nawet samemu Panu Bogu nieczęsto trafia się taka gratka, więc dziękczyn-
na intencja mszalna z całą pewnością zostanie z Niebiesiech zauważona, zaś Tade-
usz Mazowiecki, który w ramach słynnej "postawy służebnej" skwapliwie się tym celebracjom poddaje, może zostać nawet santo subito - oczywiście po najdłuższym życiu. Zresztą - nie wszystek umrze, a pisząc to nie mam na myśli nieśmiertelnej
duszy Tadeusza Mazowieckiego, bo nieśmiertelną duszę miał też wybitny przywódca socjalistyczny Adolf Hitler i sławne globalne ocieplenie, z jakim podobnież mamy walczyć, jest, być może, następstwem zgrzytania zębów, jakiemu dzisiaj, wbrew apokatastatycznym opiniom, lansowanym u nas przez przewielebnego księdza Hry-
niewicza, oddawać się muszą socjalistyczni potępieńcy, reprezentujący zarówno nurt nazistowski, jak i bolszewicki. Przypuszczając, że Tadeusz Mazowiecki nie wszystek umrze, mam oczywiście na myśli pana redaktora Wojciecha Mazowieckiego,
który w niezawodnej w robieniu ludziom wody z mózgu "Gazecie Wyborczej" wez-
wał niedawno do "posprzątania" najnowszej historii Polski, "zaśmieconej spis-
kowymi mitami".

Pan red. Wojciech Mazowiecki niezłomnie stoi na nieubłaganym gruncie pos-
tępu, z czym wiążą się pewne serwituty, niczym u Brysia z mickiewiczowskiej bal-
lady "Pies i wilk". Jak pamiętamy, Bryś miał pod dostatkiem "okruchów, kostek, poliwek", ale za to musiał nosić obróżkę no i oczywiście - pilnować folwarku. Toteż
i pan red. Wojciech Mazowiecki posłusznie odrzuca wszelkie "spiskowe mity" - no, chyba, żeby red. Michnik zarządził dyspensę, jak podczas sławnej wizyty Lwa Rywina, co to w ramach straszliwego spisku przeciwko spółce "Agora" złożył był słynną
"propozycję korupcyjną" – i wierzy, że wszystko, co się u nas w 1989 roku, a także wcześniej i później wydarzyło, to pełny spontan i odlot. Podobno dzieci często byw-
ają głupsze od sławnych rodziców, w co podczas lektury artykułu pana red. Wo-
jciecha Mazowieckiego "Sprzątanie przy Okrągłym Stole" bardzo łatwo uwierzyć.

Rzecz w tym, że pan red. Wojciech Mazowiecki, pisząc o okrągłym stole, zupeł-
nie nie zauważa słonia w menażerii, w postaci powszechnie przecież znanych przy-
gotowań do ewakuacji sowieckiego imperium z Europy Środkowej, w których uczestniczyli z jednej strony prezydent Ronald Reagan, a z drugiej - sowiecki gensek Michał Gorbaczow. Pierwszą jaskółką zwiastującą "jesień ludów" była propozycja traktatu rozbrojeniowego, jaka M. Gorbaczow złożył prezydentowi Reaganowi w
1985 roku w Genewie. W następnym roku, podczas spotkania w Rejkjaviku na Islandii, obydwaj przywódcy zaczęli konkretyzować zasady tej ewakuacji, która z jednej stro-
ny musiała wyglądać zupełnie naturalnie i spontanicznie, ale z drugiej - cały czas być pod kontrolą, żeby nawet przypadkowo nie uruchomić Machiny Sądu Ostatecznego. Kolejne spotkanie obydwu przywódców miało miejsce w 1987 roku w Waszyngto-
nie, rok później - w Moskwie, a w roku 1989, kiedy Ronald Reagan prezydentem USA być już przestał, z Michałem Gorbaczowem spotkał się na okręcie w pobliżu Malty nowy amerykański prezydent Jerzy Bush. Wydarzenia w Polsce były zatem tylko niewielkim fragmentem ogólnego planu demontowania systemu komunistycznego
i likwidacji niektórych następstw II wojny światowej w Europie. Jest oczywiste, że sowieckie namiestnictwa we wszystkich "demoludach", a zwłaszcza namiestnictwo polskie, otrzymały od ruskich szachistów stosowne zadania, do których włączyły również demokratyczną opozycję - a zwłaszcza tę jej część, którą razwiedka sobie wyhodo-
wała tak samo, jak myśliwi dokarmiają łowną zwierzynę, żeby mieli na co polować. Właśnie ta okoliczność powoduje taką alergię tych środowisk na lustrację. Warto zwrócić uwagę, że "jesień ludów" nastąpiła nawet tam, gdzie żadnej demokratycznej opozycji, nawet wyhodowanej, nie było, a co najwyżej - jak np. w Bułgarii - tzw.
"dysydenci śniadaniowi", np. Żeliu Żelew. Tam zaś, gdzie bezpieczniacy nie zadbali nawet o "dysydentów śniadaniowych", jak np. w Rumunii - kiedy już ustalenia weszły w fazę realizacji - tam sami musieli robić za demokratyczną opozycję . Ale pan red. Wojciech Mazowiecki sprawia wrażenie, jakby tego nie wiedział i wierzył, że ruskich szachistów przechytrzył Kuroń Michnik (Michnik to oczywiście nazwisko), "drogi Bronisław" – no i ma się rozumieć - "pierwszy niekomunistyczny premier". Biedne dziecko!

Rocznica zatwierdzenia rządu premiera Tadeusza Mazowieckiego z pewnością
nie tylko wejdzie do kalendarza polskich uroczystości, ale pewnie - podobnie jak in-
ne hagiograficzne fragmenty najnowszej historii - doczeka się zabezpieczenia odpowiedzialnością sądową. Każdego, kto nie uwierzy w wersję zatwierdzoną po
"posprzątaniu" ze "spiskowych mitów", niezawisłe sądy potraktują wedle rozkazu
. Żeby jednak wszystko grało, niczym gruźlikowi w płucach, wymiar sprawiedliwości musi trochę potrenować, bo tylko trening czyni mistrza. Ponieważ stalinowskie wprawki na kontrrewolucjonistach i wrogach ludu mogły już pójść w zapomnienie, niezawi-
słe sądy wprawiają się na zwalczaniu antysemityzmu i języka nienawiści. 22 wrześ-
nia w Lublinie rozpocznie się proces red. Grzegorza Wysoka
z doniesienia red. Adamaszka z "Gazety Wyborczej", zaś 25 września w Warszawie - proces prof. Bogu-
sława Wolniewicza
. A wyciągając wnioski z warszawskiej rocznicowej koncelebry,
nie można wykluczyć, że dokręcenie śruby odczujemy również na religijnym odci-
nku frontu ideologicznego.

Stanisław Michalkiewicz

Tygodnik "Nasza Polska" z 22 września br.
www.michalkiewicz.pl

__________

Nasz komentarz -

Ostatni akapit artykułu redaktora Stanisława Michalkiewicza został ocenzuro-
wany i odrzucony przez redakcję uchodzącego za patriotyczny (a faktycznie PiSow-
ski) tygodnik "Nasza Polska" - ukazał się jedynie w wydaniu internetowym.

Co było tego przyczyną? Chodziło najprawdopodobniej o to - jak sugeruje autor publikacji, p. Michalkiewicz - że przypomniano tam o procesie prof. Wolniewicza, któ-
ry został pozwany przez Mirosława Szypowskiego (prezesa Warszawskiego Zrzesze-
nia Właścicieli i Zarządców Nieruchomości) za nazwanie go na antenie Radia Mary-
ja "sprzedawczykiem". Chodzi o to, że Mirosław Szypowski poparł żydowskie rosz-
czenia odszkodowawcze wobec Polski. Dziwnym trafem (a może wcale nie dziwnym) tygodnik "Nasza Polska" jest sponsorowany przez tego osobnika. Pozostawiamy ten
fakt bez dalszych komentarzy...

22 września 2009

Zapraszamy na rozprawę!

Zaproszenie
na proces polityczny

Redakcja "Biuletynu" zaprasza na bezprecedensowy proces polityczny redak-
tora naczelnego naszego pisma Grzegorza Wysoka oskarżonego z art. 256 i 257 kk
za informowanie na łamach wydawanego przez siebie miesięcznika m.in. o żydowskich roszczeniach majątkowych wobec Polski. Proces ten może rozstrzygnąć o granicach konstytucyjnego prawa wolności słowa, prasy i swobody wyrażania poglądów.

22 września 2009 r. (wtorek), godz. 8.30
Sąd Rejonowy w Lublinie,
ul. Krakowskie Przedmieście 78
sala nr 5



Foto:
W dniach 18-20 września redakcja "Biuletynu"
wraz z grupą sympatyków pisma przeprowadziła akcję ulotkową -
rozlepiono w sumie około pół tysiąca plakatów informujących o procesie
politycznym Grzegorza Wysoka. Akcja odbywała się w centrum
miasta i spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem
i poparciem ze strony mieszkańców Lublina!

Tadeusz Zieliński


Proces poprzedzi konferencja prasowa Grzegorza Wysoka
przed budynkiem Sądu rejonowego w Lublinie zapowiedziana
na godz. 8.00.

Redakcja "Biuletynu" -
(w kolejności alfabetycznej)
- Adam Leks (podpis)
- Jerzy Adamczuk (podpis)
- Marian Kowalski (podpis)
- Mieczysław Waręcki (podpis)
- Piotr Sławiński (podpis)
- Sławomir Krzyżanowski (podpis)
- Tadeusz Zieliński (podpis)
- Waldemar Orłowski (podpis)

Kontakt -
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin
http://grzegorzwysok.blogspot.com/


Do wiadomości -
(w kolejności alfabetycznej)

- "Biuletyn Solidarności" - sekretariat.lublin@solidarnosc.org.pl
- "Dziennik Wschodni" - redakcja@dziennikwschodni.pl
- Eugeniusz Sendecki - endecki@wp.pl
- "Gazeta w Lublinie" - redakcja@lublin.agora.pl
- "Idź pod Prąd" - knp@knp.lublin.pl
- "Kurier Lubelski" - mpodgajny@kurierlubelski.pl
- "MM Moje Miasto" - redakcja@mmlublin.pl
- "Najwyższy Czas!" - redakcja@nczas.com.pl
- "Nasza Polska" - naszapol@medianet.com.pl
- "Nasz Dziennik" - redakcja@naszdziennik.pl
- "Nowy Tydzień" - redakcja@ntlublin.pl
- Organizacja Monarchistów Polskich - omp.lublin@wp.pl
- PAP Lublin - lublin@pap.pl
- Radio Centrum - newsroom@centrum.fm
- Radio "eR" - redakcja@radioer.pl
- Radio Lublin - poczta@radio.lublin.pl
- Radio Maryja - radio@radiomaryja.pl
- Radio Podlasie - studio@radiopodlasie.pl
- Radio RMF FM - redakcja@rmf.fm
- Radio Zet - radiozet@radiozet.pl
- Rafał Ziemkiewicz - ziemkiewicz@3w.pl
- Stanisław Michalkiewicz - michalkiewicz@michalkiewicz.pl
- TV Lublin - sekretariat@lub.tvp.pl

__________

Video dokument -

Podczas rozlepiania plakatów zapraszających mieszkańców Lublina na proces
red. Grzegorza Wysoka spotkaliśmy Panią, która podzieliła się z nami swoimi uwa-
gami na temat funkcjonowania systemy ubezpieczeń społecznych.

W drugim i trzecim reportażu filmowym Grzegorz Wysok oskarżony z donosu "Gaze-
ty Wyborczej" za informowanie na łamach pisma "Biuletyn" o żydowskich roszczeniach majątkowych wobec Polski dziękuje osobom, które udzieliły mu wsparcia i zaprasza wszystkich na swój proces. Redaktor Wysok "dziękuje" również "dziennikarzowi" żydow-
skiej gazety dla Polaków Karolowi Adamaszkowi za mimowolne rozreklamowanie
i przyczynienie się do spopularyzowania miesięcznika "Biuletyn Narodowy".

Tadeusz Zieliński

Video 1:
Kto promuje eutanazję?
- rozmowa z osobą pokrzywdzoną
przez ZUS





Video 2:
Przed procesem (1)
- podziękowania





Video 3:
Przed procesem (2)
- "Czy przyjmiesz do swych
rajów tchórza?"





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

21 września 2009

Obchody 30-lecia Konfederacji


Relacja z uroczystości
Jubileuszu 30-lecia KPN

5 września 2009 r. redakcja "Biuletynu" wzięła udział w ogólnopolskich obcho-
dach 30-lecia powstania Konfederacji Polski Niepodległej. Spotkanie około trzystu osób z większości istniejących oraz historycznych struktur partii zainaugurowała uroczysta Msza św. w Kościele Św. Trójcy, której przewodniczył ks. Stanisław Juraszek ze Śląska. W płomiennym kazaniu przypomniał rolę KPN w propagowaniu etosu rycerskiego oraz zaapelował o konsekwentne trwanie przy wartościach patriotycznych
i narodowych. Msza św. była integracyjnym elementem obchodów 30-lecia pows-
tania partii dzięki przesunięciu uroczystości na godzinę 14.00, czym umożliw-
iono wspólne spotkanie wszystkich Konfederatów.

Kolejnym punktem obchodów była sesja naukowa w godnej scenerii Sali Wiel-
kiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Zgromadzonych przywitał prowadzący uro-
czystość p. Stefan Melak - wieloletni przewodnik po Zamku i współzałożyciel Komitetu Katyńskiego, zaś widowiskową asystę zapewniła paramilitarna sztafeta Związku Strzeleckiego "Strzelec". Blok referatów rozpoczęło przemówienie byłego szefa KPN okręgu Bielsko-Biała p. posła Stanisława Pięty, który odczytał przesłanie Marsza-
łka Senatu Zbigniewa Romaszewskiego "Do wszystkich Kolegów z Konfederacji Polski Niepodległej i współtowarzyszy walki z totalitaryzmem". Jako drugi wystąpił prze-
wodniczący "Solidarności Walczącej" Kornel Morawiecki, który podziękował Konfederatom za odwagę oraz przypomniał, iż "KPN był dla ludzi Solidarności natchnieniem i motywacją do działań w kierunku pełnej niepodległości". Jako ostat-
nia referat wygłosiła p. senator Jadwiga Rudnicka ze Stronnictwa Pracy prezesa
A. Owsińskiego uświadamiając zebranym, iż nie przypuszczała w podziemiu,
że gnębieni KPN-owcy będą organizować uroczystości niepodległościowe na Zamku Królewskim. W sesji naukowej wzięli również udział m.in. senator mec. Piotr Andrzejewski (obrońca w procesach KPN), Edward Mizikowski z podziemnego MRKS, Ewa Hołuszko z konspiracyjnego MKK NSZZ "Solidarność", prof. Janusz Siemiń-
ski z Ligi Polskiej Jana Pyszki, Janusz Sanocki z Ruchu na Rzecz Praworządności oraz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, a także koalicjanci KPN: Elżbieta Po-
stułka z Krajowej Wspólnoty Emerytów i Kombatantów, Zygmunt Miernik z Ruchu Ob-
rony Bezrobotnych, Marek Michałowski - komendant Związku Strzeleckiego "Strze-
lec" oraz dziennikarze, w tym Rafał Ziemkiewicz i Andrzej Anusz.

Do zgromadzonych działaczy Konfederacji zwrócił się przewodniczący A. Słom-
ka z podziękowaniem za dotychczasową służbę Polsce oraz apelem o dalsze konse-
kwentne trwanie na straży niepodległości, zagrożonej dyrektywami Unii Europej-
skiej. Ujawnił m.in. tajny dokument SB z 1984 roku, znaleziony w zasobach
IPN mówiący o inwigilacji Zamku Królewskiego - miejsca konspiracyjnych spotkań
KPN-owców. Obchody uświetnił aktor Maciej Rayzacher recytacją klasyki poezji romantycznej i niepodległościowej. Związek Strzelecki odznaczył wyróżniających się działaczy swoimi medalami, a najnowszy numer "Biuletynu" jego redaktor na-
czelny Grzegorz Wysok z powodzeniem kolportował w kuluarach Zamku Królewskie-
go. Po uroczystościach miała odbyć się sesja popularno-naukowa na temat Konfederacji, jednak posłowie SLD i PO na tajnym posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony wymusili na Ministrze Obrony anulowanie zorganizowanej w Muzeum
Wojska Polskiego konferencji popularno-naukowej nt. "KPN - ostatnim pokoleniu Polskiego Państwa Podziemnego" jako pretekst podając obawę o agitację przedwyborczą. Dlatego spotkanie i dalszą część dyskusji o Konfederacji kontynu-
owano w sali pielgrzyma parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu.

Tadeusz Zieliński
(tekst + zdjęcia)

__________

Fotoreportaż -


Foto 01:
W obchodach 30-lecia KPN uczestniczyło
ponad trzysta osób z większości istniejących
oraz historycznych struktur partii



Foto 02:
Piękna i Bestia.
Stare i ... młode pokolenie działaczy
Konfederacji



Foto 03:
Plac Zamkowy w Warszawie.
Od lewej: współzałożyciel KPN dr Stefan
Kucharzewski, red. Grzegorz Wysok
i Krzysztof Ciesielski z Lublina



Foto 04:
Kościoł św. Trójcy na Solcu.
Od lewej: dr Stefan Kucharzewski,
Adam Słomka i Grzegorz Wysok



Foto 05:
Spotkanie zwolenników Moczulskiego
odbyło się w lokalu Stowarzyszenia Wolnego
Słowa będącego jawną ekspozyturą
środowiska KOR



Foto 06:
Starszy sierżant Związku
Strzeleckiego z Rzeszowa z oburzeniem
przyjął działania Prokuratury pod-
jęte wobec naszego Kolegi



Foto 07:
Grzegorz Wysok w towarzystwie
Korpusu Inspektorów ZS "Strzelec"



Foto 08:
Uczestnicy obchodów
z zainteresowaniem sięgali po archi-
walne numery "Biuletynu"



Foto 09:
Pamiątkowe zdjęcie z warszawskich
uroczystości Jubileuszu 30-lecia KPN.
Na piewszym planie m.in. dr Polak i Dariusz Wójcik,
w głębi - red. Grzegorz Wysok

20 września 2009

Uchwała Kolegium Sądu

14 IX 2009 r.

Prezes
Sądu Okręgowego
w Lublinie
Nr Prez. Wiz. X-095-494/09

Pan
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin

W związku z Pana skargą z dnia 7 sierpnia 2009 r. przekazaną przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie przy piśmie z dnia 11 sierpnia 2009 r. (Nr Wiz. IV-051-73/09) uprzejmie informuję, że Pana wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Sądu Rejonowego w Lublinie orzekającego w III Wydziale Karnym Pana Marcina Mietlickiego był przedmiotem posiedzenia Kolegium Sądu Okrę-
gowego w Lublinie w dniu 7 września 2009 r.

Po odebraniu wyjaśnień od sędziego Kolegium jednogłośnie podjęto uchwałę
o nie kierowaniu wniosku do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Okręgowego w Lublinie w celu podjęcia czynności dyscyplinarnych wobec tego sędziego.

Prezes
Sądu Okręgowego
/podpis/
Jerzy Rodzik
wiceprezes

19 września 2009

Hrabia Pruszyński i cadyk Aaron Paz

Video dokument -

Zamieszczamy dwa ciekawe reportaże filmowe zrealizowane
23 września 2009 r. podczas plenerowej sesji nagraniowej Telewizji
Narodowej.
Pierwszy film prezentuje telefoniczną wypowiedź redaktora Grzegorza Wysoka,
któremu żydowska gazeta dla Polaków wytoczyła proces polityczny za
wydawanie narodowego "Biuletynu".
W drugim reportażu występują kandydat na prezydenta Białorusi Aleksander
hrabia Pruszyński z d. Meysztowicz oraz cadyk Aaron Israel Paz vel Krzy-
sztof Pazik - lider nieformalnej wspólnoty żydowskiej z Warszawy.

Tadeusz Zieliński


Video 1:
Sprawa Grzegorza Wysoka -
22 września 2009 r.





Video 2:
Aleksander Graf Pruszyński
i cadyk Aaron Paz





Redakcja "Biuletynu"

__________

Nadesłane do Redakcji -

Stowarzyszenie
"Wspólnota Garbowska"
serdecznie zaprasza do udziału w wyjeździe
do Warszawy

W programie:

- MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO (wstęp wolny)
- CMENTARZ POWĄZKOWSKI (wstęp wolny)
- TEATR ROMA - "Upiór w Operze"

Wyjazd autobusem w niedzielę 11 października 2009 r. -
- o godz. 7.00 z Placu Zamkowego w Lublinie
- o godz. 7.30 z placu w Garbowie
Powrót do Garbowa i Lublina ok. 22.00

Opłata 40 zł - obejmuje koszt przejazdu i ubezpieczenie
Bilet na spektakl "Upiór w Operze" - 50 zł
Udział w spektaklu dobrowolny - zarezerwowano 25 biletów
Dla osób, które nie udadzą się do teatru - czas wolny

Informacja i zapisy -
p. Marzena Pacek
tel. 0-793-702-802

18 września 2009

O Tekturze raz jeszcze

Od: YouTube Service
Do: mndystrybucja
Temat: Prośba - użytkownik Luke669
wysłał Ci wiadomość

Witam!

Ostatnio pisał Pan skargę do Prokuratury na temat koncertu, który organizowany
był przez Tekture. Chciałbym tylko zauważyć, że Screamo Crust nie oznacza pal krzyż, tylko scream znaczy krzyk, a crust to pewien rodzaj muzyki nie związany z sataniz-
mem. Przez takie skargi Klub Tektura może zostać zamknięty, co bardzo by zaszkodzi-
ło np. mi, ponieważ gram w zespole rockowym który w ogólnie nie ma związku z sa-tanizmem, a raczej z szerzeniem miłości i tolerancji. Tektura umożliwia takim zespołom jak mój jakiś start.

Proszę, jeżeli będzie Pan jeszcze kiedyś urażony jakimiś plakatami przemyśleć dwa razy czy słusznie oskarża Pan niewinnych ludzi. Zastanawiam się czemu nie napisałby Pan skargi do prokuratury na temat koncertów hiphopowych na których szerzona jest agresja, nietolerancja i narkotyki.

Jestem wierzącym katolikiem, a takie plakaty mnie nie urażają. Pamięta Pan słowa Jezusa o nadstawianiu drugiego policzka? Pisanie skarg do prokuratury to zdecydowa-nie jest ofensywa, a Bóg uczył nas że powinniśmy nie atakować. Nienawiść prowa-
dzi do kolejnej nienawiści co kończy sie tylko grzechem. Jeszcze raz proszę, niech Pan nie składa takich bezsensownych skarg, które mogą się trochę lub bardziej przyczy-
nić do zniszczenia marzeń młodych ludzi.




Moja odpowiedź -

Szanowny Panie!
Zgodnie w Pana prośbą wyjaśniam.

Nasze oburzenie wzbudził nie tyle sam koncert, co publiczne wykorzystanie do
jego promocji symboliki drogiej i świętej dla chrześcijan. Użycie do reklamy zespółu S.A.T.A.N (niezależnie od tego jaki rodzaj muzyki zespół ten wykonuje) obrazu krzyża
i różańca musi Pan chyba - jako wierzący katolik - uznać za coś co najmniej nie-
stosownego. Jest kwestią indywidualnej wrażliwości co kogo uraża - my uznaliśmy, że nasze uczucia religijne zostały tutaj obrażone i jest kwestią Prokuratury i sądu roz-
strzgnięcie tego dylematu. Nie po to ustawodawca zagwarantował w kodeksie karnym odpowiednie zapisy, by było one li tylko martwą literą. My po prostu korzystamy z naszych praw.

Poruszył Pan też Klubu Tektura. Wyjaśniam, że nie oskarżamy ludzi związanych
z tym środowiskiem o cokolwiek (sprawę tę już osobiście wyjaśniałem w rozmowie z kierownictwem Klubu) a nasz niepokój wzbudziło tylko to, że wspomniane pla-
katy wisiały m.in. na tablicy ogłoszeniowej Klubu. Nie chcemy też w jakikolwiek spo-
sób szkodzić młodym ludziom, którzy tworzą muzykę i znajdują w tym zamiłowa-
nie. Życzymy Panu sukcesów na obranej drodze.

Z wyrazami szacunku

Grzegorz Wysok

17 września 2009

Piszą o nas...


15 wrzesień 2009 r.

Klub Tektura może mieć kłopoty

Przestrzeń Inicjatyw Twórczych Tektura jest w tarapatach. Dzisiaj w VII Sądzie Rejonowym ma sprawę o zakłócanie ciszy nocnej. Szymon Pietrasiewicz, główny koordynator Tektury zapłacił już kilka kar za nocne eventy. Także ten, który miał mie-
jsce w Noc Kultury, gdy bawiło się całe miasto. - Wszystkie zawiadomienia składa regularnie jedna osoba, adwokat - wyjaśnia Pietrasiewicz.

Do komisariatu przy ul. Okopowej wpłynęło pięć skarg. Ich autor wnioskował także
o zamknięcie Tektury. - W tym roku funkcjonariusze interweniowali tam już kilka razy. Za każdym razem robili to na wniosek tej samej rodziny. Nikt inny nie zgłaszał zastrzeżeń - mówi mł. asp. Arkadiusz Arciszewski z KWP w Lublinie. Zgodnie z pro-
cedurami, sprawa została skierowana do Sądu Grodzkiego. - My nie możemy zamknąć
lokalu. Jeżeli komuś on przeszkadza, powinien zgłosić się do Urzędu Miasta, który
jest właścicielem nieruchomości, w której znajduje się klub - dodaje.

W końcu sierpnia do prokuratury wpłynął też wniosek o obrazę uczuć religijnych
przez Tekturę. Zawiadomienie ma związek z koncertem punkrockowym w Bychawie. Jedna z kapel nazywała się S.A.T.A.N. Plakat wisiał na ścianie klubu. Autorem
wniosku podpisanego przez siedem osób jest redaktor naczelny "Biuletynu Narodowe-
go" Grzegorz Wysok. W filmiku zamieszczonym na portalu Youtube oskarża on Tek-
turę o propagowanie satanizmu i terroryzmu. - To absurd - broni się Pietrasie-
wicz. - Poza tym plakaty po prostu wisiały na ścianie budynku.

- Takie zarzuty to objawy prowincjonalnego myślenia - uważa Janusz Opryński,
dyrektor artystyczno-programowy Centrum Kultury. - Tektura ma mnóstwo świetnych inicjatyw, stwarzających młodym twórcom szansę, by zaistnieć. Lubelski adwokat,
który skarży się na Tekturę, jest nieuchwytny. Wyjechał do Afryki.

Sylwia Hejno

Źródło - "Kurier Lubelski"

16 września 2009

30-lecie powstania KPN - cz. III

Video dokument -

Zamieszczam dwie części ostatniego już reportażu filmowego zrealizowanego
5 września 2009 r. podczas ogólnopolskich obchodów 30-lecia powstania Konfede-
racji Polski Niepodległej.
Film prezentuje rozmowę z p. Eugeniuszem Nehrebeckim - najstarszym
internautą polskim w Telewizji Narodowej z Warszawy.

Tadeusz Zieliński

__________

Video 1:
Pan jest Wysokiem? Ojejku!? (1)
- rozmowa z p. Nehrebeckim





Video 2:
Pan jest Wysokiem? Ojejku!? (2)
- rozmowa z p. Nehrebeckim





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

15 września 2009

Cynizm pseudoprawia

Lublin, dnia 7 września 2009 r.

Prokuratura Rejonowa
Lublin-Północ w Lublinie
ul. Okopowa 2 a
20-950 Lublin
tel. (0-81) 52-882-51
fax (0-81) 53-497-04

Sygn. Akt 1 Ds. 2446/08

Pan
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin

W odpowiedzi na pismo z dnia 13 sierpnia 2009 r. uprzejmie informuję, że po dokonaniu analizy akt podręcznych sprawy 1 ds. 2446/08 zgodnie z Pana stwierdze-
niami nie ujawniono zawiadomienia sekretariatu tutejszej prokuratury o skierowa-
niu do Sądu aktu oskarżenia przeciwko Pana osobie. Na powyższe uchybienie zwrócono uwagę odpowiedzialnym za to osobom.

Zarzuca Pan ponadto, że nie odbyło się w niniejszej sprawie ostateczne zapoz-
nanie z materiałem zgromadzonym w toku postępowania, co nie znajduje odzwie-
rciedlenia w rzeczywistości
, bo taka czynność miała miejsce w dniu 22 kwietnia
2009 r.

W cytowanym piśmie zakwestionował Pan również treść pisma Prokuratora Rejo-
nowego z dnia 24 lipca 2009 r. wskazując na swoje subiektywne odczucie związane
z wypowiedzią Zastępcy Prokuratora Rejonowego
Marka Zycha. Po raz kolejny za-
tem stwierdzam, że Pańskie zarzuty w tym zakresie są niezasadne.

Zastępca szefa Prokuratury Rejonowej
Lublin-Północ w Lublinie
/podpis/
Dorota Brzozowska-Fałek

ap/bs

14 września 2009

Apel do ludzi dobrej woli


NIE POZWÓLMY
ZARZUCIĆ SOBIE NA SZYJĘ
GAROTY "POLITYCZNEJ POPRAWNOŚCI"!


Apel do ludzi dobrej woli

Szanowni Państwo!

Już za tydzień (22.09.2009 r.) rozpocznie się w Lublinie bezprecedensowy proces polityczny, w którym jestem oskarżonym z art. 256 i 257 kk. Jak zapewne Państwo pa-
miętacie zostałem oskarżony z podpuszczenia i donosu "Gazety Wyborczej" o to,
że na łamach miesięcznika "Biuletyn" - "nawołuje do nienawiści wobec Żydów".
W istocie chodzi o to, że w jednym z numerów swojego pisma opublikowałem artykuł dotyczący m.in. roszczeń majątkowych wysuwanych wobec Polski przez pewne śro-
dowiska żydowskie określane przez prof. Normana Finkelsteina jako "przedsiębiorstwo Holokaust". W numerze znalazł się też mój tekst dotyczący działań niejakiego Ro-
nona Eidelmana - pomysłodawcy utworzenia w Europie (w tym na polskich ziemiach zachodnich) drugiego państwa Izrael.

Donos młodziutkiego ORMO-wca politycznej poprawności, zatrudnionego w "Wybor-
czej" w charakterze dziennikarza Karola Adamaszka - uruchomił działania aparatu śledczego i Prokuratury, która w oparciu o tendencyjną i z gruntu fałszywą opinię pod-
szywającego się pod rolę biegłego dr Konrada Zielińskiego z Wydziału Politolo-
gii UMCS sporządziła absurdalny akt oskarżenia. Działaniom Prokuratury towarzyszy-
ła nagonka ze strony "Gazety Wyborczej" i innych michnikowskich mediów.


Szanowni Państwo!

Zwracam się do Was z prośbą o solidarność w moje walce o wolność słowa, walce
z groźnym zjawiskiem "politycznej poprawności", na straży której stoją dziś policje, pro-
kuratury i sądy. Proszę o modlitwę w intencji sprawiedliwego wyroku, który może prze-
sądzić również o losie wolności prasy w naszym kraju.

Dziękuję wszystkim, którzy udzielili mi jakiejkolwiek pomocy. Szczególnie serdecznie chciałbym podziękować p. Stanisławowi i Michalkiewiczowi, który wystąpi jako świadek na moim procesie i wielokrotnie zabierał publicznie głos w tej bulwersującej spra-
wie. Dziękuję p. prezesowi NOP Adamowi Gmurczykowi, Stowarzyszeniu Osób Repre-
sjonowanych w Stanie Wojennym z p. prezesem Lechem Ciężkim na czele, redak-
cji pisma "Idź pod Prąd", p. Marianowi Kowalskiemu - prezesowi Związku Obywatelkie-
go, p. Piotrowi Sławińskiemu - prezesowi Lubelskiego Oddziału Ligi Obrony Suwe-
renności, którzy wystosowali pisma protestacyjne na ręce lubelskiej Prokuratury.

Dziękuję również redakcji Telewizji Narodowej z p. Eugeniuszem Sendeckim na cze-
le za rzetelne informowanie o sprawie, p. prof. Barbarze Jedynak za pomoc mery-
toryczną w odpieraniu zarzutów oraz słowa poparcia i otuchy. Słowa podzięki kieruję też dla p. dr Krzysztofa Kawęckiego oraz prof. Jerzego Roberta Nowaka, który poru-
szył szeroko tą sprawę na antenie Radia Maryja. Dziękuję wszystkim ludziom dobrej wo-
li. Apeluję do tych, którym los wolności słowa w Polsce nie jest obojętny o obecność
na rozprawie 22 września 2009 r. (wtorek godz. 8.30), Sąd Rejonowy Lublin, ul. Krakowskie Przedmieście 58, sala nr 5.

Nie pozwólmy zarzucić sobie na szyję
garoty "politycznej poprawności"!

mgr Grzegorz Piotr Wysok
ul. Niecała 10 m 44
20-081 Lublin
tel. (0-81) 53-278-05
http://grzegorzwysok.blogspot.com/

13 września 2009

30-lecie powstania KPN cz. II

Video dokument -

Zamieszczam kolejne reportaże filmowe nakręcone po sesji historycznej, inauguru-
jącej ogólnopolskie obchody 30-lecia powstania Konfederacji Polski Niepodległej na Zamku Królewskim w Warszawie.
Pierwszy materiał zrealizowano 5 września 2009 r. przy Kościele św. Stanisława Kos-
tki u grobu ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu. Drugi film prezentuje ro-
zmowę z p. redaktorem Władysławem Wilczyńskim - dziennikarzem, publicystą i ofia-
rą "politycznej poprawności" z Radomia.

Tadeusz Zieliński

__________

Video 1:
Prośba o łaskę sprawiedliwości





Video 2:
Rozmowa z red.
Władysławem Wilczyńskim
z Radomia





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

12 września 2009

Zawiadomienie


Lublin, dnia 4 września 2009 r.

Prokuratura Rejonowa
Lublin-Północ w Lublinie
ul. Okopowa 2 a
20-950 Lublin
tel. (0-81) 52-882-51
fax (0-81) 53-497-04

Sygn. Akt 1 Ds. 2446/08

Pan
Grzegorz Wysok
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin

Zawiadomienie
o przesłaniu aktu oskarżenia

Sekretariat Prokuratury zawiadamia Pana jako podejrzanego, że w dniu 12 maja
2009 r. został przesłany do Sądu Rejonowego XV Wydziału Grodzkiego w Lublinie akt oskarżenia przeciwko Pana osobie, o popełnienie przestępstwa z art. 256 kk i art.
257 kk w zw. z art. 12 kk.

Młodszy referant
/podpis/
Katarzyna Kaczmarzewska


1. Prokurator może umieścić w akcie oskarżenia wniosek o wydanie wyroku skazują-
cego i orzeczenie uzgodnionych z oskarżonym kary lub środka karnego za występek za-
grożony karą nieprzekraczającą 10 lat pozbawienia wolności bez przeprowadzenia rozprawy, jeżeli okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości, a posta-
wa oskarżonego wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte (art. 335 par. 1
kpk)

2. Do chwili zakończenia pierwszego przesłuchania wszystkich oskarżonych na roz-
prawie głównej oskarżony, któremu zarzucono występek, może złożyć wniosek o wyda-
nie wyroku skazującego i wymierzenie mu określonej kary lub środka karnego bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Jeżeli oskarżony nie ma obrońcy z wy-
boru, sąd może - na jego wniosek - wyznaczyć mu obrońcę z urzędu (art. 387 par.
1 kpk)

3. Sąd może uwzględnić wniosek oskarżonego o wydanie wyroku skazującego, gdy okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości i cele postępowania zo-
staną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości. Uwzględnienie ta-
kiego wniosku jest możliwe jedynie wówczas, gdy nie sprzeciwią się temu prokurator, a także pokrzywdzony należycie powiadomiony o terminie rozprawy oraz pouczony o możliwości zgłoszenia przez oskarżonego tego wniosku (art. 387 par. 2 kpk). Sąd może uzależnić uwzględnienie wniosku oskarżonego od dokonania w nim wskazanej przez siebie zmiany (art. 387 par. 3 kpk)

4. Sąd przychylając się do wniosku może uznać za ujawnione dowody wymienione
w akcie oskarżenia lub dokumenty przedłożone przez stronę (art. 387 par. 4 kpk). Jeżeli wniosek zostanie złożony przed rozpoczęciem rozprawy, sąd rozpozna go na rozpra-
wie (art. 387 par. 5 kpk).

11 września 2009

Felietony Adama Leksa


Foto:
Wyk. Tadeusz Zieliński
Na zdjęciu - kol. Adam Leks

ROZMOWY KTÓRE MIEWAŁ
KRÓL SALOMON MĄDRY


Nowy Lebensraum

Motto:
Żebyż do niewygód życiowych zaliczała się ciasnota umysłu!
Stanisław Jerzy Lec

Jest nas zbyt wielu. Podobno ludziska rozplenili się aż strach, co już widać gołym okiem. Sytuacja staje się poważna, bowiem nie można nawet spokojnie wyjść z domu żeby nie napotkać jakiegoś człowieka. W tak alarmistycznym tonie, choć może nie
tak dosłownie wieszczą różne postępowe gazety przeludnienie ziemi. Mnie tam cias-
no nie jest. Co więcej - lubię ludzi, więc dla mnie to "kaine problem", ponadto u-
ważam, że człowiek ze względu na swoją wyjątkowość i rozum powinien podporząd-
kowywać sobie ziemię, oczywiście unikając dewastacji.

Agresywni ewolucjoniści sądzą jednak inaczej. Wedle ich mniemania wszyscy lu-
dzie wywodzą się bowiem z zupy, tzn. ziemskiego pyłu organicznego, który został wy-
mieszany i rozpuszczony przez padające deszcze, więc nie są niczym wyjątkowym. Ciekaw tylko jestem czy była to "pomidorowa", czy jakaś inna? Nawiasem mówiąc, ro-
zumiem teraz jakie hercklekoty muszą przeżywać wyznawcy tej teorii spożywający płynne posiłki z torebek. Przecież swoim niecnym postępkiem przerywają narodziny nowych form życia! To kanibalizm w czystej postaci.

Niestety nie są oni już wyjątkiem, albowiem duża część katolików obecnie wierzy,
że Pan Bóg stworzył świat przez ewolucję, tak jakby był rozkojarzonym geniuszem, któ-
ry nie potrafi zrobić czegoś raz a dobrze. Swoją oryginalnością zwraca także uwagę lansowana przez ewolucjonistów teoria wielkiego wybuchu (powstanie układu sło-
necznego) którą ja nazywam teorią artylerzystów. Wszystkie one mają na celu "udowo-
dnienie", że jesteśmy przypadkowym i przejściowym tworem na tej planecie,
który przez swoją nadmierną działalność, wynikającą ze zbyt rozrośniętej populacji niszczy ten piękny świat i nie daje mu przechodzić przez następne fazy rozwoju.

Słowem zostaliśmy stworzeni dla świata a nie świat dla nas. Przeczy to kreacjoniz-
mowi, w którym człowiek dzięki swojej wyjątkowości jako Istota Boża sprawuje w świecie nadrzędną rolę, podporządkowując wszystko na tej ziemi swoim celom i potrzebom bytowania. Ewolucjoniści zaś uważają kreacjonizm za chrześcijańską mitologię o-
raz przeżytek i chcą "ratować" ten świat, który nieopatrznie nas "stworzył" (jakiż on głu-
pi, skoro stworzył swoich gnębicieli jak pijany ojciec!) najlepiej poprzez radykalne zmniejszenie naszej populacji, pozostawiając z tego co jest 5%. Nawet tak wielcy "do-
broczyńcy ludzkości" jak towarzysz Stalin i Adolf Hitler razem wzięci, w swoich naj-
czarniejszych scenariuszach tego nie przewidywali! Wymagać to jednak będzie otwo-rzenia na nowo obozów koncentracyjnych i pieców krematoryjnych, w których dla odmiany - wypalać się będzie teraz postęp.

Osobiście te wszystkie teorie (oczywiście poza kreacjonizmem) uważam za spisko-
we. Pomimo swej "naukowości" mają one jedynie na celu wyeliminowanie, a
przynajmniej zachwianie naszej wiary w moc sprawczą Boga oraz uczynienie z nas niewolników różnych świeckich proroków. Wszak marksizm też był "naukowy"! Gdy
raz odrzucimy Prawdę Objawioną, apostazji nie będzie końca.

Adam Leks

__________

Video dokument -

Prezentujemy krótki film z 7 IX 2009 r. poruszający kwestię bulwersujących
wpisów dokonywanych przez osoby ze środowisk satanistyczno-ateistycznych na otwartym serwisie internetowym You Tube.


Video 1:
Szatańskie bluźnierstwa
na YouTube





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

10 września 2009

Cyrograf z diabłem

Do Redakcji -

Cyrograf z diabłem
czyli cel uświęca środki

Patrzą, ale nie widzą. Słuchają, ale nie rozumieją. Tak można określić dzisiej-
szy stan ducha Polaków. Co się z nami stało, że straciliśmy instynkt samozachowaw-
czy. Co się dzieje, że akceptujemy i przyjmujemy dobrowolnie rzeczy, których nie
był w stanie narzucić nam okupant niemiecki czy sowiecki?

Po wybiciu się na tzw. niepodległość Polska poddana została zmasowanemu ata-
kowi psychomanipulacji. O schedę po sowietach rzucili się nowi wrogowie dysponujący o wiele bardziej wyrafinowanymi technikami manipulacji. Przez media, a głównie telewizję Polacy zostali tak zniewoleni umysłowo, że bez oporów oddali lub pozwolili zniszczyć prawie 90% gospodarki narodowej. Spustoszenia wynikłe z manipulacji intelektualnej choć bardzo dotkliwe bledną jednak w porównaniu z zagrożeniami duchowymi. Pierwsze szkice złego ducha pojawiły się w Polsce na początku lat 80-tych na czele ze sławetnym bioenergoterapeutą - panem Harrisem. Seansom z Harrisem poddało się setki tysięcy Polaków zanim jakiś ksiądz wpadł na pomysł, aby spytać bioenergoterapeutę jaką mocą uzdrawia. Harris bez żenady odparł, że "przychodzą do niego duchy". Ta odpowiedź spowodowała, że niektórym ludziom spadły łuski z o-
czu.

Dzisiaj egzorcyści określają bioenergoterapeutów jako współczesnych szamanów realnie oddziaływujących i otwierających na działanie złego ducha. Wraz z modą na bioenergoterapie wlała się do Polski potężna fala neopogaństwa. Nie sposób w kró-
tkim omówieniu wyliczyć wszystkie zagrożenia duchowe, ale do najbardziej roz-
powszechnionych należą: wróżbiarstwo, różdżkarstwo, bioenergoterapia, wszelkie o-
dmiany medycyny wschodniej, joga, ezoteryka, muzyka satanistyczna, sekty, ho-
meopatia, kursy kształcenia umysłu (nauka szybkiego czytania), biżuteria z e znakami okultystycznymi, medycyna Hildegardy, kinezjologia, ustawienia rodzinne Hellin-
gera.

Z pośród wyżej wymienionych zagrożeń najbardziej rozpleniła się homeopatia należąca do tzw. medycyny alternatywnej. Leki homeopatyczne są tak rozpowszech-
nione, że zetknęła się z nimi większość Polaków. Duża grupa ludzi zażywa je sy-
stematycznie, a szczególnie polecane są dzieciom z chorobami górnych dróg odde-
chowych i alergii. Dlaczego homeopatia "leczy"? Dlaczego stanowi tak duże niebezpieczeństwo?



Na zdjęciu -
Samuel Hahnemann

Twórca homeopatii Samuel Hahnemann (1751-1843) był masonem i okultystą. Homeopatię stworzył na gruncie ezoteryzmu i oświeceniowego deizmu. Hahnemann określał Jezusa Chrystusa jako arcyfantastę. Twierdził, że przez homeopatię obja-
wiła mu się nowa doktryna zbawienia, a rozcieńczenie i wstrząsanie (potencjalizac-
ja) uwalnia moce duchowe leku.

Czym jest "lek" homeopatyczny? Weźmy dla przykładu jeden z bardziej popular-
nych osciloccoccinum. Tworzy się go z podrobów kaczki rozcieńczonych 200-ście razy w stosunku jeden do stu. Oznacza to, że jedną kroplę podrobów rozcieńcza się w
99 kroplach rozpuszczalnika. Potem się wstrząsa i bierze jedną kroplę tego roztworu
i znowu rozprowadza się w 99 kroplach rozpuszczalnika. Czynność tą powtarza
się 200-ście razy mimo, że po 10 rozpuszczalnikach nie ma już śladów "kaczki" tylko czysty rozpuszczalnik. Homeopaci twierdzą, że im bardziej coś jest rozpuszczone,
tzn. im bardziej czegoś nie ma tym bardziej ma to silniejsze działanie (z serca i wątroby jednej kaczki uzyskuje się "leki" wartości 2 mln dolarów). W filmie dokumen-
talnym ukazującym laboratorium, gdzie tworzy się substytuty do leków homeo-
patycznych widzimy pana, który po każdym rozcieńczeniu bierze fiolkę ze specyfikiem w pięść i uderza ją setki razy w skórzaną poduszkę wydając miarowy pomruk, czyli mówiąc językiem czarów "zamawia".

Ksiądz Pęzioł, lubelski egzorcysta diecezjalny mówi, że w swej posłudze musi się zmagać ze skutkami leczenia homeopatycznego. Jako przykład podaje małżeństwo, które przyszło prosić o pomoc bo nie było w stanie wytrzymać z 2-letnim synkiem,
który stał się nadzwyczaj pobudliwy. Po przeprowadzeniu wywiadu czy nikt w rodzinie nie zajmował się okultyzmem itp. sprawami okazało się, że nie. Jedynie dziecko
od pewnego czasu jest leczone homeopatycznie. Po modlitwie o uwolnienie z dzia-
łania leków homeopatycznych dziecko natychmiast się uspokoiło.

Nasza kultura i wiara katolicka opiera się na rozumie. Nie ma czegoś takiego jak medycyna alternatywna, nie ma alternatywnych praw przyrody, nie ma alternatywy dla 2 x 2 = 4. Alternatywą dla prawdy jest kłamstwo, alternatywą dla rozumu jest głupo-
ta. Co łączy wszystkie alternatywne sposoby leczenia? To, że zostały negatywnie zwe-
ryfikowane naukowo. Polska Izba Lekarska już dwa lata temu wydała jasne oświa-
dczenie, że homeopatia nie leczy. Każdy powinien wiedzieć, że nawet za nieświado-
me dotykanie sfery demonicznej ponosi się konsekwencje, podobnie jak kierowca,
który nieświadomie zasypia za kierownicą. Musimy sobie uświadomić, że nie wszystko co działa jest dobre, a za pożyczki zaciągnięte u złego ducha płaci się lichwiarskie odsetki.

Piotr Sławiński
redaktor "Biuletynu"
tel. 0-691-561-014

Strona prywatna -
http://pslawinski-los.blogspot.com/

9 września 2009

Recenzja "Templum Novum" nr 8


Foto:
Wyk. T. Zieliński
Na zdjęciu - autor artykułu


Lublin, dn. 03.09.2009 r.

Parę słów do Redakcji wydawnictwa "Templum Novum"
- kanonada narodowego romantyzmu

Dane było mi zapoznać się z zawartością objętą numerem 8 wydawnictwa. Na
wstępie przyznam, że nie zrozumiała jest dla mnie decyzja o zejściu Redakcji do konspiracji, oznajmiona czytelnikowi na stronie 2. Tzw. "poprawności politycz-
nej" należy przeciwstawiać się otwarcie bez lęków, metodycznie i swobodnie gło-
sząc myśl polityczno-gospodarczo-monetarno-finansową ze stanowiska naro-
dowo-patriotycznego, które wynika z ducha zespołu redakcyjnego i grupy współ-
twórców wydawnictwa, co zauważyłem w trakcie jego lektury.

Przeciwnicy narodowo-monarchistycznej myśli politycznej działającej w ramach tzw. "poprawności politycznej" nie zadają sobie trudu schodzenia do podzie-
mia i działają jawnie w podstawowych mediach, przeważnie opanowanych przez siebie. Odrębnym zagadnieniem staje się ich realna działalność polityczno-gospodarcza w nieformalnych strukturach takich jak: iluminat, masoneria, mafie,
gangi personalnie przenikających do instytucji takich jak: rządy krajów mniej lub bardziej suwerennych, kościoły, media publiczne, Międzynarodowy Fundusz Monetarny, Bank Światowy, sektor finansowy, fundacje ze znakomitościami histo-
rycznymi w nazwach. Oczywiście każde wskazanie na ich rzeczywiste dążenia
przy rzeczowej argumentacji kwitowane jest standardowymi sloganami: spisowa
teoria lub praktyka dziejów oraz antysemityzm.

Kolejną sprawą godną uwagi Szanownej Redakcji jest rozważenie i przyjęcie
jasno sprecyzowanej misji wydawnictwa, a w następstwie tego właściwe wyważenie struktury jego zawartości, stosowanej jako zasady w kolejnych numerach. Uwa-
żam, że ten olbrzymi potencjał intelektualny skupiony w wydawnictwie i wokół nie-
go nie jest właściwie wykorzystywany. Wiele osób z tytułami naukowymi i stop-
niami akademickimi kreśli doskonałe - w aspekcie naukowym - artykuły, ale stopień stosowanej w nich abstrakcji i złożoność przyjmowanej terminologii czyni je mało komunikatywnymi. Nie jest to zarzut krytyczny o ile założymy, że wydawnictwo
ma charakter elitarny jako forum piśmiennictwa naukowego, wymiany poglądów, dy-
skusji w przedmiocie historii myśli polityczno-gospodarczej, filozofii polityki itp. Skutkiem jednak przyjęcia takiej formuły wydawnictwa będzie stosunkowo ograni-
czona zbiorowość czytelnicza dostatecznie przygotowana do jego odbioru i u-czestniczenia w rozwoju.



Foto -
Okładka pisma
"Templum Novum" nr 8/2009

Przyznam, że moim skrytym marzeniem byłoby spowodowanie, aby wydawnic-
two "Templum Novum" w zasadniczym kierunku stało się forum dyskusji i realnej pra-
cy nad ustrojem polityczno-gospodarczo-monetarno-finansowym Najjaśniejszej
RP, nad jej stanowiskiem wobec UE, Paktu NATO, ONZ, USA, Rosji, Niemiec, Izraela
i diaspory żydowskiej jako całości. Od strony personalnej nie widzę ograniczeń do takiego przekształcenia jego zasadniczej linii. Skoncentrowanie się na żywot-
nych sprawach dla narodu polskiego, nieznaczne obniżenie poziomu naukowoś-
ci opinii, projektów rozwiązań i polemik pozwoliłoby na uzyskanie wielu znaczących
celów, a szczególnie:

1. wzrost zainteresowania wydawnictwem - istotne rozszerzenie zbiorowości czy-
telniczej
2. wniosłyby życie do wydawnictwa i pracy samej Redakcji podnosząc jej jakość
z niewątpliwym wpływem na osiągnięcie wyższego statusu pośród istniejących wy-
dawnictw
3. właściwie wykorzystanie potencjału intelektualnego kolegium redakcyjnego, pracowników Redakcji oraz jej stałych współpracowników
4. wzmogłoby nasilenie i natężenie ataków ze strony establishmentu tzw. "polity-
cznie poprawnych".
W moim przekonaniu jest to kierunek do realnego rozwoju wydawnictwa i uniknięcia sytuacji zaprzestania jego edycji wobec braku należytego zainteresowania dosta-tecznie dużej zbiorowości czytelników i współpracowników.

W naszym środowisku narodowo-patriotycznym czynione są już próby precyzowa-
nia ładu polityczno-gospodarczo-monetarno-finansowego Najjaśniejszej RP - państwa suwerennego narodu polskiego z wykorzystaniem konstrukcji monarchii dziedzicz-
nej, z maksymalnym redukowaniem zasady demokracji do najniezbędniejszej potrze-
by (minimalizowanie organów grupowych w układzie państwa, samorządu lokalne-
go, spółek prawa handlowego, bytów prawa spółdzielczego itp.). Czynione są również usiłowania skonsolidowania pracy zagranicznych, polskich organizacji narodowo-patriotycznych z krajem.

Z wyrazami szacunku
Waldemar. O.
redaktor "Biuletynu"

8 września 2009

30-lecie powstania KPN cz. I

Video dokument -

Zamieszczam trzy reportaże filmowe zrealizowane podczas ogólnopo-
lskich obchodów 30-lecia Konfederacji Polski Niepodległej.

Pierwszy prezentuje fragment wystąpienia posła Adama Słomki, wygłoszonego podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie. Mówca zaznaczył
m.in., iż po serii rozłamów i politycznej marginalizacji KPN, to on i jego towarzysze
są autentycznymi kontynuatorami działalności partii wzbogaciwszy idee niepodle-
głościowe hasłami radykalnych windykacji socjalnych i nieprzejednanego sprze-
ciwu wobec Unii Europejskiej.

W drugim reportażu redaktor naczelny "Biuletynu" Grzegorz Wysok relacjonuje przebieg obchodów 30-lecia powstania KPN (w tle można zauważyć przewo-
dniczącego Oddziału Zgorzeleckiego NOP Grzegorza Stemlera).

Trzeci film to rozmowa z p. Rafałem Ziemkiewiczem - znanym dziennika-
rzem i publicystą "Gazety Polskiej" i dziennika "Reczypospolita".

Tadeusz Zieliński

__________

Video 1:
30-lecie KPN - wystąpienie
posła Adama Słomki






Video 2:
Grzegorz Wysok o obchodach
30-lecia powstania KPN






Video 3:
Rozmowa z red.
Rafałem Ziemkiewiczem





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

7 września 2009

Swoim też przebaczyć!


O oświadczeniu biskupów raz jeszcze

Ogłoszone we wtorek wspólne oświadczenie katolickich biskupów Polski i Niemiec spotkało się z mieszanymi reakcjami wśród ogółu Polaków. Z punktu widzenia nauki Kościoła było ono z pewnością słuszne, ale z punktu widzenia ogromu krzywd doznanych przez nasz naród w wyniku najazdu i okupacji, dodajmy - krzywd dotąd nienaprawionych, dla wielu z nas jeszcze mocno przedwczesne.

Choć najważniejszy w oświadczeniu biskupów jest jego wymiar religijny to jednak znamienne i smutne jest to, że klimat przebaczenia jakie otworzyły słowa pol-
skich biskupów z 1965 r. "przebaczamy i prosimy o przebaczenie" nie został on Polakom odwzajemniony w tym dokumencie. Niestety, także i sam Kościół polski nie poszedł tym śladem wewnątrz kraju i mimo upływu lat nie rozciągnął tego prze-
baczenia w stosunku do swoich rodaków zwłaszcza obecnie, gdy jest ono wszystkim
tak bardzo potrzebne. Pytanie, jakie od pewnego czasu stawiamy obserwując PO
PiSy w Sejmie i nienawistników w mediach brzmi: Kiedy biskupi zdobędą się na akt przebaczenia pod adresem własnych rodaków? Kiedy przeminie nienawiść do
Rosji, publicznie sączona z ust PiSowskich głupców oraz nawoływania do zemsty,
na co Kościół milcząc zdaje się przyzwalać? Czy Kościół hierarchiczny nie sądzi, że już najwyższy czas na wielkie pojednanie Polaków? Że ciągle milcząc na ten te-
mat Episkopat zachęca kolejnych paranoików do toczenia mściwej piany na forum publicznym także w jego - Kościoła - imieniu?

My, zwyczajni, a nie sztandarowi Polacy i katolicy chcemy wierzyć, że nadchodzą-
cy rok 2010 mógłby stać się wreszcie rokiem, w którym nasi, polscy biskupi, zdobędą
się na publiczny gest pojednania także wobec swoich własnych rodaków. Skoro
tak skwapliwie podpisali oświadczenie i nie proszeni potrafili wybaczyć Niemcom to dlaczego nie mogliby zdobyć się na taki sam gest wobec swoich, o wiele mniej winnych, skoro ich o to po polsku prosimy? Dlaczego nie wybaczą swoim skoro umie-
ją przebaczać obcym? Przecież wszyscy z nas, którzy myślą i czują po polsku wo-
leliby najpierw usłyszeć z ambon o wzajemnym narodowy pojednaniu Polaków niż o jakimś dziwnym pojednaniu z Niemcami, które ma polegać na przyjmowaniu na
nas niezasłużonych win i upokorzenia. Tęsknimy za Kościołem wielkiego ducha oraz za biskupami na miarę czasów i wyzwań jakie stoją przed naszym narodem. Chce-
my mieć silniejsze, wyraźnie poczucie, że jest to nasz, polski Kościół i nasi, pol-
scy biskupi.

Każdy naród ma taki parlament jaki sobie wybierze, takiego okupanta jakiego so-
bie da narzucić i taki Episkopat jakiego słucha. Jeżeli uważamy, że zadaniem Koś-
cioła jest bardziej budować jedność Polaków, niż pomagać przechowywać i po-
dsycać urazy do tych z nas, którzy błądzą lub kiedyś zbłądzili to każdy z nas winien przyłączyć się do tego wezwania. Niech nasze wspólne naciski odniosą wreszcie
taki skutek, że biskupi zdobędą się wobec własnych rodaków na gest, jakiego nie po-
żałowani Niemcom, gest do którego wszystkich ludzi i każdego z osobna zachęca Chrystus w Ewangelii. Niech poprzez takie wspaniałomyślne zachowanie rok 2010 uj-
rzy wszystkich nas, Polaków pojednanych i zjednoczonych wobec niebezpieczeń-
stw, które tak szybko i tak groźnie nadciągają przede wszystkim z zewnątrz.

Tadeusz Zieliński

6 września 2009

Video dokument

Zamieszczam trzy części ostatniego już reportażu filmowego, zrealizowanego
podczas wystawy dokumentującej działalność Konfederacji Polski Niepodległej pt.
"By czas nie zaćmił i niepamięć" dnia 15 sierpnia 2009 r. w dzielnicowym Domu Kultury "Bronowice" w Lublinie.

Wykład wygłasza p. mgr Ewa Białek - doktorantka Instytutu Historii Najnowszej
KUL, która w oparciu o materiały do pracy doktorskiej o historii Konfederacji zre-
ferowała stan wstępnej kwerendy materiałów IPN na temat działań SB wobec
lubelskiej KPN.

Tadeusz Zieliński


Video 1:
Wykład mgr Beaty Białek o KPN (1)
- Lublin, 15.08.2009 r.





Video 2:
Wykład mgr Beaty Białek o KPN (2)
- Lublin, 15.08.2009 r.





Video 3:
Wykład mgr Beaty Białek o KPN (3)
- Lublin, 15.08.2009 r.





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/mndystrybucja

Redakcja "Biuletynu"

5 września 2009

Nie tędy droga do pojednania...

4 VIII 2009 r.


Śpiewamy w czasie okupacji
czyli nie tędy droga do pojednania

Wspólne oświadczenie Episkopatów Polski i Niemiec z 25 sierpnia 2009 przywołuje
na myśl tytuł filmu, który pewien reżyser francuski zrealizował w Paryżu w 1942 r. Brzmi on "Śpiewamy w czasie okupacji". Skąd to skojarzenie? Myśl przewodnią oświadcze-
nia można streścić mimo składanych w tekście deklaracji następująco - "Uwolnijmy się od przeszłości doskwierającej naszym panom zza Odry i nie drażnijmy bestii, od
której zależy nasza przyszłość w eurokołchozie". Skoro Niemcy rządzą Unią Europejską i sprawują nadzór nad marionetkowym rządem Polski, trzeba śpiewać na nutę miłą
dla niemieckiego ucha. Innymi słowy mądrość i dojrzałość nakazuje przystosować się do standardów okupacyjnych. Jak bowiem należy rozumieć znaczenie użytych w tekście pojęć: "właściwe rozumienie II wojny światowej" i "rezygnacja ze stereotypów". Czy chodzi o właściwe rozumienie z punktu widzenia prawdy historycznej czy właś-
ciwe tzn. użyteczne dla wygody Niemców, którym prawda nadzwyczaj doskwiera. Czy powszechne wśród Polaków poczucie krzywdy ze strony narodu niemieckiego to stereotyp, z którego należy zrezygnować?

Redaktorzy dokumentu przytaczają cytat ze słowa biskupów polskich i niemieckich
z 1995 r.: "Tylko prawda może nas wyzwolić. Prawda, która niczego nie upiększa, ni-
czego nie pomija, która nie dopomina się wyrównywania krzywd". Zgoda, tylko jak
ma się ta deklaracja do oświadczenia z 25 sierpnia 2009 r.? Brak w nim przede wszystkim fundamentalnego stwierdzenia, że naród niemiecki demokratycznie wybrał zbrodniczą ekipę rządów Hitlera i zaakceptował program tego rządu. Program ten
to integracja europejska oparta na hegemonii Niemiec i eksterminacji Słowian oraz Żydów. Stąd wynika powszechna odpowiedzialność tego narodu wobec Polaków. Niemcy idąc podbijać Polskę mieli powszechne przeświadczenia, że spełniają
akt sprawiedliwości dziejowej. Czuli się bowiem pokrzywdzeni postanowieniem Tra-
ktatu Wersalskiego, który pozbawił ich Wielkopolski, Pomorza Gdańskiego i części Śląska.



Brak również w oświadczeniu wyrażenia prawdy, która wyjaśnia fundamentalne róż-
nice mentalności Polaków i Niemców. Oba narody należą bowiem do dwóch różnych cywilizacji. Polacy do cywilizacji łacińskiej zbudowanej przez Kościół katolicki na fundamencie klasycznej definicji prawdy, na Ewangelii i prawie rzymskim. Tu naród jest podmiotem a aparat państwowy przedmiotem służącym narodowi. Niemcy zaś należą do cywilizacji bizantyjskiej. Tam z kolei aparat państwowy jest najważniejszy, naród zaś to zasób sił i środków potrzebnych do sprawnego działania aparatu. Pra-
wda w tej cywilizacji jest orzekana przez kierownictwo państwa i wyraża to, co kie-
rownictwo uzna za użyteczne dla tego państwa. Innymi słowy, rząd ma zawsze rację
a naród ma posłusznie wykonywać polecenia rządu. Z niniejszego porównania pryncypiów cywilizacyjnych wynika zasadnicza trudność w porozumieniu i pojedna-
niu obu narodów. Redaktorzy przemilczają ten fakt. Tymczasem bez zmierzenia z
nim nie ma mowy o uczciwym dialogu i rzeczywistym pojednaniu.

Jest jeszcze jedna zasadnicza trudność w porozumieniu. Redaktorzy zapisali zda-nie: "Bóg jest źródłem pokoju". Dla nas Polaków to oczywiste. Jak jednak jednać się
z Niemcami, którzy wyrzucili Boga ze swoich serc? Pojednanie jest darem Boga, o który trzeba się modlić. Czy jednak można oczekiwać modlitwy o pokój i pojednanie od narodu, który nie wierzy w Boga i ma głębokie poczucie krzywdy z tytułu utraty Ziem Zachodnich na rzecz Polski? To głębokie poczucie krzywdy wynika z niemieckiego utylitarnego rozumienia prawdy. Prawdą jest to, co dla nas jest użyteczne. Stąd poczucie krzywdy bandyty, którego zmuszono do oddania tego, co ukradł. Niemiecki państwowy bandyta zawłaszczył Śląsk, Pomorze oraz Wielkopolskę. I nagle musiał zwrócić swój łup, gdy nie powiodła się siłowa metoda integracji europejskiej.

Cywilizacyjne różnice w pojmowaniu prawdy i dobra oraz daleko zaawansowany
proces neopoganizacji Niemiec stanowią zasadniczą trudność w rzeczywistym a nie werbalnym procesie pojednania. Konsekwencją neopoganizamu współczesnych Niemiec jest realizowany po cichu program germanizacji naszych Ziem Zachodnich, hegemonizacja Polski, niszczenie polskiej gospodarki za pomocą narzędzia Komi-
sji Europejskiej i korumpowania polskich polityków. Oczywiście w niniejszym do-kumencie nic się o tym nie wspomina, jest natomiast coś co budzi szok u każdego myślącego katolika. Redaktorzy oświadczenia wprowadzili do dokumentu kościelnego masońską i globalistyczną terminologię: "europejski dom", "fundamentalny postęp dziejowy", "integracja europejska", "wspólnota europejska". Brawo. Pod tymi pojęcia-
mi mogliby się podpisać Danton i Robespierre - "ojcowie" rewolucji francuskiej i prekursorzy zbrodni ludobójstwa, nauczyciele Adolfa Hitlera w praktycznej realizacji idei postępu.

Przytoczone tu słowa przywołują z pamięci wypowiedz papieża Pawła VI o dymie szatana, który przeniknął do Kościoła. Z Niemcami trzeba szukać sąsiedzkiego modus vivendi. Konieczny jest dialog, ale oparty na prawdzie i żywotnym interesie niepo-
dległego państwa polskiego. Narodowy interes Polski nikomu nie zagraża, nikogo nie krzywdzi i może być realizowany tylko w suwerennym państwie polskim. Dlatego pasterze Kościoła w Polsce winni pilnie wsłuchiwać się w głos Chrystusa i prowadzić naród do zbawienia zgodnie z Jego poleceniami a nie regułami "politycznej po-prawności". Trzeba jasno powiedzieć, że Unia Europejska jako produkt masoński jest dziełem szatana sprzeciwia się Bożemu dziełu stworzenia i zbawienia oraz stanowi część procesu globalizmu czyli czwartej bestii Apokalipsy. Dlatego katolicka Pol-
ska nie może wiązać nadziei na pomyślną przyszłość w utopijnym dziele szatana.

Sławomir Krzyżanowski
współpracownik Instytutu Edukacji Narodowej
przy Radiu Maryja w Lublinie
redaktor "Biuletynu"

4 września 2009

Video dokument

Zamieszczamy dwa reportaże filmowe z udziałem znanej
z niekonwencjonalnych metod działania p. Ani z Lublina.

Pierwszy dotyczy bulwersującej sprawy żerowania na naiwności chrześcijan przez "Gazetę Wyborczą", która obłudnie zamieszcza w swoich dodatkach wizeru-
nek czczonych obrazów Matki Boskiej, jednocześnie wspierając feminizm i aborcję czego szczególnie odrażającym przejawem było doprowadzenie do zabójstwa
dziecka małoletniej Agaty z Lublina.

Drugi film przypomina wiarołomstwo naszych sojuszników we wrześniu 1939 r.
i polską naiwność znamionującą ówczesną i obecną politykę zagraniczną.
Demaskuje także oszczerstwa Eryki Szteinbach rzucane pod adresem
Polski.

Grzegorz Wysok

__________

Video 1:
Gazeta Wyborcza czy Aborcza?






Video 2:
Eryce Steinbach do sztambucha





Powyższe filmy można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/GrzegorzWysok09

Redakcja "Biuletynu"

3 września 2009

Nadesłane do Redakcji


Foto:
Wyk. T. Zieliński
Na zdjęciu - autor artykułu


Lublin, dn. 26.08.2009 r.

I co dalej z prawem własności obywateli
Rzeczypospolitej Polskiej do nieruchomości?

Sprawa ma fundamentalne znaczenie dla utrzymania i rozszerzenia suweren-
nych praw narodu polskiego w odniesieniu do kontrolowanego przez siebie teryto-
rium Rzeczypospolitej Polskiej. Idzie o ustawowe usankcjonowanie nabycia -
przez zasiedlenie - prawa własności do nieruchomości - działek gruntowych czy
też gruntowych zabudowanych.

Regulacja musi:
1. rozstrzygać warunki nabycia prawa własności do nieruchomości i procedurę stwierdzenia o jego nabyciu, będącego podstawą wniosku o urządzenie księgi
wieczystej lub o zmiany w istniejącej księdze wieczystej
2. stwierdzać nabycie wyżej wymienionego prawa z mocy samej ustawy
3. zobowiązać odpowiednie służby prawne do dokonania zmian w księgach wieczystych (dokonania wpisów w istniejących księgach/urządzania ksiąg wieczy-
stych w stosunku do nieruchomości do których takowych nie urządzono) za nie-
wielką odpłatnością za te usługi
4. narzucać maksymalny okres dokonania zmian w księgach wieczystych od
daty złożenia wniosku przez zainteresowanego obywatela

Postępowanie staje się bardzo pilną potrzebą ze względu na konieczność ostatecznego uregulowania własności obywateli zamieszkałych ziemie północ-
ne i zachodnie Rzeczypospolitej Polskiej wobec zbliżającej się daty uwolnienia ob-
rotu nieruchomościami w Polsce dla inwestorów zagranicznych. Zwracam uwagę czytelnika na to, że kwestia własności nieruchomości od wielu dekad ze szczególną beztroską była odsuwana przez kolejne garnitury polityczno-gospodarczego esta-
blishmentu, tzw. warszawki. Można zdecydowanie postawić tezę, że istnieje szcze-
gólna przyczyna (interes) tak silnej i trwałej obstrukcji wokół tego problemu. Czytelnik winien przyjąć do wiadomości i zrozumieć, że jest to najbardziej żywotny interes olbrzymiej liczby indywidualnych obywateli, a racją stanu dla narodu polskiego.

Tłumaczenie się rządzącego obecnie garnituru o niemożliwości przeprowadze-
nia takiej regulacji bez naruszenia dyrektyw tzw. UE jest nie do przyjęcia. Powstaje bowiem pytanie, czy garnitur ten reprezentuje rację stanu narodu polskiego i interesy ogromnej liczby obywateli czy też interesy bliżej nieokreślonych grup formalnych
i nieformalnych? W mojej ocenie zaniechanie pilnego załatwienia tej sprawy nosi znamiona zdrady interesu narodu polskiego i indywidualnych interesów olbrzy-
miej liczby obywateli.

Nie ma już drogi odwrotu. Odpowiedzialny za jej niezałatwienie od co najmniej
trzech dekad polityczno-gospodarczy establishment, tzw. warszawka z obecnie wyło-
nionym rządzącym garniturem zdają sprawę przed narodem polskim - komu słu-
żą?

Waldemar O.
ekonomista
redaktor "Biuletynu"

__________

Zamieszczamy krótki film, w którym redaktor naczelny "Biuletynu" Grzegorz
Wysok apeluje do dziennikarzy o solidarność w walce o wolnośc słowa
i wyrażania poglądów.


Video 1:
Red.Grzegorz Wysok apeluje
do dziennikarzy o obronę
wolności słowa





Powyższy film można również obejrzeć
w lubelskiej rozgłośni pod adresem -
http://www.youtube.com/user/GrzegorzWysok09

Redakcja "Biuletynu"

__________

Zamieszczam drugą część listy adresów, pod które został wysłany apel Grzego-
rza Wysoka o obronę wolności słowa wraz z treścią aktu oskarżenia z 5 maja
2008 r.:

- Kliknij i przeczytaj tekst aktu oskarżenia!

Tadeusz Zielińki


Do wiadomości -
(w kolejności alfabetycznej)

- Eugeniusz Sendecki - endecki@wp.pl
- "Gazeta Polska" - sekretariat@gazetapolska.pl
- "Goniec Toronto" - redakcja@goniec.net
- mec. Marian Barański - marianbaranski@o2.pl
- "Myśl Polska" - redakcja@myslpolska.pl
- "Nasza Polska" - naszapol@medianet.com.pl
- "Nasz Dziennik" - redakcja@naszdziennik.pl
- "Niezależna Gazeta Polska" - redakcja@niezalezna.pl
- "Opcja na prawo" - adnikiel@poczta.onet.pl
- "Opoka w Kraju" - giertych@man.poznan.pl
- Organizacja Monarchistów Polskich - omp.lublin@wp.pl
- Piotr Zychowicz - p.zychowicz@rp.pl
- "Polityka" - internet@polityka.com.pl
- "Radio Maryja" - radio@radiomaryja.pl
- "Radio Polska" - poczta@radiopolska.pl
- "Radio RMF FM" - redakcja@rmf.fm
- "Radio Zet" - radiozet@radiozet.pl
- "Rzeczypospolita" - p.gociek@rp.pl
- Stowarzyszenie Wolnego Słowa - sws@sws.org.pl
- "Szczerbiec" - info@nop.org.pl
- "Telewizja Trwam" - sekretariat@tv-trwam.pl
- "Trybuna" - redakcja@trybuna.com.pl
- "Tygodnik Solidarność" - redakcja@tygodniksolidarnosc.com
- "Tylko Polska" - ppn@aster.pl

2 września 2009

Apel do dziennikarzy


Na zdjęciu -
Grzegorz Wysok


Apel do Koleżanek i Kolegów dziennikarzy
o obronę wolności słowa


Szanowni Koleżanki i Koledzy!

Zwracam się do Was w sprawie, która powinna wzbudzić Wasz szczególny niepo-
kój. Otóż 22 września rozpoczyna się w lubelskim Sądzie Rejonowym bezprecedensowa rozprawa, której głównym bohaterem będzie piszący te słowa. Oskarżony zostałem z art. 256 i 257 kk za to, że w wydawanych i redagowanym przez siebie piśmie o nazwie "Biuletyn" wyraziłem w sposób publicystyczny swoje stanowis-
ko w związku z roszczeniami majątkowymi i groźbami wysuwanymi wobec Polski przez niektóre wpływowe środowiska żydowskie. Za opisanie prawdy i własny osąd tego procederu Prokuratura postawiła mi zarzuty.

Stoimy wobec narastającej fali tego typu działań. Przypadki podobne do mojego mnożą się, a o ocenie poglądów coraz częściej decyduje zasada "politycznej poprawności", na straży której stoi policja, prokuratura i sądy. W takiej sytuacji konstytu-
cyjna wolność słowa, prasy i wyrażania poglądów staje się fikcją.


Szanowni Państwo!

Kto jak kto, ale właśnie dziennikarze powinni być na te zagrożenia szczególnie wyczuleni. Słowo to przecież nasz warsztat pracy. Apeluję więc do Was o solidarność
w mojej walce o wolność prasy, jak również proszę o obiektywne informowanie
i relacjonowanie przebiegu procesu oraz nieuleganie ewentualnym naciskom ze
strony Waszych mocodawców. Pamiętajcie - dzisiaj ja, a jutro...?

Grzegorz Piotr Wysok
/podpis/
Rad. nacz. "Biuletynu"
ul. Niecała 10/44
20-080 Lublin
tel. (0-81) 53-278-05
http://grzegorzwysok.blogspot.com/


Do wiadomości -
(w kolejności alfabetycznej)

- "Biuletyn Solidarności" - sekretariat.lublin@solidarnosc.org.pl
- "Dobry Znak" - redakcja@gazeta-dobryznak.pl
- "Dziennik Wschodni" - redakcja@dziennikwschodni.pl
- "Gazeta w Lublinie" - redakcja@lublin.agora.pl
- "Idź pod Prąd" - knp@knp.lublin.pl
- "Kurier Lubelski" - mpodgajny@kurierlubelski.pl
- "MM Moje Miasto" - redakcja@mmlublin.pl
- "Najwyższy Czas!" - redakcja@nczas.com.pl
- "Nowy Tydzień" - redakcja@ntlublin.pl
- PAP Lublin - lublin@pap.pl
- Rafał Ziemkiewicz - ziemkiewicz@3w.pl
- Radio Centrum - newsroom@centrum.fm
- Radio "eR" - redakcja@radioer.pl
- Radio Lublin - poczta@radio.lublin.pl
- Radio Podlasie - studio@radiopodlasie.pl
- Stanisław Michalkiewicz - michalkiewicz@michalkiewicz.pl
- TV Lublin - sekretariat@lub.tvp.pl




- Original Massage -
From: alicjabr@gmail.com
To: mndystrybucja@o2.pl
Sent: Sunday, August 30, 2009 9:31 AM
Subject: Proszę o zainteresowanie się sprawą satanistów

Witam serdecznie!

Z dużą uwagą śledzę poczynania Panów w sprawach, które mnie jako matkę,
Polkę i patriotkę również dotykają i są bliskie mojemu sercu. Cieszę się, że są ludzie, którzy potrafią stanąć w obronie polskości i nie dać do końca splugawić dobrego imienia naszej Ojczyzny przez wszelkiej maści pismaków "czerwonej gazety"
czy satanistów.

Problem z którym się zwracam do Państwa dotyczy podobnej kwestii jak ta poru-
szana przez Panów ostatnio (satanistyczny koncert w Bychawie). Chodzi mianowicie o deprawujące i obraźliwe koncerty, które mają się odbyć w (...). Główną "gwiazdą" ma być satanistyczny zespół (...). Na plakacie widnieje logo innego zespołu z odwróconym krzyżem. Sprawdziłam w internecie i okazuje się, że to grupa (...), która swoją stronę internetową firmują pentagramem. Mam nadzieję, że ludzie tacy jak Wy nie dopu-
szczą aby młodzież, którą musimy chronić wybrała się na ten festiwal zła.

To nie koniec. Do (...) przyjedzie zespół (...), o którym ostatnio było głośno z powo-
du procesu sądowego lidera grupy. Satanista ten podarł podczas koncertu Biblię. Jest to przykład najwyższej deprawacji i deptania uczuć religijnych osób, które mieszkają
w naszym katolickim kraju. Ja jako matka chciałabym chronić swoje dzieci przed tego typu skrzywieniami, dlatego zwracam się z prośbą do Państwa. Nie pozwólmy im na
to! Tu chodzi o dobro nasze i naszych dzieci. Diabeł tylko czeka na takie okazje.

Proszę o odpowiedź, jakie działania mają zamiar Państwo podjąć.

Alicja B.

__________

Krótki komentarz:

Zamiast odnotowania w kronice napływających do nas wiadomości postanowiliś-
my zamieścić powyższy tekst wraz z krótką z naszej strony odpowiedzią. Nie wszystko bowiem wygląda tak, jak się na pierwszy rzut oka wydaje, a w naszych ocenach po-
trzeba jest więcej rozsądku, trzeźwości i umiaru niż gorączki i świętego obu-
rzenia.

Redakcja "Biuletynu" odmawia pełnej publikacji listu przesłanego przez p. Alicję. Sprawa bychawskiego koncertu, do której odniosła się Pani w swoim tekście została już dostatecznie szeroko upubliczniona również przez inne środowiska, także wrogie ruchowi narodowemu. W związku z organizacją kolejnych imprez o charakterze sata-nistycznym nie chcemy brać udziału w ich reklamowaniu, zaś czynienie takiego
szumu medialnego za wszelką cenę uważamy za bezideowe i szkodliwe.

Z poważaniem

Tadeusz Zieliński

1 września 2009

Tej wojny nie zapomnimy


Tej wojny nie zapomnimy...

70 lat temu, o świcie 1 września 1939 r. potężna armia niemiecka licząca 1,6 mln żołnierzy zdradziecko uderzyła na Polskę od północy, zachodu i południa. Od strony morza zaatakowano Gdynię, Hel i Westerplatte. Ludność cywilną całego kraju poddano zmasowanym bombardowaniom z powietrza o niespotykanej dotąd w histo-
rii skali. Rozpoczęła się II wojna światowa. Za linią frontu ujawniła się lekceważona przedtem piąta kolumna ówczesnej mniejszości niemieckiej. Nasi rzekomi sojusznicy
- Anglia i Francja też nas zdradzili nie kiwnąwszy palcem w naszej obronie mimo traktatowych zobowiązań. Tylko bohaterskie wojsko polskie wypełniło swój obowiązek walcząc wbrew wszelkim realnym szansom przez pięć tygodni i w znacznej liczbie uchodząc potem z bronią do lasów lub na wygnanie.

Celem tamtej agresji była likwidacja państwa polskiego a następnie i całego naro-
du, wszak po to nas wtedy napadli i taki gotowali nam los. Jednakże od czasów zmia-
ny ustroju przed dwudziestu laty pojawiła się tendencja do przemilczania tragedii tamtego września i krzywd doznanych z niemieckiej ręki. Zmienił się kierunek politycz-
nego uzależnienia, zmienił się też kierunek obwiniania. Na zamówienie politycz-
ne z Zachodu nowe władze w Warszawie chętniej eksponują teraz datę 17 września i zdradzieckie uderzenie Armii Czerwonej, która działając w porozumieniu z Nie-
mcami, w sile 800 tyś. żołnierzy wbiła nam nóż w plecy od wschodu. To prawda, że poprzedni ustrój starał się te fakty tuszować i że wymagają one ujawnienia, a być może nawet wyakcentowania. Niechże wszak jedna prawda nie przesłania drugiej i niech nie służy do manipulowania umysłami młodszych pokoleń. Pamięć o wrze-
śniu powinna pozostać w proporcji rzeczywistych win i wydarzeń. Agresja 1939 r.
i będąca jej następstwem ludobójczo-grabieżcza okupacja Polski do 1945 r. jest po-
nad wszelką wątpliwość historyczną zbrodnią jaką popełnili wobec nas zwłaszcza
Niemcy i z której dotąd się z nami nie rozliczyli.

Dzisiaj zaciera się ślady tych zbrodni i ich sprawców. Mówi się "hitlerowcy", "faszy-
ści", "naziści" czyli tak, aby żadna z ich win do Niemców jako narodu nie przylgnęła. Także i żydowski kult Holocaustu uprawia się tak, jakby Niemców przy tym nie by-
ło. Obchody urządza się na terenie Polski, ale nigdy w Sachsenhausen, Buchenwald, Mauthausen, Ravensbrueck, Dachau i innych obozach na terenie rdzennie nie-
mieckim. W obozie zagłady Auschwitz zaprojektowanym, zbudowanym i prowadzo-
nym przez Niemców, gdzie na podstawie powojennych ustaleń liczbę ofiar przez pra-
wie 30 lat oceniano na ponad 4 mln, dziś szacuje się tylko na 1 150 000 i to wyłą-
cznie Żydów. Gdzie się podziały te 3 mln innych pomordowanych, w tym głównie Polaków i Rosjan? Czemu służy tak masowe fałszowanie straszliwej przecież historii?

Wrzesień 1939 to bardzo ważna i wciąż niedawna lekcja. Poucza ona o tym, że nie wolno ufać Niemcom (ani Rosji) i nie wolno polegać na sojuszach (np. NATO). Poucza o roli jaką także w przyszłości mogą odegrać zbyt beztrosko tolerowane piąte kolum-
ny (np. mniejszość pseudoniemiecka lub Żydzi). Poucza też o konieczności samodzie-
lnego gospodarowania narodową pamięcią historyczną. Być może są zbrodnie, któ-
re w imię chrześcijańskiej moralności trzeba będzie kiedyś wybaczyć. Ale zapomnieć
- nigdy. Wrzesień będziemy pamiętać zawsze.

Tadeusz Zieliński


__________

Video dokument -

28 sierpnia uczestniczyłem jako przedstawiciel Stowarzyszenia Osób Repres-
jonowanych w Stanie Wojennym w zorganizowanej w Warszawie pod patronatem prezydenta RP konferencji nt. "Jak zagospodarowaliśmy naszą wolność?".

Program spotkania obejmował szereg referatów, m.in. Prezydenta Lecha Kaczy-
ńskiego, Ryszarda Bugaja, Janusza Śniadka, historyków profesorów pp. A. Dudka (IPN), W. Roszkowskiego, T. Żukowskiego, pisarza Marka Nowakowskiego i innych. W kon-
ferencji uczestniczył równiż videpremier Waldemar Pawlak.

Wiodącym wątkiem w sesji była refleksja nad stanem narodu i państwa polskiego
w dwadzieścia lat po "okrągłym stole". Udało mi się zabrać głos w dyskusji i przedsta-
wić kilka istotnych uwag na temat spraw, które - moim zdaniem - nie były przez głównych prelegentów zauważone. W zaprezentowanym poniżej materiale filmowym zrealizowanym już po zakończeniu konferencji dzielę się z telewidzami Telewizji Narodowej swoimi wątpliwościami.

Grzegorz Piotr Wysok

Video 1:
Co przemilcza prezydent Kaczyński?
Nowa - stara opozycja





Powyższy film można
również obejrzeć w Telewizji Narodowej - http://www.youtube.com/user/eugeniuszsendecki

Redakcja "Biuletynu"